Babiarz poznał żonę w mało romantycznych okolicznościach. Była jego miłością życia
Ich historia miłości wzrusza do łez.
19 listopada w nocy pojawiła się w sieci informacja o śmierci żony Przemysława Babiarza — Marzeny.
Kobieta od dłuższego czasu chorowała, ale do dziś nie ujawniono przyczyny jej śmierci.
Przemysław Babiarz od blisko 30 lat był w związku małżeńskim z Marzeną Babiarz.
Para poznała się, gdy Babiarz był już po przejściach. Miał za sobą rozwód kościelny.
Do spotkania doszło przypadkowo podczas jednego z eventów. Przemysław Babiarz prowadził targi spożywcze, kiedy nagle ujrzał piękną Marzenę.
“Jej stoisko znajdowało się niedaleko mojego. I tak to się zaczęło” — podkreślił Przemysław Babiarz w rozmowie z “Vivą!”.
Ślub wzięli w czerwcu 1998 roku. Od razu poczuli do siebie miętę i zdecydowali się na wspólną przyszłość.
Dziennikarz wiele razy podkreślał, że idealnie się uzupełniali i uważał ją za wartościową kobietę:
“Z Marzenką nie tylko bardzo się kochamy, ale mamy ten sam system wartości. To kobieta na całe życie. Gdyby jej kiedyś zabrakło, nie szukałbym żadnej innej. Wierzę, że po tamtej stronie będzie nam dane być razem” — podkreślił w rozmowie z miesięcznikiem “Ludzie i wiara”.
Najgorszy czas przyszedł w domu Babiarzów, gdy oboje zachorowali. Na początku 2024 roku dziennikarz miał operację kręgosłupa.
Niestety, ale doszło do poważnych komplikacji, w wyniku których doszło do zakażenia organizmu. Mógł wtedy liczyć na pomoc swojej żony.
Później to Marzena Babiarz potrzebowała pomocy dziennikarza, gdy sama mierzyła się ze zdrowotnymi kłopotami.
Kobieta odeszła 19 listopada, ale nie wiadomo, jaki był powód jej śmierci.