Gdy się poznali, żyli w skrajnej biedzie: “Po kuchni biegały karaluchy”. Historia miłości Lewandowskich
Dziś świętują 11 rocznicę ślubu. Gratulujemy!
Zna ich każdy, choć nie każdy wie jak wyglądały ich początki. Annę i Roberta Lewandowskich nie trzeba nikomu przedstawiać i przez wielu są uznawani za jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Jak do tego doszło, że los postawił ich na swojej drodze i od wielu lat tworzą szczęśliwy związek? Przekonajcie się sami!
Poznali się w 2007 roku na obozie studentów Akademii Wychowania Fizycznego na Mazurach. Po latach Robert tak wspominał ich pierwsze spotkanie:
„Mogłem nie jechać na obóz integracyjny, gdzie spotkałem Anię. Mogłem nie zdążyć… Ale dojechałem na jeden dzień. Pamiętam, że zobaczyłem piękną blondynkę… “
Z kolei Anna przyznała, że w Robercie urzekł ją jego sposób na podryw:
„Lewy ma dobrą bajerę nie tylko na boisku, mówiąc mi: „Słuchaj, daj sobie poznać faceta, którego jeszcze nie znasz” – wyjawiła reporterowi WP.
Później połączył ich nie tylko obóz, ale wspólne studia oraz treningi w tym samym miejscu:
„Nasze pierwsze spotkanie było zabawne. Robert myślał, że gram w tenisa albo tańczę w balecie. Kiedy się dowiedział, że trenuję karate, z początku nie uwierzył. Powiedział mi, że ma na imię Andrzej. Umówiliśmy się w kawiarence przy Chmielnej. I okazało się, że ćwiczymy w tym samym miejscu, ale też zaczęliśmy w tym samym czasie studiować. Dużo było tych zbiegów okoliczności. I treningi mieliśmy w tym samym czasie i w tym samym miejscu w Pruszkowie. Nie mogliśmy się rozmijać. Dziś mówię, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo gdyby Robert nie przeszedł z Legii do Znicza, nie wiadomo, czybyśmy się lepiej poznali” – przyznała Anna.
Choć dziś on jest znanym piłkarzem światowej klasy, a ona prawdziwą bussinesswoman prowadzącą kilka firm i obydwoje nie mogą narzekać na brak pieniędzy, nie zawsze tak było. Gdy ich związek dopiero się rozwijał, nie stać ich było na spełnianie marzeń lub nawet mieszkanie w dobrym standardzie:
„Dla nas rzeczy materialne nie są najważniejsze, staramy się podchodzić do życia według zasady: nie jest istotne to, co masz, ale to, kim jesteś. Zaczynaliśmy wspólne życie zarabiając po 1200 zł. Ja jeździłem Fiatem Bravo, Ania Matizem. Czasem wspominamy życie w mieszkaniu komunalnym. Pamiętamy, jacy byliśmy szczęśliwi, mimo że po kuchni czasem biegały karaluchy” – wyznał Robert Lewandowski w rozmowie z Faktem.
W 2011 roku piłkarz oświadczył się ukochanej podczas romantycznego wyjazdu na Malediwy. Choć Robert dokładnie zaplanował sobie ten dzień, Ania o mało nie pokrzyżowała mu planów – Lewandowski chciał zabrać partnerkę w ustronne miejsce prywatną łódką, jednak ona nalegała, by popłynąć tańszym katamaranem:
“Pamiętasz o łódce? Chciałeś mnie zabrać łódką, która kosztowała 300 dolarów. Nie, nawet mniej. Ja wolałam katamaran wybrać za 50 dolarów – wspominała Anna, a Robert dodał: Chciałaś mi popsuć mój cały plan popłynięcia na bezludną wyspę, oświadczyn: “Nieee, płyńmy katamaranem, gdzie wszyscy”
Anna i Robert Lewandowscy pobrali się 22 czerwca 2013 roku w Serocku. Tak Anna wspominała ten dzień:
„Po ślubie poczułam, że rzeczywiście jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją się bez słów, którzy żyją dla siebie wzajemnie, wspierają się na każdym kroku”
4 maja 2017 roku na świat przyszła ich pierwsza córka, Klara. 6 maja 2020 roku para powitała drugą córkę, Laurę. Ania raz na jakiś czas chętnie wrzuca zdjęcia córek na swoje media społecznościowe, jednak zawsze stara się chronić ich prywatność i zasłaniać dziewczynkom twarze.
Niedawno cała rodzina Lewandowskich rozpoczęła nowy etap w życiu – piłkarz spełnił swoje marzenie i trafił do klubu FC Barcelona, co wymusiło na całej czwórce przeprowadzkę do Hiszpanii. Okazuje się jednak, że to właśnie tam odnaleźli spokój i szczęście:
“To miejsce, w którym mogę nabrać dystansu, inaczej spojrzeć na wszystkie sprawy zawodowe i rodzinne, uporządkować je, nadać priorytety” – mówiła Anna.
W 2023 roku minęło 10 lat od ślubu Roberta i Anny. Z tej okazji para zdecydowała się odnowić przysięgę małżeńską i zorganizowali drugi ślub, na który zaprosili wielu celebrytów i zrelacjonowali go w social mediach. Na weselu państwa młodych wystąpili Sebastian Karpiel-Bułecka, Marina oraz Quebonafide, a na Instagramie Anny Lewandowskiej pojawiły się zdjęcia z przepięknej sesji ślubnej.
Dziś para wciąż pozostaje w szczęśliwym, pełnym miłości związku, a ich dziewczynki rosną jak na drożdżach!
Hajs dodał im glamour, Ann przerobiona do granic możliwości nie wygląda już jak prostaczka, ale mentalnie nią została. Ten Robus to taki prosty ale bardziej zmanipulowany przez Annę niż perfidny sam z siebie.
karaluchy jeszcze mozna zniesc, wkoncu pozyteczne stworzenia, bo zjadaja resztki , ktorych pancia nie sprzatneła, ale fakt wyjscia na mecz z austrią w body , gdzie nie ma biustonosza i promowanie sztucznych hantelek na wysokosci zeber, to juz marny wizerunek zwlaszcza , gdy temu spacerowi towarzysza male dzieci
biustonosz sluzy do podtrzymywania skory wokoł piersi na odpowiednim poziomie i odciązenia kregoslupa, przy calkowitym braku tkanki tluszczowej ta skora w bardzo szybkim tempie znowu sie naciagnie jak balonik z wodą, kolejna operacja za rogiem, pomijajac wrazenia estetyczne, to co ona chciała zapromować w niemieckim miescie ? hiszpanska wolnosc ?
ona juz calkiem zapomniała , ze pozytywnie pragneła wpływac na zachowania i cele polskich kobiet, promowac ruch, sport, dobre zywienie, obecnie pragnie wywolywac jedynie kontrowersje, bo to sie tylko opłaca, bleeeeeeeeeee
Kiedy wreszcie portale przestaną powielać te brednie by Ann? To już jest niesmaczne. 2×1200 zł dla studentów 15 lat temu to było dużo a nie skrajna bieda. Do tego dwa samochody…
Oni są już tak odklejeni od rzeczywistości, że nie wiedzą co to znaczy skrajna bieda. Bieda dla nich jest wtedy jak nie możesz latać prywatnym samolotem po bułki.
Anna Bajkopisarka, żenada..
Jprdle. Od kiedy mieszkanie i dwa samochody to w Polsce “skrajna bieda”?
Żona już półprzytomna…
Dorób dzieci…
Szczere dno… …..
Szczere dno…
Mam większe prestiże… Niż na Ciebie patrzeć…
Odczep się wreszcie… Nie chce Cię… Żonę pomusztruj, a nie mnie… Masz taką żonę to się taką zajmij…
A JAK TO SIE STAŁO, ŻE DOSTALI MIESZKANIE KOMUNALNE????
LUDZIE CZEKAJA NA TAKIE LATAMI!!!!!!!!
ŚCIEMA, ŚCIEMA I JESZCZE RAZ ŚCIEMA
Jak biegały karaluchy to znaczy że w domu były brudy
Karaluchy to kwestia tylko czystości w mieszkaniu 😉 życzę dużo Miłości.
Jezusss nie wiem dlaczego ich ludzie od PR takie bzdury wymyślają i myślą, że ciemny lud to kupi ??? Ja jestem starsza 10 lat i jak studiowałam w Lublinie i było żadnych robaków a królowa by Ann pochodzi z bogatej rodziny gdzie matka pracowała w tv polskiej a ojciec był operatorem filmowym. Ja pochodzę z biednej rodziny, ale nigdy nie byłam głodna i miałam buty a ona takie kłamstwa opowiada że kłania się psychiatra. Wychodzi na to ,że byli patologia i powinno się dzieci zabrać do domu dziecka, brawo Anno robisz z rodziców patologię na cały świat !!!!
skrajna głupota – można być biednym nawet bardzo ale karaluchy nie biorą sie z niej tylko z braku porządku… kto to wymyślił.
Ohyda
Kogo to obchodzi. Rzygam już nimi.
Kozak i potajemne artykuły sponsorowane. NIKT – IM – NIE- WIERZY
Bieda, i dwa samochody 😀 zamknijcie się już.
Co za debile. Wielu Polakom sie nie przelewa a potrafia posprzatac w domu, zeby nie bylo robactwa. Bieda nie oznacza mieszkania z karaluchami. Niestety, dorobek sportowy Lewandowskiego cierpi moim zdaniem przez ten ich “ekshibicjonizm”. Wyglada na to ze pieniadzie niestety przewrocily w glowie.
Durna jak cały ten świat celebrytów blee
Durna jak cały ten świat celebrytów
Litości. Opowieści wyjęte z d..