Jego pierwsza żona zapiła się na śmierć. Z drugą przeżył wspólnie 40 lat. Historia Macieja i Joanny Damięckich
Joanna była z nim do samego końca w zdrowiu i w chorobie.
W piątek 17 listopada w wieku 79 lat zmarł Maciej Damięcki. Aktor był dwa razy żonaty i doczekał się dwójki dzieci. Z drugą żoną przeżył w miłości 40 lat. Jak wyglądała historia jego miłości i rodziny?
Maciej Damięcki pochodził ze znanej rodziny aktorskiej wywodzącej się z drobnej szlachty herbu Dąbrowa. Jego ojcem był aktor i reżyser Dobiesław Damięcki, a matką Irena Górska. Swoją przygodę z aktorstwem Maciej rozpoczął w 1966 roku, gdy zaczął występować w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Na swoim koncie miał wiele filmów i seriali, w tym tytuły takie jak “I ty zostaniesz Indianinem”, “Barwy walki”, “Popioły”, Rzeczpospolita babska”, “Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, “Stawka większa niż życie”, “Na dobre i na złe”.
Obecnie był znany przede wszystkim z roli Jana Grzyba w serialu TVP “Plebania” oraz z roli proboszcza w “M jak miłość”.
Aktor miał za sobą nieudane małżeństwo z Anitą Dymszówną – córką komika Adolfa Dymszy i tancerki Zofii Olechnowicz, którą poślubił w 1970 roku. Obydwoje studiowali na jednym roku w PWST w Warszawie, jednak dopiero po studiach zapałali do siebie prawdziwą miłością. Ich ślub i wesele, na którym pojawiło się 60 osób odbyły się 1 kwietnia 1970 roku w Warszawie. Matka Macieja, Irena Górska-Damięcka nie miała jednak dobrego zdania o synowej:
“Anita to urocze i nieprawdopodobnie utalentowane skądinąd, ale… zwierzątko. […] Ona jednak dyktuje tempo życia! Maciek usiłuje nadążyć za nią” – pisała w książce “Wygrałam życie”
Ich małżeństwo przetrwało jedynie 7 lat i w 1977 roku para zdecydowała się na rozwód. Jednym z powodów rozstania była nagonka, która spadła na kobietę po tym, jak oddała chorego na Alzheimera ojca do przytułku. Środowisko artystyczne było oburzone tym, że słynny Adolf Dymsza trafił do Domu Opieki Społecznej w Górze Kalwarii. Po rozstaniu z mężem Anita zerwała kontakt z bliskimi i wyjechała z Warszawy, popadając w alkoholizm. Zmarła w zapomnieniu 7 lipca 1999 roku. Po latach Damięcki tak wspominał pierwszą żonę:
„Była fantastyczną, zdolną aktorką, ale sama o sobie mówiła, że jest naznaczona przez los piętnem kobiety fatalnej”.
Swoją drugą żonę, Joannę Stankiewicz Maciej poznał na początku lat 80. Zauroczenie było tak silne, że para nie czekała długo z zalegalizowaniem związku i szybko się pobrała. Tym razem Maciej i jego żona stronili od mediów i bardzo dbali o swoją prywatność, rzadko pojawiając się na imprezach towarzyskich. Jak później wspominał aktor, to właśnie u boku drugiej żony odnalazł szczęście i domowy spokój.
Przez wiele lat Joanna w pełni poświęcała się opiece nad domem, dotrzymując umowy, którą zawarła ze swoim zapracowanym mężem. Mimo to, nigdy się nie skarżyła:
“Męża bardzo często nie było i ciężar wychowania — co on zresztą zawsze podkreśla — spadał na mnie. Myśmy postanowili, że pierwsze 10 lat będę z dziećmi i nie pójdę do pracy. Oczywiście imałam się różnych zajęć, bo nie można być tylko w pieluchach. A przypomnę, że wtedy były tylko tetrowe” – opowiadała w rozmowie z Onetem
Para doczekała się dwójki dzieci: Mateusza i Matyldy, którzy również poszli w ślady swojego sławnego taty i kontynuowali rodzinną ścieżkę zawodową.
Mateusz zdobył ogromną popularność dzięki rolom w takich produkcjach, jak “Przedwiośnie”, “Jutro idziemy do kina”, “Kochaj i tańcz”, “Czas honoru”, “W rytmie serca”, czy “Furioza”. Matylda wybrała teatr i rysunek. Dziś możemy ją oglądać na scenie m.in warszawskiego Teatru Polonia czy Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Swoje umiejętności wokalne prezentuje także na Scenie Prapremier InVitro w Lublinie.
Również macierzyństwo było dla Joanny wyboistą drogą. W jednym z wywiadów przyznała, że wychowanie dzieci w tak młodym wieku było dla niej prawdziwym wyzwaniem:
“Byłam bardzo młoda, kiedy urodziłam Mateusza. Miałam 23 lata, w obecnych czasach kobiety później decydują się na dzieci. Zmienił się też sposób wychowywania. Nikt jednak — wtedy i dziś — nie uczy macierzyństwa. Ja przynajmniej nie czytałam żadnych książek i wydaje mi się, że to wszystko było bardzo spontaniczne”
Choć Maciej i Joanna rzadko pojawiali się w mediach, czasem zdarzało się, że robili wyjątek w ważnej sprawie. Tak było w 2013 roku, gdy Damięccy zasiedli na kanapie “Dzień dobry TVN”, by opowiedzieć o zmaganiach aktora z rakiem prostaty:
“To nie jest wyrok śmierci. Oczywiście, najlepiej, jeśli się złapie tę chorobę w stadium początkowym. Trzeba się oddać w ręce fachowca, który wie, co w tym przypadku robić. Ja w swoim przypadku miałem tak, że akurat miałem próby, przedstawienia i pogodziłem jedno z drugim.”
Ich ostatnim wspólnym wyjściem było pojawienie się na premierze spektaklu “Prezent urodzinowy” w reżyserii Jerzego Bończaka w warszawskim Teatrze Capitol w 2022 roku. Małżeństwo zapozowało wówczas razem na ściance.
Maciej i Joanna byli razem 40 lat i przez cały ten czas pozostawali dla siebie ogromnym wsparciem, stawiając razem czoła wszelkim przeciwnościom losu i chorobom. Niestety, ich historię nagle przerwała śmierć Macieja pogrążając jego żonę i dzieci w głębokim smutku i żałobie.
Jego pierwsza żona zapiła się na śmierć. Z drugą przeżył wspólnie 40 lat. Historia Macieja i Joanny Damięckich
Joanna była z nim do samego końca w zdrowiu i w chorobie NIE ZNAŁAM TEJ HISTORII … OGÓLNIE NIE INTERESOWAŁAM SIĘ NIGDY NIE WIEDZIAŁAM ŻE DONOSIŁ NA SB , NA KOLEGÓW …. TO STRASZNE , CO ROBIŁ
Co tu komentować ? Kryształowy nie był a jego dzieci też dziwactwo totalne
Zapomnieliście wspomnieć o jego karierze konfidenta, tw bliźniak zdaję sie
Dlaczego nie stanal w obronie pani Anity.Ona calkowicie zostala zniszczona przez tz.elite warszawska.Biedna kobieta.Mam nadzieje ze teraz sa razem.