Najpierw ukrywali związek, a teraz ogłosili ciążę! Historia Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego
"Zakazana" miłość z programu randkowego.
Karolina Gilon jakiś czas temu obwieściła światu, że znów jest zakochana. Choć początkowo nie chciała zdradzić, kim jest jej nowy wybranek, ostatecznie potwierdziła doniesienia, że jej nowym partnerem jest Mateusz Świerczyński z „Love Island”. Jak wyglądała ich nietypowa historia miłości?
Karolina swoją przygode z show-biznesem zaczęła w 2013 roku, gdy wystąpiła w serialu “Miłość na bogato”. Dwa lata później spróbowała swoich sił w modelingu, biorąc udział w programie „Top Model”, jednakże szybko okazało się, że świat mody nie był tym, do którego celebrytka chciała przynależeć. Karolina marzyła bowiem o pracy w telewizji.
Początkowo nowego zawodu uczyła się w stacji TTV, ale później skorzystała z szansy i przeszła do Polsatu. Od tego momentu stała się też pierwszoligową celebrytką i dała się poznać jako prowadząca programy “Love Island” oraz “Ninja Warrior”. I choć w “Love Island” to Karolina pomaga uczestnikom programu odnaleźć miłość, okazało się, że strzała amora dopadła również ją i to właśnie w jednej z edycji show!
Mateusz Świerczyński wziął udział w 7. edycji “Love Island. Wyspa miłości” i dotarł do samego finału. Nie odnalazł jednak miłości wśród innych uczestniczek – zamiast tego zwrócił uwagę na prowadzącą, choć program nie przewidywał takiego scenariusza:
“W programie, jak wchodzisz jako uczestnik, to przed panią prowadząca jest ściana, której się nie da przeskoczyć. Oczywiście, pani prowadząca podoba się wszystkim uczestnikom. Nie miałem takich myśli, by próbować dostać się do serca Karoliny” – wyznał.
Wszystko zmieniło się jednak wraz z końcem programu – Mateusz szybko rozstał się ze swoją telewizyjną partnerką i postanowił odnowić kontakt z Karoliną. Początkowo nie było jednak łatwo i nic nie wskazywało na to, że ich relacja przeistoczy się w związek:
“Po programie rozstałem się z dziewczyną, z którą wyszliśmy z „Love Island”. Z Karoliną mieliśmy kontakt koleżeński. Nie wiedziałem, w którą stronę to idzie. Przyszedł taki moment, że trochę mnie odsunęła od siebie… Też trochę odpuściłem. Później Karolina zaproponowała kino. Pojechaliśmy na film o bombie atomowej. Ten film okazał się taką bombą w naszej relacji”.
Sama Karolina miała duże wątpliwości i bała się brnąć w relację z Mateuszem – ostatecznie jej zachowanie mogło zostać odebrane jako nieprofesjonalne, choć łączący ich program zdążył już się zakończyć. Mimo to, postanowiła spróbować:
“Bałam się, że może nie wypada. Jestem jednak prowadzącą tego programu. Może nie powinnam, może to zostanie źle ocenione, co powiedzą ludzie… Miałam cały czas taki margines bezpieczeństwa. Ciągnęło mnie do niego, ale jak robiłam krok do przodu, to zaraz były dwa wstecz. Rzeczywiście był moment, że się wycofałam. Pewnego dnia mówię „po co?”. Przemyślałam to i obiektywnie nie ma w tym nic złego. Idąc do kina, nie myślałam, że to będzie randka. To Mati zrobił z tego randkę”.
Gdy obydwoje mieli już pewność, że łączy ich coś więcej niż koleżeńskie relacje, postanowili utrzymywać swój związek w tajemnicy przed światem. Nie chcieli narażać się na krytykę i złośliwe komentarze:
“Trudne to było dla mnie, bo rodziła się we mnie chęć pokazania naszej relacji światu, czego wcześniej nigdy nie miałam. Nie poznawałam samej siebie. Z drugiej strony miałam świadomość, że nasz związek spowoduje zainteresowanie mediów i dla wielu będzie to dość dziwne, że prowadząca program i uczestnik postanowili być razem. Ale przecież zadaniem programu jest znalezienie uczestnikom pary. W jakich konfiguracjach? Nie jest to określone. Obawiałam się, że po ogłoszeniu naszego związku nagle pojawi się cała masa ludzi, którzy nie będą życzyć nam dobrze” – wyznała Karolina w wywiadzie dla “Vivy”.
Jednocześnie w rozmowie z Kozaczkiem Karolina przyznała, że nie spieszyli się z decyzją o ujawnieniu swojego związku, ponieważ najpierw chcieli się na spokojnie lepiej poznać i sobą nacieszyć:
“My nie ukrywaliśmy nigdy tego związku. My po prostu chcieliśmy się poznać. Ja wiem jak związki są komentowane i wiedziałam, że jak pokażę mojego partnera, to wszędzie będą nagłówki i tak dalej. Ale zanim ten cały szum, to ja wolałam się upewnić czy między nami to jest naprawdę „to”. I to dla nas było najważniejsze, żebyśmy my się poznali, my wiedzieli, że to jest na 100%, a dopiero [potem – przyp.red] pokazać to światu i wystawić się na tą próbę, która jest ogromną próbą związku w show-biznesie. Nie każdy człowiek, który nas ogląda teraz i w ogóle w social mediach wie jakie to jest trudne, kiedy czytasz te wszystkie komentarze, kiedy każdy ma coś do powiedzenia. Ja Matiemu mówiłam wielokrotnie: „Słuchaj, to nie jest takie proste jak ci się wydaje, że o wstawimy zdjęcie razem wspólne i wszyscy będa nam klaskać”, bo tak nie jest. Bo wiem, że ludzie potrafią też być tacy, jacy są – okrutni.”
Początkowo Karolina ograniczyła się jedynie do poinformowania, że znów jest szczęśliwie zakochana. Pod koniec 2023 roku poinformowała o swoim urlopie w Meksyku, jednocześnie podkreślając, że nie leci sama:
“Ktoś mi towarzyszy. Nie lecę sama. Będzie to ktoś, kto był moim bardzo fajnym kolegą. Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że będzie moim partnerem. Nigdy na niego nie patrzyłam w ten sposób. Zawsze się po prostu lubiliśmy. Wyszło później tak, że się w sobie zakochaliśmy po prostu. Na fundamencie koleżeństwa można zbudować bardzo fajną dojrzałą relację. W końcu [jestem zakochana] szczęśliwie. W końcu tak, jak – mam wrażenie – na to zasługuję. (…) Jesteśmy w sobie zakochani. Wiem, że przetrwamy wszystko. (…) Skupiamy się na sobie. Sami jesteśmy zaskoczeni, że się w sobie zakochaliśmy. Jesteśmy w szoku. To była prawdziwa strzała Amora. Ja się zakochałam po uszy.”
Pokazała też zdjęcie, na którym trzyma za rękę tajemniczego mężczyznę.
Krótko po wyznaniu Karoliny w sieci zaroiło się od spekulacji i plotek, a niezawodni internetowi detektywi coraz częściej głosili teorię, że prowadząca “Love Island” jest zakochana w uczestniku programu. Ostatecznie sama Karolina zdecydowała się przerwać milczenie i opublikowała wspólne zdjęcie z ukochanym z okazji urodzin Mateusza:
“Nadszedł ten „sądny” dzień, gdy wrzuciłam nasze wspólne zdjęcie na Instagram z okazji urodzin Mateusza. Już chciałam, żeby świat dowiedział się o nas, bo po pierwsze, Mati jest bardzo ważną częścią mojego życia, a po drugie, do tej pory dość aktywnie relacjonowałam swoje życie w sieci, więc moi followersi dziwili się, skąd u mnie ta niespodziewana cisza. Pojawiło się kilka komentarzy przepełnionych jadem. Ale ogromna większość życzyła nam dobrze. Ludzie rozumieli, że nasza miłość to nie ściema, telewizyjna fikcja czy wymysł, który ma pomóc w promocji kolejnego sezonu programu” – wyznała w “Vivie”.
W urodzinowym poście dla Mateusza Karolina opublikowała serię zdjęć oraz wymowny wpis:
“Mama zawsze mówiła, że jak mnie strzeli to w najmniej oczekiwanym momencie… I że będę wiedziała… tak jest… wiem. I wiem też, że dziś urodziny obchodzi osoba, która w ciągu kilku miesięcy stała się moim najlepszym ziomkiem, przyjacielem, wsparciem, oaza spokoju, kochankiem, kompanem do podróży i wszystkich innych szaleństw. I mimo że obchodzi dziś parę wiosen mniej niż ja, mam na swoim koncie to wiem, że trafiłam na dojrzałego faceta, który daje mi »święty spokój« o jakim zawsze marzyłam w relacji. Dzięki Mati, że jesteś. I bądź jak najdłużej”.
Gdy tylko para przestała się kryć ze swoim związkiem, Karolina i Mateusz zaczęli pojawiać się wspólnie na celebryckich eventach oraz publikować wspólne fotki w mediach społecznościowych. Szybko okazało się, że fani z całego serca kibicują parze i trzymają kciuki za ich związek. Nie brakowało też pytań o plany na przyszłość i kolejne etapy w związku. W rozmowie z Kozaczkiem Karolina podkreśliła jednak, że najpierw chce się nacieszyć świeżym związkiem:
“Dajcie nam się nacieszyć jeszcze tym związkiem, na wszystko przyjdzie czas. Te etapy wszystkie kolejne są tak fajne, ekscytujące, one muszą przyjść z czasem. Ja już byłam raz w życiu zaręczona po dwóch miesiącach, więc już naprawdę zróbmy to na poważnie tym razem.”
Jednocześnie w jednym z wywiadów Karolina zdradziła, że ona i Mateusz bardzo szybko zamieszkali razem. Mało tego, para wkrótce planuje przeprowadzkę do otoczonego lasem domu:
“Jak tylko wróciłam z nagrań, to szybko podjęliśmy decyzję, żeby zamieszkać razem. Zostaliśmy w moim mieszkaniu. Zresztą wcześniej – gdy ja pracowałam – Mateusz opiekował się u mnie kotami, u mnie też spędzaliśmy większość czasu, więc tylko trzeba było dowieźć trochę Mateusza rzeczy. Kochamy nasze mieszkanie, ale pod koniec roku odbieramy klucze do nowego. Tam będziemy cieszyć się bliskością lasu. Tym, że będziemy mieli gdzie spacerować i uprawiać sport. To będzie już takie nasze miejsce właściwe”
Niespodziewanie radosną idyllę przerwał post Karoliny pod koniec lipca 2024. Na nagraniu wyraźnie zmęczona celebrytka poinformowała, że znika z mediów społecznościowych ze względu na pogarszające się zdrowie psychiczne. Przekaz mocno zmartwił internautów, którzy zastanawiali się, czy jej związek z Mateuszem przechodzi jakiś kryzys.
Ostatecznie po dłuższej medialnej ciszy Karolina wróciła z zupełnie nową, zaskakującą informacją – okazało się, że ona i Mateusz spodziewają się dziecka!
“Nie było mnie tu trochę, ale…
Ale wracamy z podwojoną mocą…dosłownie. Zaczynamy z Matim kolejna i zapewne najpiękniejszą przygodę w naszym życiu… Dzięki Panie bocianie. Trafiłeś pod właściwy adres w idealnym czasie. A Ty…dawaj już do nas” – napisała w nagraniu opowiadającym historię jej ciąży.
Jak dalej będzie wyglądać historia miłości Karoliny i Mateusza? Trzymamy kciuki, by “żyli długo i szczęśliwie”!
Najpierw ukrywali związek, a teraz ogłosili ciążę! Historia Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego
“Zakazana” miłość z programu randkowego. ŁOJEJ CO TO BĘDZIE GILON ZACIĄŻYŁA Z MATEUSZEM , KTÓRE SLYNIE Z NIEWIERNOŚCI
Historia miłości Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego
Karolina Gilon jakiś czas temu obwieściła światu, że znów jest zakochana. Choć początkowo nie chciała zdradzić, kim jest jej nowy wybranek, ostatecznie potwierdziła doniesienia, że jej nowym partnerem jest Mate ALE TRAFIŁA NA MATEUSZA CO LIZAL WSZYSTKIE DZIEWCZYNY , OGÓLNIE CWANIAK … GILON KASY MA DUŻO , TO SIĘ BĘDZIE BAWIŁ NA JEJ KOSZT , A PO CO TA CIĄŻA ???