Połączyło ich gorące uczucie, które szybko się wypaliło. Byli razem trzy lata i doczekali się syna
Dziś każde z nich poszło w swoją strone, jednak wciąż pałają do siebie sympatią.
Alicja Bachleda-Curuś pochodzi ze słynnej góralskiej rodziny. Już jako mała dziewczynka przejawiała artystyczny talent – śpiewała, występowała i brała udział w wokalnych konkursach. Po raz pierwszy zrobiło się o niej głośno w 1999 roku za sprawą roli Zosi w ekranizacji “Pana Tadeusza” w reżyserii Andrzeja Wajdy. 16-letnia wówczas Alicja zaczarowała swoim talentem widzów, a rola otworzyła jej furtkę do kariery. Początkująca aktorka postanowiła wówczas kształcić się w jednej z najlepszych szkół aktorskich na świecie i kilka lat później rozpoczęła studia w Lee Strasberg Theatre and Film Institute w Nowym Jorku. Po latach w jednym z wywiadów przyznała, że nie oczekiwała ogromnej, hollywoodzkiej kariery:
„Przyjechałam skosztować amerykańskiego snu. Nie stawiałam sobie wielkich celów”.
Na kolejny sukces nie trzeba było długo czekać: Alicja dostała główną rolę w amerykańsko-irlandzkiej produkcji “Ondine”, a jej filmowym partnerem został Colin Farrell.
Jak to często bywa w przypadku aktorów, romans z filmu szybko przeniósł się na życie prywatne, a prasa i portale plotkarskie zaczęły doszukiwać się dowodów, że Alicja i Colin mają się ku sobie nie tylko na ekranie. Sami zainteresowani długo nie chcieli komentować krążących pogłosek i robili wszystko, by nie dać się złapać przez paparazzi. Obydwoje mieli już na koncie nieudane związki – ona miała za sobą przelotne relacje z dziedzicami fortun, Sebastianem Kulczykiem i Piotrem Woźniakiem-Starakiem. On uchodził za łamacza kobiecych serc i hollywoodzkiego amanta, a wśród kobiet, z którymi miał okazję być w związku lub mieć przelotny romans były m.in Michelle Rodriguez, Maeve Quinlan, Ashley Scott, Angelina Jolie, Britney Spears, Demi Moore, Rosario Dawson, Lindsay Lohan, Carmen Electra, Emma Forest oraz Kim Bordenave, z którą w 2003 roku doczekał się syna Jamesa. Wydawało się jednak, że uczucie, które rozkwitło między Alicją Bachledą-Curuś i Colinem Farrellem miało być zupełnie inne, wyjątkowe i dalekie od poprzednich, przelotnych romansów. W jednym z wywiadów dla “Vivy” aktorka wyznała:
“Spadło na nas takie uczucie, że wiedzieliśmy, że czeka nas coś wyjątkowego”.
Jakiś czas później para zaczęła coraz śmielej pojawiać się razem na ściankach, a paparazzi niejednokrotnie przyłapali ich na romantycznych chwilach we dwoje. Para zapałała do siebie tak namiętnym uczuciem, że w połowie 2009 roku świat obiegła informacja o ciąży Alicji. Syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella, Henry Tadeusz Farrell przyszedł na świat 7 października 2009 roku w Los Angeles. Niecałe trzy tygodnie później świeżo upieczeni rodzice jak gdyby nigdy nic pojawili się na rozdaniu Złotych Globów, wyglądając przy tym zjawiskowo.
W jednym z wywiadów Alicja przyznała, że początkowo informacja o ciąży napełniła ją przerażeniem i niepewnością:
“Wcześniej nie miałam instynktu ani wizji macierzyństwa, nie miałam takich marzeń, ale może byłam zbyt zajęta na to, może też za młoda? Mój syn Henio po prostu nas wybrał. Poznałam jego tatę i rozpoznaliśmy w sobie taką więź, że temat dziecka stał się bardzo otwarty. To nasze uczucie spowodowało, że przyjęliśmy rzeczywistość taką, jaka jest. Jak się okazało, że Henio się pojawi, towarzyszyła mi niepewność, ale nie obawiałam się, że nie sprostam”.
Na początku 2010 roku swoją premierę miał film “Ondine”, a para rozpoczęła podróż po premierach i zagranicznych wydarzeniach. Obydwoje wyglądali na głęboko zakochanych i wszyscy spodziewali się, że w końcu znalazła się kobieta, której udało się usidlić przystojnego aktora i przekonać go do ustatkowania się. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna – pod koniec 2010 roku w mediach pojawiły się pierwsze plotki o rozstaniu pary. Kilka tygodni później, w styczniu 2011 roku Alicja Bachleda-Curuś oficjalnie potwierdziła, że jej związek z Colinem Farrellem jest już przeszłością. W wywiadzie dla “Twojego Stylu”, Alicja zdradziła powody rozstania:
“Ważne, by spojrzeć na związek z boku i zastanowić się, czy idziemy we właściwym kierunku. Cieszę się, że nam się to udało i podjęliśmy z Colinem decyzję, by nasz związek przerodził się w ten bardziej przyjacielski, równocześnie odnosząc się z szacunkiem do uczucia, które nas łączyło. Bo mimo że nie żyjemy razem, jesteśmy sobie bliscy i wzajemnie się wspieramy. I zależy nam, żeby w miłości wychowywać naszego Henia”.
O związku córki wypowiadała się również jej mama, pani Linda. Kobieta przyznała, że była to “spontaniczna miłość” oraz przytoczyła historię o wizytach aktora w Polsce:
„To była bardzo spontaniczna miłość i niestety po dwóch latach się rozstali. No, ludzie się rozstają -opowiadała w programie Małgosi Ohme – Colin był parę razy. Udało nam się jakoś dwa razy go przeszmuglować z lotniska. Mamy pewną możliwość, żeby wychodził innym wyjściem, żeby nie wychodził z innymi pasażerami, gdzie indziej czekał samochód”.
O rozstaniu w 2019 roku wypowiedział się również sam Colin Farrell, a media szybko zaczęły spekulować, że aktor żałuje rozstania z Polką:
“Żyłem wspaniałym życiem, miałem ogromną fortunę, cudowne dzieci (Henry’ego i starszego syna Jamesa – red.) i świetną rodzinę, ale wybrałem wolność, która niczego mi nie dała” – miał powiedzieć aktor. Nigdy więcej nie odniósł się jednak do tych słów.
Po rozstaniu para postanowiła całkowicie skupić się na swoim synu, by zrekompensować mu rozstanie rodziców:
“Nam udało się rozstać w przyjaźni, więc te nasze kontakty były bardzo pozytywne i radosne. Teraz jak z nim rozmawiam, to widzi same pozytywy w tym, że ma dwa domy, dwa sety prezentów na święta, na urodziny. Taki spryciarz. Staraliśmy się nigdy nie dać Heniowi odczuć, że czegoś mu brakuje. Wypełnialiśmy tę potencjalną lukę dużą dawką miłości i atencji, uwagi” – opowiadała Alicja.
Z kolei w 2022 roku aktorka udzieliła wywiadu Szymonowi Majewskiemu, w którym opowiedziała szerzej o synu i byłym partnerze. Odniosła się też do sugestii, jakoby syn pary miał iść w ślady rodziców i zostać aktorem:
“Już widzę w nim osobę gdzieś tam uformowaną. Ufam mu. Uważam, że ma w sobie mądrość, której ja czasami nawet nie mam. Jest wrażliwy, ma w dobie naturalną dobroć […] Przejawia dryg aktorski. Jest naprawdę utalentowany. Na pewno będzie coś robił wokół filmu […] Colin bardziej niż ja chce go ustrzec przed aktorstwem. Ja miałam bardzo dobre wspomnienia, może dlatego, że zaczynałam jako dziecko. Miałam dość bezpieczną tę drogę. W pewnym wieku można już dostrzec, że Hollywood jest niebezpieczne, a ja byłam przed tym uchroniona. Myślę, że Colin przed tym chce go ostrzec i ochronić, ale będzie robił, co będzie chciał – wyznała, po czym nawiązała do Farrella i jego stosunków z synem: Mają świetny kontakt. Wszyscy trzymamy sztamę, dlatego on czuje bezpieczeństwo i docenia nas.”
Dziś każde z nich poszło swoją drogą. I choć niewiele wiadomo o życiu miłosnym Colina Farrella, Alicja Bachleda-Curuś układa sobie życie z tajemniczym Amerykaninem, z którym według doniesień mediów jest zaręczona. Alicję i Colina wciąż jednak łączy ich syn, a ostatnie wydarzenia zapewniły nas, że ex-para wciąż ma ze sobą bardzo dobry kontakt – Colin Farrell zdecydował się zabrać swojego syna na tegoroczne Oscary, a Alicja nie miała nic przeciwko temu pomysłowi:
“Bardzo się cieszymy z tegorocznej nominacji i trzymamy mocno kciuki za Colina, a w szczególności Henry, który tym razem będzie mu towarzyszyć podczas ceremonii”- mówiła.