Swojego przyszłego męża zobaczyła w gazecie. Historia Justyny Steczkowskiej i Macieja Myszkowskiego

Para pokonała kryzys, który nieomal skończył się rozwodem.

7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

P.Myszkowski okazał się mężczyzną bez honoru,był obrzydliwie jawnie zdradzany. Na zdjęciach widać jak p.Justyna z pomocą chirurgów zmieniała swoje oblicze. Żenujące są zdjęcia matki ,dorosłych synów,w kreacjach eksponujących ciało,sadze,że synowie czują się zażenowani wizerunkiem ich matki. Chyba,że synowie tak samo jak i mąż są poprostu bezwolni i to jest smutne.

Dziewczyna nie przypomina już siebie, smutne. Chociaż zmiany niewiele dały …

Piękna para. Wyglądają rewelacyjnie. Piosenki Justyny uwielbiam. :-)))

Puszczała się i prowadzała ze swoim managerem,wszczyscy o tym wiedzą,zdjęcia wszędzie byly

Zdradziła go ale tak poetycko to nazywa

Hahaha

Sprawdźcie chronologię, co wy wypisujecie.
Pierwszy raz zobaczyla go w 1999 , kilka lat później poznali się na festiwalu a w 2000 wzięli ślub.co za bzdury,umiecie liczyć???