Taylor Swift ma nie lada zachcianki przed koncertem. Oto lista jej wymagań!
Część z nich przyprawia o zawrót głowy...
Taylor Swift to nazwisko, którego nie trzeba przedstawiać nikomu. Amerykańska piosenkarka i zdobywczyni wielu nagród, w tym 11 Grammy stała się ikoną nie tylko ze względu na swoje muzyczne osiągniecia, ale także zaangażowanie społeczne i filantropię. Dziś jest jedną z najlepiej sprzedających się artystek na całym świecie, a jej koncerty przyciągają miliony.
Teraz artystka w ramach trasy koncertowej “The Eras Tour” zawita do Polski, gdzie szczęśliwcy, którym udało się zdobyć bilety na jej występ będą mogli posłuchać jej na żywo od 1 do 3 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie.
Okazuje się jednak, że koncerty Swift to nie tylko ogromne wydarzenie i z miejsca wyprzedające się bilety. Jak przystało na prawdziwą gwiazdę Taylor ma bardzo konkretne wymagania, które muszą zostać spełnione, by zechciała wystąpić. Jak wyglądają jej koncertowe “zachcianki”? Część z nich przyprawia o zawrót głowy!
Przede wszystkim organizatorzy koncertów artystki otrzymują długą listę produktów niezbędnych podczas trasy koncertowej gwiazdy:
“Wymagania Swift dotyczące znacznie ewoluowały od jej początków w branży muzycznej. Początkowo zadowalała się prostymi przekąskami w swojej garderobie, teraz na liście żądań umieszcza takie produkty jak Red Bull i mac’n’cheese” – ujawnia “7news”
Z kolei jak donosi portal “VnExpress International” Taylor Swift ma życzy sobie… garderoby ozdabianej kryształkami Swarovskiego:
“Niezbędne elementy trasy koncertowej Taylor Swift to m.in. garderoba ozdobiona kryształkami Swarovskiego i mrożone americano ze Starbucksa dostarczane do jej pokoju hotelowego o godzinie 11:00”.
Prócz tego piosenkarka nie wyobraża sobie trasy koncertowej bez kilku konkretnych produktów spożywczych, w tym… kostki masła:
“Butelka mleka czekoladowego, butelka soku winogronowego, paczka chipsów, kostka masła” – ujawnia “Cosmopolitan”.
Śmieciowe te wymagania żywieniowe ma 😂😂😂😂
Faktycznie „straszne” wymagania!!jedzenie i picie
Pogonić dziadówę a nie jeszcze jakieś zachcianki spełniać. Pseudo gwiazdeczki z amerychańskiej wioseczki. Ludzie to teraz byle szmelcem się zachwycają. Ni do rymu ni do taktu.
Przede wszystkim trzeba wyznaczać płodność, co można wykorzystać także w antykoncepcji! Polecam test owulacyjny na ślinę Afrodyta!