Kinga Rusin zachorowała na egzotycznej wyprawie. “Odcięło mi prąd!”

Kinga Rusin Kinga Rusin

Kinga Rusin po tym jak odeszła z telewizji, zaczęła stawiać na częste podróże. Dziennikarka razem z życiowym partnerem — Markiem Kujaw zwiedza wszystkie zakątki świata. Niestety, ale ostatnio daleka podróż kosztowała ją sporo nerwów. Prezenterka telewizyjna poważnie zachorowała i podzieliła się tym w poście na Instagramie.

Kinga Rusin poprowadzi z nim „Dzień dobry TVN”. Widzowie będą w szoku!

Kinga Rusin rozchorowała się  tropikach. Podzieliła się zaskakującymi szczegółami!

Kinga Rusin jest nie tylko gwiazdą telewizji, ale także prężnie działającą bizneswomen. Dziennikarka prowadzi swoją markę kosmetyków naturalnych z każdego zakątka świata. Ma to szczęście, że może pracować zdalnie, co daje jej dużo wolności i swobody.

Ostatnio Kinga Rusin była razem z Markiem Kujawą w Ekwadorze. Niestety w czasie egzotycznej wyprawy kolejny raz we znaki dała się dziennikarce choroba wysokościowa. Objawiała się u dziennikarki z powodu niskiego ciśnienia oraz braku wystarczającej ilości tlenu.

Prawie zemdlałam na drodze z Guayaquil do Cuenca! Znów (tak jak rok temu w Peru) miałam objawy choroby wysokościowej, ale trudno się temu dziwić, skoro w 3 godziny wjechaliśmy z poziomu 4 m n.p.m. na ok. 4200 m n.p.m. — powiedziała Kinga Rusin. 

Kinga Rusin wraca do telewizji! Widzowie przecierają oczy ze zdumienia

Kinga Rusin o zarzutach nepotyzmu, które spadły na Englerta: „Super, że jest ten szum”

Na szczęście w trudnych chwilach Kinga Rusin zawsze może na swojego partnera — Marka Kujawę. To on, gdy tylko zobaczył, że jego ukochana źle się czuje, to od razu zareagował. Pomógł jej specjalnym specyfikiem, który sprawił, że dziennikarka od razu poczuła się nieco lepiej…

Po prostu odcięło mi prąd, pomimo zażywania od kilku dni diuramidu. Na szczęście Marek ma zawsze ze sobą walizkę “pierwszej pomocy”. Zmierzył mi pulsoksymetrem poziom tlenu, a następnie zaordynował peruwiańską metodę wdychania oparów spirytusu (żeby wywołać gwałtowny kaszel). Wróciłam do siebie i najszybciej jak się dało, zjechaliśmy do Cuenca (na 2500 m n.p.m.), żeby tu przez kilka dni zaaklimatyzować się do dalszej podróży po wyższych partiach Andów — zdradziła Kinga Rusin.

Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram.
Kinga Rusin, fot. Instagram.

pasekkozak

 

Maciej Lechociński - Redaktor

Redaktor, reporter i wydawca serwisu zajmujący się show-biznesem od 2021 roku. Doświadczenie zdobywał w redakcjach takich jak: Plejada, Plotek oraz "Fakt". Od października 2024 roku związany z redakcją Kozaczek.pl, gdzie z pasją śledzi świat gwiazd, medialne afery i historie, o których wszyscy mówią.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Szał co zasłania faldy skóry zwisające jak pajęczyna pod sufitem

To straszne.Dobrze, że Kujawa miał ze soba wódkę.