Krzysztof Rutkowski obwieścił odnalezienie Grzegorza Borysa. Internauci: “Nie sugeruj, że tyś go złapał”
Dziś media obiegła informacja o odnalezieniu ciała 44-letniego Grzegorza Borysa, byłego wojskowego, który 20 października zamordował własnego 6-letniego syna. Mężczyzna uciekł z mieszkania przed przyjazdem policji i jeszcze tego samego dnia rozpoczęła się obława, w której udział wzięło ponad tysiąc funkcjonariuszy policji, Żandarmerii Wojskowej, Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Straży Leśnej. W sprawę zaangażował się również detektyw Krzysztof Rutkowski oraz jego żona Maja i za odnalezienie mordercy wyznaczyli nagrodę w wysokości 50 tys. złotych.
Znaleziono ciało poszukiwanego Grzegorza Borysa!
Krzysztof Rutkowski poinformował o odnalezieniu Grzegorza Borysa. Internauci oburzeni
Ostatecznie to jednak nie słynny detektyw, a policja odnalazła ciało mężczyzny, na mokradłach w okolicach rozlewiska Lepusz, zaledwie kilka kilometrów od mieszkania, w którym zabił syna.
Mimo to, Krzysztof Rutkowski wydał oświadczenie, w którym obwieścił zakończenie poszukiwań:
Po 18-stu dniach od tragedii, która wstrząsnęła całą Polską i nie tylko, dziś w zbiorniku wodnym Lepusz zostało odnalezione ciało Grzegorza Borysa. Dziękujemy Wam za wiele informacji w tej sprawie, jak również deklaracji bezpośrednio zaangażowania się w poszukiwania Grzegorza Borysa – napisał.
Post oburzył internautów, którzy już wcześniej twierdzili, że Rutkowski bardziej przeszkadza niż pomaga w śledztwie, utrudniając pracę policji. Pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy sugerujących, że detektyw postanowił lansować się na zbrodni:
- Nie sugeruj, że tyś go złapał. Może Majka w tych legginsach
- Czyli Rutkowski dalej nikogo nie złapał
- Nie przypisujcie sobie zasług – to nie Wy go odnaleźliście. Wszystko dla lansu i reklamy!
- Lans i robienie przedstawienia, co większość ludzi widzi gołym okiem
- tam gdzie medialna sprawa zawsze sie pojawia sie Rutkowski – cel jest jeden. Mataczenie i zatajanie prawdziwego rozwiązania sprawy.
- Pokazówka
- Nie wy go znaleźliście, tak jak piszą inni nie wasza zasługa
- Kolejną rozwiązaną sprawę sobie przypisujecie… Paranoja