Krzysztof Rutkowski ucieka trenować do Tajlandii: “Tam nie ma przeproś. Nie będą się bali uderzyć Rutkowskiego”
Kilka dni temu media obiegła zaskakująca wieść – okazuje się, że detektyw Krzysztof Rutkowski dołączy do Clout MMA i zawalczy w oktagonie. Jego przeciwnikiem ma zostać Zbigniew Stonoga, a sam zainteresowany potwierdził swój udział i zapowiedział, że pieniądze z walki przeznaczy na cele charytatywne:
Została przeze mnie podpisana umowa z Clout MMA. Czekam jeszcze na dopełnienie kwestii formalnoprawnych, które pozwolą mi na to, że w poniedziałek będę mógł powiedzieć już oficjalnie, że staję do walki ze Zbigniewem Stonogą, z którym znam się ponad 20 lat. (…) Z mojej strony będzie to jednorazowa walka na gali, która ma się odbyć 5 października w Tanowie. (…) Nie walczę dla siebie, swojego rozgłosu czy pieniędzy, bo to nie jest mi potrzebne. Dużą część mojej gaży przeznaczę na wyremontowanie domu dziewczynek, które mieszkają w województwie mazowieckim (…)
64-letni Krzysztof Rutkowski POTWIERDZIŁ udział w Clout MMA! Schreiber komentuje!
Krzysztof Rutkowski wylatuje do Tajlandii. Będzie trenować tajski boks przed swoją walką w Clout MMA
Teraz okazuje się, że słynny polski detektyw potraktował całą sprawę na tyle poważnie, że zamierza trenować pod okiem największych specjalistów. Nie będą to jednak polscy trenerzy – zamiast tego Rutkowski w najbliższym czasie zamierza polecieć do Tajlandii, gdzie zapisał się do tajskiej szkoły boksu w Bangkoku. Jak przekazał portal Shownews.pl celebryta wykupił już sobie lot w biznes klasie oraz pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować się do starcia z niemal dwukrotnie cięższym przeciwnikiem 5 października:
Kiedy brałem udział w “Tańcu z Gwiazdami”, podczas treningu potrafiłem odebrać pięć telefonów, przyjąć zlecenie, wykonać pracę i następnego dnia wrócić na trening. Przekazałem wcześniej informacje organizatorom Clout MMA, że będę trenować w oryginalnym kurorcie sportowym na terenie Tajlandii. Podczas ćwiczeń postawię na typowo sportowe stroje, szczególnie że boks tajski jest w sumie brutalnym boksem i nie jest wykluczone, że nawet będę musiał mieć specjalny hełm – ujawnił w rozmowie z portalem.
Jednocześnie 64-latek podkreślił, że decyzja o treningach poza granicami Polski została podyktowana jego dużą popularnością. Rutkowski zapewnia, że nie chce taryfy ulgowej ze względu na znane nazwisko:
Wybrałem Tajlandię jako miejsce szkolenia, bo tam nie ma przeproś. Nie będą się bali uderzyć Rutkowskiego, bo jest znaną osobą. Zostanę potraktowany jako normalny zawodnik, który wchodzi z ulicy i będę mógł tam ćwiczyć do upadłego. Wychodzę ze swojego starego założenia, że “im więcej krwi na ćwiczeniach, tym mniej później w walce ze Stonogą na ringu w Tarnowie”.
Na koniec dodał, że na przygotowania do walki jak dotąd przeznaczył około 50 tysięcy złotych.
Będziecie oglądać walkę Rutkowskiego i Stonogi? Dajcie znać w komentarzach!
Krzysztof Rutkowski zawalczy w MMA?! „Federacja zaczęła szukać trenera”





Możesz wygrać jeśli Zbigniew będzie dłużej zastanawiać się którą z licznych nóg zadać cios