Księżna Kate “powróciła” z okazji Światowego Dnia Kobiet

Księżna Kate pojawiła się na Wimbledonie. Już wiemy, że na punkcie tej spódnicy OSZALEJĄ jej fanki (ZDJĘCIA) Księżna Kate pojawiła się na Wimbledonie. Już wiemy, że na punkcie tej spódnicy OSZALEJĄ jej fanki (ZDJĘCIA)

Kate Middleton (42 l.) po tym, jak przez ostatnie kilka tygodni nie pojawiała się publicznie, wywołała lejące się kaskadami teorie spiskowe dotyczące miejsca jej pobytu i stanu zdrowia. Teraz księżna Walii udostępniła serię zdjęć na Isnta Stories, aby uczcić „wpływ niesamowitych kobiet” na świat z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet.

Z księżną Kate jest gorzej niż myśleliśmy?

Obok nich znajdował się komentarz Kate i Williama, „Wszystkiego najlepszego z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet! Świętujemy wpływ niesamowitych kobiet dzisiaj i każdego dnia. Oto tylko kilka genialnych kobiet, którymi inspirowaliśmy się przez ostatnie 12 miesięcy. # IWD2024.”

Mimo, że wpis nie jest osobisty i na pewno tworzył ją zespół marketingu internetowego pary książęcej, to pierwszy raz od ponad 2 miesięcy, gdy Kate – została wymieniona w oficjalnych social mediach.

księżna kate księżna Kate Middleton

Księżna Kate wraca do pracy

Według oficjalnych doniesień, księżna Kate przeszła w styczniu planowaną operację brzucha, a Pałac ogłosił, że księżna Walii wróci do pracy na rzecz rodziny królewskiej po Wielkanocy.

Księżna Kate widziana pierwszy raz od 2 miesięcy

Jednak ta oficjalna informacja nie powstrzymała opinii publicznej od spekulacji na temat zniknięcia Kate, a wiele osób dzieli się teoriami spiskowymi na temat tego, dlaczego trzymano ją z dala od światła fleszy. Według niektórych księżna poroniła. To tłumaczyłoby czas rekonwalescencji zarówno fizycznej, jak i psychicznej, której potrzebowałaby matka po takim przeżyciu. Inni uważają, że jej stan zdrowia jest dużo poważniejszy, że księżna miała usunięty nowotwór.

Miejmy nadzieję, że to tylko teorie spiskowe i Kate wróci szybciutko na czerwone dywany.

Zajrzyj do galerii zdjęć poniżej:

   
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze