Małgorzata Kożuchowska: “Moje starania o dziecko śledziła chyba cała Polska”
Małgorzata Kożuchowska (51 l.) jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Gwiazda nigdy nie mogła narzekać na brak zawodowych propozycji, a kariera była na tyle ważna, że bardzo późno zdecydowała się na macierzyństwo. Po sześciu latach małżeństwa z Bartłomiejem Wróblewskim i wielu staraniach, ostatecznie w wieku 43 lat w 2014 roku urodziła swoje pierwsze i jedyne dziecko – Jana Franciszka.
Teraz w podcaście Ofeminin “Tak mamy!” Małgorzata Kożuchowska otworzyła się w temacie macierzyństwa, swojego ślubu oraz tego, czego najbardziej na świecie żałuje – że zbyt późno zdecydowała się na macierzyństwo i nie dane jej będzie posiadać większej rodziny.
Małgorzata Kożuchowska o późnym macierzyństwie
Już na wstępie Kożuchowska przyznała, że temat macierzyństwa długo nie był ważny w jej życiu, a świadomość, że chciałaby być mamą przyszła do niej dopiero w wieku 40 lat. Wówczas okazało się, że zajście w ciąże może nie być już tak łatwe, a media nakładały na nią dodatkową presję wciąż doszukując się zaokrąglonego brzuszka:
To, że na pewno chcę być mamą, zrozumiałam dopiero jakoś koło 40-tki – opowiada nam gwiazda. – Najpierw wiedziałam, czego nie chcę. A nie chciałam być starą, zgorzkniałą i niespełnioną kobietą, która ma poczucie, że coś w życiu – być może najważniejszego – przegapiła lub potraktowała niewystarczająco poważnie. I wtedy zajęłam się tym tak naprawdę, porządnie. Znalazłam lekarzy, którzy, jak się okazało, byli mi potrzebni. Natomiast te ciągłe pytania w mediach, one mnie denerwowały, bo uważałam, że nie jest to sfera życia, do którego chciałabym wpuszczać kogokolwiek, a już na pewno nie 40 miliony Polaków.
Przyznała też, że jedyny moment, gdy świadomie dopuściła paparazzi do swojego życia prywatnego nastąpił w dniu jej ślubu z Bartłomiejem Wróblewskim. Aktorka wiedziała, że nie ma szans ukryć tego wydarzenia przed portalami plotkarskimi, dlatego postanowiła nie kryć się z uroczystością:
To był jedyny wyjątek, jaki zrobiłam – wspomina Kożuchowska. – Wtedy bardzo prężnie działali paparazzi i wiedzieliśmy, że musielibyśmy chyba wyjechać na koniec świata, by ten ślub ukryć. A z drugiej strony, nie było to coś, z czym chcielibyśmy uciekać ani czego się wstydziliśmy.
Małgorzata Kożuchowska pokazała rodziców! Bardzo podobna do taty
Małgorzata Kożuchowska o in-vitro. Media zrobiły z niej przeciwniczkę tej metody
Gdy w końcu udało jej się zajść w ciążę, wybuchła kolejna afera – Kożuchowska wyznała, że wspierała się naprotechnologią, przez co szybko okrzyknięto ją przeciwniczką in-vitro i tak zaczęto przedstawiać ją w mediach:
Faktycznie powiedziałam kiedyś w wywiadzie, że chciałabym mieć dziecko, ale jeśli go nie będę miała, to nie będę nieszczęśliwą osobą. Powiedziałam, że choć pragnę być mamą, to jeśli to się nie uda, to nie pójdę i się nie powieszę. I że nie mam ochoty na in-vitro. Bo wiedziałam, że ja się do tego nie nadaję – z opowieści tych kobiet, które przez to przechodziły. I że ja po prostu nie chcę tego robić. Chciałam zajść w ciążę naturalnie. Co oczywiście nie oznacza, że to było łatwe. Uważam, że jesteśmy tak różni, na każdym poziomie, że każdy z nas ma absolutnie prawo decydować o tym, z jakiej metody chce skorzystać. Natomiast uważam, że trzeba mówić o tym, że in-vitro nie jest jedyną metodą do tego, żeby pomóc sobie zajść w ciążę, i że naprotechnologia też nie jest jedyną metodą, z której można korzystać. Trzeba po prostu dowiedzieć się, na czym te metody polegają i jakie są konsekwencje podjętej decyzji.
Po czym dodała z przekonaniem:
Nie jestem przeciwna in-vitro. Natomiast ja nie skorzystałabym z tej metody.
Małgorzata Kożuchowska żałuje też w życiu jednej rzeczy – zbyt późno zdecydowała się na macierzyństwo, przez co nie dane było jej powiększyć rodziny o rodzeństwo dla synka. Okazało się też, że już wówczas, gdy udało jej się zajść w ciążę, lekarze byli zaskoczeni, ponieważ nie dawali jej zbyt dużych nadziei:
Byłam już za stara. A poza tym moja ciąża naprawdę była niemal cudem. Już wiele lat po porodzie dowiedziałam się, że gdy lekarze spojrzeli na moje wyniki, stwierdzili, że przy takich parametrach to już nawet in-vitro się nie proponuje (śmiech). Szczęśliwie wybrałam inną drogę
![]()
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
A po co o tym wygaduje 40 milionom Polaków???naprawdę tylko tyle ma do zaoferowania???!biedni celebryci nie mają przyjaciół którzy by ich wysłuchali
Na bank dwie zdrowaśki przed sexem i dwie po i… jest! Udało się cudem…