Mandaryna z ukochanym na wakacjach. Zamieszkali w KONTENERZE! (ZDJĘCIA)
Mandaryna w 2020 roku rozstała się z Pawłem Wójcikiem, jednak już dwa lata później zaskoczyła fanów i pochwaliła się, że znów jest zakochana. Jakiś czas później na Instagram wleciało zdjęcie z tajemniczym mężczyzną, któremu Marta daje całusa i zakrywa twarz ręką.
Następnie, by nie dręczyć dłużej zaciekawionych fanów, opublikowała nagranie z wakacji z nowym wybrankiem, tym razem bez zasłaniania jego wizerunku, na którym obydwoje nie szczędzą sobie czułości. Od tamtej pory Mandaryna nie kryje się już z nowym partnerem, a zamiast tego nawet zadebiutowała z nim na ściance podczas pokazu charytatywnego „Gwiazdy Dzieciom”.
Mandaryna o swoim nowym związku. Nie chce już ślubu z rozmachem!
Mandaryna z ukochanym zamieszkali w kontenerze na wakacjach
Teraz wciąż szczęśliwie zakochana Marta razem z partnerem wybrała się na wakacyjny wyjazd. Para zrezygnowała jednak z dalekich, egzotycznych wojaży i zamiast tego postanowili spędzić urlop nad rzeką niedaleko Warszawy. Zdecydowali się też zagospodarować działkę, która jest w posiadaniu Adriana – partnera Mandaryny.
Para postawiła tam… kontener, z którego powstał luksusowy domek. Mandaryna nie omieszkała pochwalić się efektem końcowym na Instagramie, a w jednym z wywiadów wyznała, dlaczego decyzja padła właśnie na kontener:
Oczywiście swoje trzy grosze dodałam, może go z czasem trochę rozbudujemy, natomiast jakoś tak nam pasuje do tej działki. Nie chcieliśmy domu, chcieliśmy ten kontener. Zachwyciłam się takim pomysłem. W środku jest jak dom, ma nawet osobną sypialnię i kuchnię i łazienkę, więc wszystko to, co jest potrzebne na działce, to jest – opisywała dla serwisu cozatydzień.tvn.pl
Z kolei na Instagramie napisała:
Ale tu jest pięknie! 😉 to pierwsze słowa jakie padły, gdy zaprosiliśmy naszych znajomych.
Tak, to nasz mały kawałek raju . Uwielbiamy spędzać każdą wolną chwilę właśnie tu…
z dala od pędu codzienności, a jednak bardzo blisko Warszawy. Bo to zaledwie godzina drogi i jesteś w miejscu, które przywołuje beztroskie dzieciństwo. W miejscu, w którym relaks, śpiew ptaków, szum rzeki jest dosłownie na wyciągnięcie ręki . To tu stoi morski kontener, w którym zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia i postanowiliśmy przerobić na domek. Kontener, który przepłynął pól świata a jednak zakotwiczył u nas w Grabiu nad Soną. Dalej patrzy na wodę, tylko odrobinę mniejszą 😉
To tu czas ma inny wymiar i przyjemnie zwalnia . Możesz spedzić cały dzień „robiąc nic”,
leżąc na hamaku lub na leżaku na prywatnej plaży, kąpiac się w rzece lub huśtając na huśtawce (…)
Jak wam się podoba ich miejscówka z dala od zgiełku miasta?




![]()
w koncu cos o mandarynnie