Marina Łuczenko w ostatnim czasie jest mało aktywna w social-mediach. Fani uważali, że nie dzieje się u niej najlepiej, po tym, kiedy paparazzi uchwycili ją zapłakaną na budowie swojego domu. Kilka dni temu przyznała, że miała wtedy najgorszy miesiąc swojego życia.

Do tych zdjęć np. w związku z tym, że byłam na budowie jednej z naszych inwestycji, zasugerowano, że mój płacz może mieć związek z budową. Żenua – napisała Marina na instastory.

Marina Łuczenko o kwarantannie

Marina pokazała jedno z pierwszych zdjęć z Wojtkiem Szczęsnym: „Nie byliśmy oficjalnie razem”

Marina Łuczenko pod koniec grudnia wyleciała z Polski do Turynu prywatnym samolotem. Teraz okazuje się, że gwiazda miała 14-dniową kwarantannę. Dzisiaj po raz pierwszy wyszła sama z Liamem na spacer po centrum miasta.

Słuchajcie Turyn w żółtej strefie. Po dwóch tygodniach siedzenia na kwarantannie. Kawka, stoliki są na zewnątrz, także wychodzi na to, że chyba wszystko jest otwarte, ale nie byłam na sklepach. Najważniejsze, że Starbucks jest otwarty i mogę się napić kawki. Czad. Dobrze mi zrobiły też te 2 tygodnie. Nie powiem, że było jakoś fatalnie. Wiadomo, chciało się gdzieś wyjść, nawet jakiś krótki spacer. Na szczęście były krótkie wizyty na tarasie, też dały rade – mówi na instastory Łuczenko.

Marina dawno nie pokazywała zdjęć Liama: „Kiedy on tak szybko urósł?”