Michał Wiśniewski o Świętach z gromadką dzieci. Nie mają co liczyć na drogie prezenty!

Michał Wiśniewski może się pochwalić sporą gromadką dzieci – pięciokrotnie żonaty lider grupy Ich Troje doczekał się piątki pociech! Z Martą “Mandaryną” Wiśniewską ma syna Xaviera i córkę Fabienne, ze związku z Anną Świątczak córki Etienette i Vivienne, a z Polą synka Falco Amadeusa. I bynajmniej na tym się nie kończy, ponieważ jego obecna żona spodziewa się kolejnego dziecka.

Michał Wiśniewski już zna płeć SZÓSTEGO dziecka! Nie jest zadowolony

Michał Wiśniewski o świętach Bożego Narodzenia i kupowaniu prezentów

Teraz w rozmowie z Faktem, Michał Wiśniewski zdradził jak wyglądają święta Bożego Narodzenia przy tak dużej gromadce dzieci. Lider Ich Troje wyznał, że nie kupuje swoim dzieciom prezentów, a cała rodzina zamiast biegać po sklepach stawia na spędzanie razem czasu i daje sobie symboliczne podarunki:

Przed świętami nie biegam po sklepach z zamysłem kupienia 9 prezentów, dla dziewiątki dzieci. Nigdy tak nie było i nie będzie. Ja dbam po prostu o ich codzienne potrzeby. Wiem, na co każde z moich dzieci zbiera i wtedy je w tym wspieram. Pola dba, by każdy dostał jakąś drobnostkę, coś symbolicznego. Ja sam dostaję od dzieci symboliczne prezenty: upieczone ciasto, fajne zdjęcie, ładnie oprawione. Dajemy sobie prezenty, których nie da się kupić za pieniądze w sklepie.

Jednocześnie Wiśniewski z ubolewaniem stwierdził, że chciałby móc dać swoim dzieciom drogie prezenty, ale go na to nie stać:

Oczywiście, że chciałbym im kupić dom, samochód, ale mnie na to nie stać.

Przy okazji wokalista zdradził, że jest jedna rzecz, która pozostaje niezmienna co roku:

To moja przemowa przy stole, która jest podsumowaniem roku – wyjaśnił.

IG: m_wisniewski1972

pasekkozak

 
6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.

Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.

My też nie rozpieszczamy dzieciaków prezentami. Kupujemy zwykle jakieś planszówki, piżamy, dokładamy żelkowe bukiety z poczty kwiatowej czy inne słodycze i tyle. Dziadkowie jeszcze jakimś groszem rzuca i dzieciaki nigdy nie narzekały. Nie rozpieszczaliśmy ich nigdy.

najpierw wypadałoby oddać ludziom długi !

Dobrze, ze śledzia nie musza dzielić na cała rodzine;)

Mówcie, co chcecie, ale czy właśnie tak nie powinny wyglądać święta?