Ola Żebrowska wspomina poród. Mówi o nagannym zachowaniu personelu i księdza
Ola Żebrowska od 2009 roku jest żoną znanego aktora, Michała Żebrowskiego. Para mieszka w Warszawie i wychowuje razem czwórkę dzieci: 12-letniego Franciszka, 9-letniego Henryka, 2-letniego Feliksa i urodzoną w lipcu 2022 roku córeczkę, której imienia jak dotąd para nie zdradziła. Ola Żebrowska jest bardzo aktywna na Instagramie, gdzie w humorystyczny i pełen dystansu do siebie sposób dzieli się z fanami swoim życiem oraz pokazuje rodzicielską codzienność z przymrużeniem oka, co rusz łamiąc tabu.
Ola Żebrowska tłumaczy się ze swoich kontrowersyjnych zdjęć. Ostatnie wywołało prawdziwą burzę!
Ola Żebrowska wspomina poród. Mówi o nagannym zachowaniu personelu medycznego
Teraz celebrytka wróciła wspomnieniami do swojego pobytu na porodówce i zdecydowanie nie była to przyjemna podróż. Postanowiła opowiedzieć fanom o skandalicznym zachowaniu personelu medycznego, którego miała okazję doświadczyć na własnej skórze. Oberwało się również dyżurującemu w szpitalu księdzu:
Znam towarzyszący porodowi stres, poczucie bezsilności, zmęczenia, rozczarowania, smutku, a nawet samotności. Jako kobiecie i mamie, bardzo ciężko jest mi zaakceptować fakt, że w 21. wieku, do tej mieszanki wybuchowej tak często dolewane jest naganne zachowanie personelu medycznego – w tym lekceważące teksty, poniżanie, przekraczanie granic, a nawet łamanie prawa. Dziękuję wszystkim położnym i lekarzom, którzy są inni. Nie dziękuję tym, którym w ważnych momentach brakowało empatii, szacunku i zrozumienia (w tym księdzu, który bez pukania wchodzi na salę poporodową i oferuje spowiedź i komunię wietrzącym się kroczom.)
Położna reaguje na wpis Żebrowskiej. Mówi o szacunku
Na jej post, w jednym z komentarzy, zdecydowała się odpowiedzieć położna, która poczuła się urażona wpisem Żebrowskiej i zaapelowała o szacunek do personelu szpitala, który wielokrotnie jest traktowany przez pacjentów z pogardą i roszczeniowością:
Czasem nie mogę przejść obojętnie obok takich wypowiedzi. Jestem położna, jeszcze może nie z bagażem doświadczenia na barkach ale kocham moja pracę i uważam, że wykonuję ją należycie z szacunkiem do każdej kobiety rodzącej oraz jej partnera. Ciągle się czyta jak to na tych porodówkach jest źle, jak to personel medyczny jest okropny, bez szacunku, bez empatii i w ogóle bez niczego i do niczego. Okej, czasem jestem sama świadkiem pewnej niesprawiedliwości ze strony lekarzy czy innych koleżanek ALE chciałam podkreślić i zaznaczyć bardzo mocno, że pacjentki ich partnerzy, matki, ciotki… totalnie nie wyrażają szacunku u stosunku do Nas. Spotykam się codziennie z pogardą ze strony osób, którymi czule i pełna empatii muszę się zająć. Także rozumiem ale też chciałabym żeby mi okazywano szacunek.

Ola nie odniosła się do kometarza położnej, jednak pod jej postem zaroiło się od wyznań innych kobiet, które również mają wiele przykrych doświadczeń związanych z porodem i pobytem w szpitalu. Ostatecznie głos zabrała Justyna Dąbrowska, autorka książki “Przeprowadzę Cię na drugi brzeg”, którą Żebrowska poleciła w swoim wpisie. Kobieta zaapelowała o wzajemne zrozumienie i szacunek:
Zróbmy razem wszystko, by takie historie jak te opowiedziane przez moje bohaterki już się nie zdarzały. By zawód położnej zyskał należną mu pozycję, a krzywdzące praktyki odeszły w przeszłość.
Aleksandra Żebrowska w zaawansowanej ciąży: „Skakać też nie mogę, ponieważ nie trzymam moczu”
![]()
Zebrowska to glupia gęś. Mam nadzieje, ze nie będzie potrzebowała księdza w sytuacji zagrażającej jej czy tez jej dzieci życiu, bo wtedy będzie prosiła wszystkich o modlitwę. Jej krocze wszyscy już widzieli, ciagle wystawia swoje obrzydliwe zdjęcia, aż niedobrze sie człowiekowi robi na jej wygląd.