Paulina Rzeźniczak rodziła w prywatnej klinice. Ujawniła powody!

Jakub i Paulina Rzeźniczakowie 10 lutego 2024 roku powitali na świecie córeczkę Antoninę. Jest to pierwsze wspólne dziecko pary, choć już trzecie piłkarza – Jakub doczekał się również synka Oliwiera, który zmarł w 2022 roku oraz córki Inez, z którą nie utrzymuje kontaktu. Choć dziś zdaje się, że kochliwy piłkarz odnalazł stabilizację u boku Pauliny, z którą układa sobie życie, internauci wciąż pamiętają jego głośne, kontrowersyjne wywiady oraz to jak potraktował poprzednie partnerki. Nic więc dziwnego, że wiele osób nieufnie śledzi dalsze losy Rzeźniczaka, zastanawiając się, czy tym razem w końcu wytrwa w związku na dobre i na złe oraz sprawdzi się w roli ojca.

Ten jednak w dalszym ciągu udowadnia zarówno fanom i niedowiarkom swoje zaangażowanie w rodzicielstwo i razem z Pauliną zasypuje social media zdjęciami oraz filmikami z Antosią w roli głównej. Jego żona natomiast aktywnie udziela się na Instagramie i chętnie odpowiada na pytania internautów, a tych zdecydowanie nie brakuje.

Paulina Rzeźniczak o pierwszych tygodniach macierzyństwa: „Mogło być ze mną bardzo źle”

Paulina Rzeźniczak rodziła w prywatnej klinice. Przeraża ją traktowanie pacjentek w publicznych szpitalach

Jakiś czas temu Paulina w jednym z Q&A wyznała, że jej marzeniem było urodzić naturalnie, jednak w trakcie porodu nastąpiły komplikacje:

Bardzo mi zależało, żeby urodzić siłami natury i się udało. Nie wiem, jak to się stało, ale mimo tego bólu pamiętam tylko szczęście, jak zobaczyłam Malutką. Czuję się dobrze, mieliśmy komplikacje po porodzie z Malutką i chyba przez to nawet nie myślałam o czymś takim jak połóg, bo cieszę się każdego dnia, że z Antoniną jest wszystko dobrze. Oczywiście czasem też nie mam sił, ale Kuba bardzo wspiera.

Teraz żona piłkarza zdradziła, że zdecydowała się na poród w prywatnej klinice. Głównym powodem, który stał za jej decyzją był… strach przed warunkami panującymi w państwowych szpitalach i tym, jak traktuje się tam ciężarne kobiety. Opowiadając o swojej decyzji udostępniła post jednej z kobiet, która opisała swoje doświadczenie z publiczną porodówką jako “odczłowieczające i obdzierające z godności”.

Tyle się słyszy o złej opinii dotyczącej polskich porodówek, że ze strachu i wcześniejszych doświadczeń zdecydowaliśmy się rodzić prywatnie. Teraz kiedy jestem po i mieliśmy komplikacje poporodowe z Antosią, to jestem wdzięczna za opiekę nad naszą córką i nade mną również, bo pierwsze godziny po porodzie były straszne, a opieka medyczna nie zapomniała również o wsparciu dla nas, rodziców – wspomina Paulina.

Dalej podkreśliła, że nie żałuje wydanych na prywatną klinikę pieniędzy, choć nie może zrozumieć, czemu w Polsce kobiety muszą płacić za lepsze traktowanie w tak ważnym dla nich momencie:

Podczas porodu czułam się zaopiekowana, czułam wsparcie i zrozumienie – bez tego byłoby znacznie trudniej. Nie żałuję żadnej złotówki wydanej na ten szpital. Tylko dlaczego w Polsce musimy płacić za to, żeby być dobrze traktowanym podczas porodu? Oczywistym jest, że nie w każdym szpitalu dzieją się takie sytuacje – tylko dlaczego, wybierając nawet szpital państwowy, musimy robić rozeznanie, czy tam dobrze traktują pacjentów, czy nie? Przecież to miejsce, w którym zawsze powinniśmy czuć się bezpiecznie.

Zgadzacie się z nią?

IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak

Paulina Rzeźniczak ujawnia szczegóły porodu: „Mieliśmy komplikacje”

Paulina Rzeźniczak świętuje 31 urodziny. Z tej okazji Jakub pokazał twarz córeczki Antoninki

pasekkozak

IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak
Baby shower Pauliny Rzeźniczak
Baby shower Pauliny Rzeźniczak
scena z: Jakub Rzeźniczak, Paulina Rzeźniczak, SK:, , fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
Jakub Rzeźniczak, Paulina Rzeźniczak, SK:, , fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
scena z: Jakub Rzeźniczak, Paulina Rzeźniczak, SK:, , fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
IG: paulina_rzezniczak
IG: paulina_rzezniczak

 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze