Sebastian Fabijański ZABIERA GŁOS po rozstaniu z Maffashion i APELUJE do internautów
Na początku 2022 roku w internecie wybuchła głośna afera z Sebastianem Fabijańskim i Rafalalą, która miała być “promocją filmu” z Fabijańskim w roli głównej. Po wielu spekulacjach i krążących plotkach okazało się jednak, że nie była to ani promocja ani żaden sekretny projekt – Sebastian na łamach swojego Instagrama wydał oświadczenie, w którym poinformował, że był zastraszany i szantażowany.
Niedługo potem wyciekła informacja o jego rozstaniu z Maffashion, którą influencerka potwierdziła w swoich social mediach. Od tamtego momentu masa fanów stanęła murem za Maffashion, która w tym związku miała być tą zranioną i pokrzywdzoną stroną. Równie szybko pojawiły się pierwsze przejawy głośnej niechęci i krytyki Fabijańskiego oraz hejt ze strony internautów.
Maffashion potwierdza: „ROZSTAŁAM SIĘ Z SEBASTIANEM 3 TYGODNIE TEMU”
Sebastian Fabijański zabrał głos po informacji o rozstaniu z Maffashion
Teraz Fabijański ponownie zabrał głos, choć miał do powiedzenia zdecydowanie mniej niż w swoim pierwszym oświadczeniu. Siedząc w samochodzie zaapelował do śledzących dramę osób, by nie wyciągały pochopnych wniosków i nie wydawały wyroków na podstawie strzępków informacji:
Siemano, słuchajcie w kontekście ostatnich wydarzeń tylko jedna prośba:
nie ferujcie wyroków na podstawie kilku szczątkowych informacji.
To może być krzywdzące zarówno dla jednej jak i drugiej strony.
Nie ważne kto w tym momencie jest pokrzywdzony czy krzywdzony, to nie istotne
chodzi o mechanizm, po prostu to nie jest w porządku i tyle.
Myślicie, że w takim razie już wkrótce usłyszymy coś więcej o sprawie?



Sebastian Fabijański jest SZANTAŻOWANY I ZASTRASZANY przez Rafalalę! Wydał oświadczenie






Niech ktoś streści o co chodzi z całą tą aferą
Rafael mu sie bardziej podoba niz matka jego dziecka 🤨😳 naprawde jest z nim źle, w ogóle jestem zaskoczona ze woli samców…. 🤔🤮
A papież Paweł VI zabawiał się z młodym księdzem Peatzem ( czytaj artykuł “Kuszenie w cieniu katedry” ) i się nie wstydził. Nawet święci mają pokusy.
No i dobrze.