Patrycja i Andrzej Sołtysik od kilku lat tworzą zgrane małżeństwo, pomimo dużej różnicy wieku – parę dzielą aż 23 lata. Doczekali się razem synka, który jak się teraz okazuje, ostatnie kilka dni spędził w szpitalu.

TYLKO U NAS! Patrycja Sołtysik komentuje zwolnienie męża z Dzień Dobry TVN

Syn Andrzeja i Patrycji Sołtysik trafił do szpitala

W poniedziałkowy wieczór 7 sierpnia, Patrycja Sołtysik zamieściła na Instagramie obszerny post oraz zdjęcie swojego synka z wenflonem wbitym w rękę. We wpisie poinformowała, że przez ostatnie kilka dni nie była aktywna w mediach społecznościowych, ponieważ wylądowała z dzieckiem w szpitalu:

Piszę ten post już z domu. Jak wiecie nigdy nie „relacjonuje” wizyt lekarskich i szpitalnych i tak było tym razem, była cisza i wasze pytania co u nas ❤️🥺. Dziś chciałabym napisać kilka słów już po fakcie. Od piątku do niedzieli byliśmy ze Stasiem na oddziale pediatrycznym, gdzie późnym wieczorem zostaliśmy przyjęci z SORu.

Okazuje się, że Staś złapał wirusa, przez którego jego organizm bardzo mocno się odwodnił i wymagał specjalistycznej opieki w placówce medycznej:

Stasia dopadł wirus i niestety mimo prób zapobiegnięcia tej sytuacji doszło do lekkiego odwodnienia i konieczności hospitalizacji. Rozważałam domową wizytę lekarską i pielęgniarską z kroplówką… Ale z każdym kwadransem wiedziałam, że tym razem potrzebna jest pomoc w placówce I choć w mojej głowie również był scenariusz i przekonanie, że szpital to ostateczność, to cieszę się, że zaufałam swojej intuicji ( I poprawnie oceniłam sytuację) i trafiliśmy na oddział ratunkowy.
Na szczęście cały czas byłam przy Stasiu i wczoraj powiedział, że szpital nie był taki straszny, że wie, że dostał tam prawdziwą pomoc. ❤️🙏🏻 Tym samym i dla mnie i dla mojego dziecka ta wizyta może nie była dobrym wspomnieniem, ale nie stała się też traumatycznym doświadczeniem.

Patrycja zaapelowała do innych rodziców, by nie ignorowali objawów odwodnienia organizmu, które może być bardzo niebezpieczne dla dzieci:

To co jeszcze chcę napisać, to to aby wam przypomnieć że odwodnienie dla dzieci może być bardzo ale to bardzo niebezpieczne i trzeba być bardzo czujnym w takich sytuacjach. Jako mama zdobyłam wiedzę na przyszłość i na pewno zaostrzyłam moją czujność w tym temacie .Teraz już wiem, że oprócz próby kontrolowania i podawania małymi ilościami wody, należy zwracać uwagę czy i jak często oddawany jest przez dziecko mocz, jak wyglądają jego oczy ( czy pojawia się zaczerwienienie) i czy język nie staje się biały i suchy. Łatwo też zauważyć że coś jest nie tak lekko szczepiąc skórę dziecka i sprawdzając czy nie straciła elastyczności. Gdy większość z tych objawów będzie pozytywna to jest sygnał, że tym razem potrzebna jest bardziej specjalistyczna pomoc.

Na koniec poleciła innym matkom, by zawsze ufały swojej intuicji:

A ja na koniec napiszę „Mamo ufaj zawsze swojej intuicji” ! I zabierz koc do szpitala (bo dostaniesz fotel obok łóżka dziecka ale nic do przykrycia- też jest to dla mnie wiedza na przyszłość, której mam nadzieję że nie będę musiała już wykorzystywać)

Życzymy Stasiowi szybkiego powrotu do zdrowia!

Andrzej Sołtysik z piękną żoną i synkiem nad morzem (FOTO)