Tomek Jakubiak chorował na rzadki nowotwór. Takie miał objawy
Dziś mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Do tej pory pamięć o nim wciąż nie cichnie. Kucharz walczył się z agresywnym nowotworem. Ujawniono od jakich objawów się zaczęło.
Tomek Jakubiak zmarł na nowotwór
Tomasz Jakubiak był dla Polaków kimś więcej niż tylko mistrzem kuchni – zapamiętamy go jako wulkan pozytywnej energii. Jego autentyczność przyciągała przed telewizory rzesze widzów, a w roli jurora „MasterChef Junior” zaszczepiał w najmłodszych pasję do gotowania, czyniąc z niego wspaniałą zabawę. Cieniem na jego życiu położył się rok 2024, gdy zdiagnozowano u niego rzadką i agresywną formę nowotworu.
Choć choroba objęła układ trawienny i kości, Tomasz nie pozwolił jej odebrać sobie pogody ducha. Po heroicznej walce zmarł 30 kwietnia 2025 roku. Jego pogrzeb odbył się 13 maja na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Pozostawił pogrążoną w smutku żonę Anastazję oraz 5-letniego syna, dla których miniony rok, naznaczony pierwszymi świętami w niepełnym składzie, był czasem niewyobrażalnie trudnym.
Choroba wstrząsnęła Tomkiem Jakubiakiem
Tomasz Jakubiak zdecydował się na publiczne wyznanie dotyczące choroby we wrześniu 2024 roku. O swoich zmaganiach mówił m.in. w studiu „Dzień Dobry TVN”.
Kiedy się pokazałem, że faktycznie schudłem te ponad 20 kg, posypały się tysiące komentarzy, co się stało, o co chodzi i dlaczego ja tak wyglądam. Wyglądam tak, ponieważ zdiagnozowano u mnie bardzo rzadki i bardzo ciężki do wyleczenia nowotwór. Coś, co w ogóle praktycznie nie występuje albo występuje u niecałego procenta ludzi na świecie — tłumaczył w rozmowie z Dorotą Wellman.
Kucharz wrócił wspomnieniami do chwili, gdy dowiedział się o chorobie. Opisał wizytę zaprzyjaźnionego lekarza, który przyszedł do jego domu, by osobiście przekazać mu trudną wiadomość: „Musimy porozmawiać, bo masz nowotwór”.
Lekarz powiedział: “Z rezonansu wyszło, że masz bardzo mocno zjedzone kości miednicy, jakieś dwa kręgi w kręgosłupie. Nie wierzyłem w to… To był bardzo ciężki cios, którego kompletnie się nie spodziewałem. Pojechałem do domu przekazać informację żonie i dopiero tam się rozkleiłem. Ryczałem jak dziecko… — przyznał Jakubiak.
Takie objawy miał Tomasz Jakubiak
Tomasz Jakubiak wyznał, że początkowe objawy choroby zostały zbagatelizowane. Lekarze błędnie zinterpretowali ból brzucha jako skutek kuracji antybiotykowej, a sam kucharz – przyzwyczajony do specyfiki swojego zawodu i testowania różnych smaków – nie widział w problemach trawiennych niczego niepokojącego. Sytuacja zmieniła się, gdy dolegliwości przybrały na sile, a dołączył do nich ból pleców, który okazał się kluczowym sygnałem ostrzegawczym.
Nawet wylądowałem na SOR-ze. Zrobili mi badania krwi itd. i powiedzieli, że nic mi nie jest, tylko nie wziąłem osłony na jakiś antybiotyk i że prawdopodobnie przez to mam takie bóle skurczowe i mnie do domu puścili. Z biegiem czasu to się przerzuciło na kręgosłup. Moja kochana teściowa powiedziała: “Musisz iść na rezonans”. Poszedłem i wtedy się zaczęła cała przygoda — wspominał w wywiadzie.
Szczegółowa diagnostyka – obejmująca badania krwi, kolonoskopię, gastroskopię oraz rezonans magnetyczny – pozwoliła na postawienie trudnej diagnozy. U kucharza wykryto zaawansowany nowotwór jelita i dwunastnicy. Choroba była już w stadium rozsianym, a przerzuty objęły układ kostny, w tym kręgosłup oraz miednicę.




