Nie milką echa po ujawnieniu przez Wirtualną Polskę, co dzieje się w Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie pod Krakowem, który prowadzą zakonnice. Według doniesień osoby niepełnosprawne są wiązane do łóżek, zamykane w klatkach, czy bite mopem.

Wychowali cię w stajni”, „twoja matka jest prostytutką”, „jak będziesz niedobra, dostaniesz wpi*rdol” – takie słowa dzieci mogły usłyszeć od sióstr, czy świeckich opiekunów.

Mija druga rocznica od śmierci Kory. Jej siostra zdradziła, jakie były ostatnie słowa artystki

Kora przebywała w Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie

Opinia publiczna jest wstrząśnięta informacjami! Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg zwróciła się do wojewodów z prośbą o kontrolę w DPS-ach, a Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej prowadzi już śledztwo w tej sprawie.

Teraz fani Kory przypomnieli jej wstrząsający wywiad  na łamach „Vivy!” z 2012 r. Kora również na przełomie lat 50. i 60. przebywała w placówce w Jordanowie i ma bardzo podobne doświadczenia:

Kora trafiła do Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie, kiedy jej mama zachorowała na gruźlicę. Miała wtedy cztery latka. I tak, jak sama napisała w swojej autobiografii, przeżyła tam pięć, naprawdę strasznych lat. Była tam wówczas z siostrą, Hanną, z którą nie mogła się nawet widywać. Działał tam bowiem taki system, że rodzeństwo nie ma prawa się do siebie zbliżać. Gdy raz udało im się siebie zobaczyć, na jakimś korytarzu, zostały za to ukarane – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Beata Biały, autorka książki „Słońca bez końca. Biografia Kory”.

Kamil Sipowicz zakochany? Partner życiowy Kory: Myślę, że Kora by chciała, żebym był z kimś w związku

Piosenkarka wspominała, co działo się za murami DPS-u w autobiografii „Kora, Kora. A planety szaleją”:

Zakonnice były dla nas w patologiczny sposób okrutne. Biły, wykręcały uszy, kazały – jak w bajce – klęczeć na grochu, znęcały się psychicznie. Miałam tak powykręcane, naderwane uszy, że dosłownie zwisały mi z głowy – mówiła Kora w autobiografii „Kora, Kora. A planety szaleją”.

Tylko muzyka. Must be the music 5, program rozrywkowy, Polska 2013, Kora Jackowska, Fot. Engelbrecht/AKPA

Z kolei wywiadzie na łamach „Vivy!” z 2012 r. tłumaczyła, że przez lata wszystkie wspomnienia spychała na dno pamięci:

Przez pięć lat, od czwartego roku życia, przebywałam w Caritasie u zakonnic, które nieustannie poddawały dzieci przemocy emocjonalnej i fizycznej. Te wszystkie przeżycia spychałam na dno pamięci, tak jak potem śpiewałam w mojej piosence, że upycha się tam obrazy, których nie chce się oglądać — mówiła wokalistka w rozmowie z „Vivą!”.

Olga Jackowska mówiła także, że była molestowana przez księdza. To spowodowało, że na zawsze odwróciła się od kościoła, a jej pogrzeb odbył się w obrządku świeckim.

Ostatnie słowa Kory ściskają za gardło: Nie chce umierać, pragnę żyć

Swoje przeżycia z dzieciństwa wspomina w piosence  „Zabawa w chowanego”, w której opisała swój ból i cierpienie towarzyszące jej przez wiele lat.

Kora Jackowska chorowała nie tylko na raka: Miała bardzo ciężkie dzieciństwo

Kora Jackowska, 2001, Kora, Nagranie programu „Od przedszkola do Opola” Fot. Mikulski/AKPA

Kamil Sipowicz, Ramonka, Kora Jackowska Fot. Kurnikowski/AKPA

Kora Fot. Baranowski/AKPA