Z premiery do szpitala! Dramatyczne przeżycia ciężarnej gwiazdy
Maja Staśko jest jedną z najpopularniejszych polskich aktywistek. Kobieta ostatnio jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się ze wszystkimi swoimi lewicowymi poglądami. Celebrytka niedawno informowała fanów również o tym, że jest w ciąży. Niestety, ale krótko po wystąpieniu na premierze filmu “Dom dobry” Maja Staśko trafiła do szpitala. Co jej się stało?
Tragiczna śmierć polskiego milionera na wakacjach. Założyciel giganta nie miał szans na przeżycie
Maja Staśko trafiła do szpitala tuż po premierze. Celebrytka jest w zaawansowanej ciąży
Maja Staśko dzieli się regularnie z fanami wiadomościami na temat swojej ciąży. Aktywistka poddała się procedurze in vitro, ponieważ przez lata walczyła z niepłodnością. 35-latka otwarcie też opowiadała o swojej walce z chorobą — endometriozą, która jest dla niej sporym utrudnieniem w codziennym funkcjonowaniu.
Radosne wieści od Agnieszki Kaczorowskiej! Tyle czekała, żeby się pochwalić
Polska gwiazda seriali zmagała się ze strasznym nałogiem. To niemal zniszczyło dzieciństwo jej córki
Maja Staśko trafiła do szpitala. “Zaczęłam mocno krwawić!”
Maja Staśko w czwartek poinformowała fanów, że nagle trafiła do placówki medycznej. Jeszcze dwa dni temu pojawiła się na czerwonym dywanie na premierze filmu “Dom dobry”. Chwilę później już była w szpitalu. Na szczęście lekarze uspokoili kobietę i zapewnili ją, że wszystko jest w porządku:
Jestem w szpitalu. Nagle zaczęłam krwawić, mocno. Od razu zostałam przyjęta i zbadana. Pszczółka ma się dobrze, jest tętno, szyjka jest zamknięta. Teraz czekam na wyniki morfologii. W tej chwili wszystko wygląda dobrze — zdradziła Maja Staśko.
Maja Staśko kłopoty z ciążą. W trudnym czasie mogła liczyć na wsparcie
Maja Staśko na szczęście ma wokół siebie osoby, które ją mocno wspierają. Aktywistka szpitalu mogła liczyć na pomoc partnera, który trzymał ją za rękę, gdy ta oczekiwała na wyniki od lekarzy. Dzięki temu czuła się nieco spokojniejsza w niełatwym czasie:
To było jedno z najstraszniejszych przeżyć, gdy jechaliśmy do szpitala z tym krwawieniem. Oby teraz było tylko dobrze. Dalej czekamy na wyniki i konsultację z lekarzem — podsumowała Maja Staśko.


