Zarządzenie Elżbiety II ZNISZCZY Boże Narodzenie dzieciom z rodziny królewskiej
Święta Bożego Narodzenia są wydarzeniem, na które czekają przede wszystkim najmłodsi. Niestety, w rodzinie królewskiej nie wszystko wygląda tak kolorowo, jak się wydaje. Dzieci nie dostają wcale dużych prezentów – większość z nich muszą oddawać potrzebującym. Dodatkowo, królowa Elżbieta nie chce z nimi jeść w jednym pokoju.
Królowa Elżbieta nie pozwala dzieciom siedzieć w pokoju z dorosłymi podczas świąt Bożego Narodzenia
Jak podaje Express, Elżbieta II poprosiła dzieci o siadanie w innym pokoju niż dorośli w Boże Narodzenie. Królowa planuje wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, zaczynając od wyżywienia po układ miejsc siedzących. Po prostu nie chce, aby hałaśliwe dzieci przeszkadzały jej podczas jej świątecznej kolacji i zakłócały spokój.
Dorośli są w jednym dużym pokoju, dzieci w drugim. Dopiero pod koniec lunchu drzwi są otwierane.
Podczas oficjalnych uroczystości dzieci również nie mogą siadać do stołu ze swoimi rodzicami. Mogą to zrobić dopiero wtedy, gdy nauczą się „sztuki uprzejmej rozmowy”. Kiedy to następuje? Tego dokładnie nie wiemy.
Czy zasady królowej Elżbiety nie są zbyt surowe? Powinni móc siedzieć blisko swoich rodziców?
ZOBACZ TAKŻE:
Bukiet ślubny Meghan Markle mógł stanowić poważne ZAGROŻENIE dla księżniczki Charlotte?
Oto PRAWDA o relacjach księcia George’a i księżniczki Charlotte
Wyszło na jaw, jak rówieśnicy mówią na księżniczkę Charlotte




Książę George na ślubie Meghan i Harry’ego fot. Forum/REUTERS

Tylko u patologii dzieci siedzą przy stole zastawionym alkoholem
To nie jest nowosc od wiekow w brytyskiej rodzinie krolewskiej sie to praktykuje. Jak dziecko nabiera oglady przy stole wowczas moze zaczac jesc z doroslymi.
Jest to normalne że dzieci mają wyznaczone miejsce niekoniecznie z rodzicami. Należy zwrócić uwagę że królowa Elżbieta jest już sędziwego wieku i nie ma tyle wyrozumiałości i cierpliwości do dzieci co kiedyś. Dzieciom nic się nie stanie kiedy będą we wspólnym pokoju jadły świąteczne posiłki , wręcz przeciwnie będą się świetnie bawiły będąc razem bez wymaganej i wyuczonej etykiety wspólnego biesiadowania z królową
U mnie w domu na rodzinnych imprezach zawsze był osobny stoliczek dla dzieci. Czy miała z tego powodu zepsute dzieciństwo? Nie sądze 😉 Raczej dobrze bawiliśmny się w swoim towarzystwie
Od zawsze tak było w arystokratycznych rodzinach. Świetne rozwiązanie bo ze sobą dzieci się bawią a wśród dorosłych nudzą