Agnieszka Woźniak-Starak i plejada gwiazd na premierze filmu Piotra Woźniaka Ukryta gra (ZDJĘCIA)
Agnieszka Woźniak-Starak pojawiła się w poniedziałek na oficjalnej premierze ostatniego filmu wyprodukowanego przez jej tragicznie zmarłego męża, Piotra Woźniaka-Staraka.
Agnieszka Woźniak-Starak na premierze filmu Ukryta gra
Agnieszka Woźniak-Starak z teściami pojawiła się na gali znanej marki (ZDJĘCIA)
Wdowa po producencie już widziała Ukrytą grę podczas pokazu filmu na Festiwalu Filmów w Gdyni. Wtedy Agnieszką szarpały emocje. Dziennikarka nie powstrzymywała łez. Dzisiejsza premiera była dla niej już bardziej spokojna.
Na pokazie Ukrytej gry pojawili się odtwórcy głównych ról – Bill Pullman oraz Lotte Verbeek. Nie zabrakło też przyjaciół Agnieszki oraz świetnych polskich aktorów. Na widowni usiedli między innymi Wojciech Mecwaldowski i Arkadiusz Jakubik. Wśród gości premiery był bliski przyjaciel Piotra Woźniaka-Staraka, Wojciech Mazolewski, a także Zosia Ślotała i Paulina Krupińska z mężem, Sebastianem Karpielem-Bułecką.
Agnieszka Woźniak-Starak wydała oświadczenie – opisała, jak wyglądał dzień, w którym zginął Piotr
Zobaczcie zdjęcia z premiery.




























Szulim- Szpicbródka
Panu Wojtkowi Blachowi chyba szkoda na nową odzież
Czytałam ze Bill Pullman skarżył się ze jedzenia na planie nie było , tylko ciasteczka i ograniczona ilość kawy. Tu gdzieś się przyoszczedzi a tam wyda.
cudna para pani PAULINA KRUPINSKA I pan SEBASTIAN KARPIEL BULECZKA to naturalni ludzie super malzenstwo ludzie uczcie sie klasy i manier BRAWO zycze wszystkiego najlepszego
Stara Woźna wyglada jak królowa życia
Slotala , Sowińska wyglądały bardzo elegancko
Szulim to bezguście, wyglada jak zdesperowana lala w szmateksie (wybiera ciuchy aby wyglądały bogato), już po raz kolejny wychodzi jak przebieraniec , ma chyba problem statusu społecznego , nie może sie odnaleźć ?, no nic arystokraci nie przywiązują wagi do ubrania a niższe warstwy społeczne starają sie na sile.
Sebastian nadal ma w sercu Kayę… Niby szczęśliwy, a jednak chyba czegoś brakuje, nie trzeba być psychologiem, aby to dostrzec…