Anna Wendzikowska przeżyła dramat na lotnisku w Phuket! “Jakbym przeczuwała, co nastąpi.”
Anna Wendzikowska od pewnego czasu często otwiera się przed obserwatorami na tematy związane z życiem prywatnym. Dziennikarka nie raz mówiła o realiach bycia samotną matką, czy przykrościach, które spotkały ją w pracy w telewizji.
Anna Wendzikowska wdała się w dyskusję z internautką. Wywołała większy konflikt!
Anna Wendzikowska nie została przepuszczona przez kontrolę celną w Phuket!
Od kiedy Ania Wendzikowska rozstała się z „Dzień dobry TVN”, skupiła się na karierze influencerki i pisarki. 42-latka dzieli się z fanami każdym wydarzeniem swojego życia. Często podejmuje nawet otwarte dyskusje w sekcji komentarzy, gdzie mocno broni swoich słów i nie pozwala na pozostawienie hejtu bez odpowiedzi.
Anna Wendzikowska musiała wyjść z dziećmi z samolotu. Co się stało?!
Teraz Anna Wendzikowska postanowiła wybrać się do Kambodży. Nie ukrywała, że podczas podróży zwiedzi wiele różnych miejsc w całej Azji. Jak się okazuje, ten plan nie był idealny. Dziennikarka postanowiła jednak szybko zareagować i pomimo że nie poleciała do wymarzonego Angkor Wat, to wyruszyła w podróż do Bangkoku.
Jakbym przeczuwała, co nastąpi. No i wykrakałam… nie poleciałam. Moje marzenie o Angkor Wat musi poczekać do kolejnego razu. Kupiłam bilet Phuket-Siem Reap-Bangkok z przesiadką do Ho Chi Minh i sprawdziłam, że w tranzycie nie trzeba wietnamskiej wizy, ale na lotnisku okazało się, że tak jak w USA przy niektórych lotach trzeba odebrać bagaż, nadać ponownie, przejść przez kontrolę paszportową, więc potrzebna jest wiza. – zrelacjonowała fanom prezenterka
Anna Wendzikowska przestała przyjaźnić się z Katarzyną Glinką. Poszło o DZIECI!
Dodała także, że takie sytuacje nie wzbudzają w niej negatywnych emocji i cieszy się z podróży, którą podjęła. Z pewnością następnym razem dziennikarka zadba o wymagane dokumenty i spełni swoje marzenie o Angkor Wat.





