Anna Wendzikowska uwielbia latać ze swoimi córeczkami po całym świecie. Wielu rodziców ją podziwia, że nie boi się wyruszać w samotną podróż z małymi dziećmi. Teraz spotkała ją nieprzyjemna sytuacja na lotnisku, ale poradziła sobie z nią wzorowo.

Pamiętacie początki kariery Anny Wendzikowskiej? Ale się zmieniła! (ZDJĘCIA)

Anna Wendzikowska nie mogła wylecieć do Kanady

Podczas tego lata Anna Wendzikowska postanowiła zwiedzić z córeczkami Kanadę. Niestety już na początku podróży pojawiły się komplikacje. Podczas odprawy okazało się, że nie wypełniła online dokumentów wizowych, które powinny być gotowe przed podróżą.

Anna Wendzikowska ujawnia, że była ofiarą mobbingu w stacji TVN: „Byłam traktowana, jak dziewczynka z podstawówki”

Jak przyznała dziennikarka, wcześniej tego nie było, a teraz nie sprawdziła, czy obowiązują nowe przepisy:

Pytacie, co się stało, że nie poleciałyśmy wczoraj. Otóż trochę to moja wina, chociaż w sumie można było tego uniknąć, gdyby ktoś na lotnisku w Warszawie powiedział mi, że muszę nas zarejestrować w systemie eTA, żeby wlecieć do Kanady. Byłam w Kanadzie wiele razy i wtedy wystarczyło mieć paszport biometryczny i wszystkie formalności były po wylądowaniu. Fakt, mogłam sprawdzić. Powiedziano mi dopiero przy wchodzeniu na pokład i dopiero wtedy zaczęłam wypełniać dokumenty online. Zrobiłam dwa – trochę to trwało – i stwierdzili, że nie poczekają – napisała Anna Wendzikowska na Instagramie.

Na szczęście dziennikarka nauczyła się, jak radzić sobie w tak stresujących sytuacjach: „To się zdarza. Różne rzeczy się zdarzają i zawsze mamy wybór: stresować się albo zaakceptować to, czego nie da się już zmienić, znaleźć najlepsze wyjście”. 

Anna Wendzikowska zdradziła czym będzie się zajmować po odejściu z TVN!

Przyznała, że kiedyś byłaby bardzo zestresowana w takim momencie:

Wierzcie mi: kiedyś byłam najbardziej stresującą się osobą na świecie (…). Zmieniłam to, żeby lepiej mi się żyło (…). Wciąż lecimy – tylko 18 godzin później. Czym tu się stresować? – dodała.