Brooklyn Beckham RZUCIŁ szkołę

brooklyn-beckham-g-wecompresscom-R1 brooklyn-beckham-g-wecompresscom-R1

Jesienią ubiegłego roku 18-letni wówczas Brooklyn Beckham rozpoczął swoją dorosłą przygodę z życiem poza domem. Syn Davida Beckhama i Victorii Beckham zostawił dom rodzinny i poleciał do Nowego Jorku, gdzie zaczął 4-letnią naukę w prestiżowej szkole Parsons School of Design.

Brooklyn Beckham zamienił Chloe na modelkę Playboya – poznajcie Lexi Wood

Marzeniem Brooklyna było zostać artystą fotografii. Chyba jednak zmienił zdanie.

Podobno już kilka miesięcy temu Beckham mówił swoim znajomym, że ma dość życia w Nowym Jorku i chce wrócić do Londynu. Postanowił jednak wytrwać do końca semestru. Po zakończeniu roku prawdopodobnie nie wróci już na uczelnię.

Brooklyn Beckham całuje się z dziewczyną, ale TO NIE JEST Chloe Moretz (ZDJĘCIA)

Według informatorów mama 19-latka jest bardzo zadowolona z decyzji najstarszego syna:

– Victoria bardzo tęskniła za Brooklynem i jest szczęśliwa, że wraca do domu – mówi osoba z otoczenia rodziny.

Podobno Brooklyn źle znosił rozłąkę z rodziną. Zawsze mocno związany z ojcem, matkąi młodszym rodzeństwem, poczuł, że życie za oceanem z dala od nich wszystkich nie jest tym, o czym marzył.

Nie ma problemu. Z takim nazwiskiem pracę znajdzie nawet bez studiów.

Brooklyn Beckham RZUCIŁ szkołę

Brooklyn Beckham RZUCIŁ szkołę

Brooklyn Beckham RZUCIŁ szkołę

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

19 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czemu tej jego sztucznej matce zawsze świecą się szpiki pod nosem

gość17-07-18, 16:44 cytujInni za mozliwosc studiowania tam plakaliby ze szczescia. Bogaty z domu nie musi. pozycja I pieniadze rodzicow zapewnia zlecenia. Taka roznica miedzy nim a zwyklakiem z talentem. Zwyklak musi robic 3razy wiecejJego rodzice byli „zwyklakami” bez pleców i znajomosci. Taka ciekawostka.

Inni za mozliwosc studiowania tam plakaliby ze szczescia. Bogaty z domu nie musi. pozycja I pieniadze rodzicow zapewnia zlecenia. Taka roznica miedzy nim a zwyklakiem z talentem. Zwyklak musi robic 3razy wiecej

W Londynie są lepsze szkoły. Po co mu amerykańska. Może wybierze jeszcze inne studia?.

Skończyłam dzienne studia i żaden pracodawca nigdy nie wymagał papierka, wierzą ślepo w cv, równie dobrze mogłam leżeć w domu 5 lat. Wiedzy wyniesionej z uczelni nie wykorzystuje, rachunkowość w szkole, a ta w księgowości to dwie inne bajki. Moja teściowa, niegdyś główna księgowa budimexu zrobiła mojemu mężowi prace domową z rachunkowości w liceum i dostał jedynkę 😀 Szkoda czasu na grzanie ławy, to wszystko tylko dla papierka, dziś to bym go kupiła.

Ja skończyłam zaoczne i jestem zadowolona z wyboru. Na drugim roku od razu zaczęłam pracę w zawodzie na pełen etat i dzięki temu po skończeniu studiów już miałam doświadczenie i konkretne praktyczne umiejętności. Wiadomo, że nie każde studia da się realizować weekendowo, ale w wielu branżach lepiej wychodzi się na łączeniu praktyki z teorią czego studia dzienne nie dają.

gość, 17-07-18, 01:19 napisał(a):Nie, nie są gorsi, ale oni byli geniuszami, więc mogli sobie na to pozwolić.

a ta jak zawsze ponura nic ja nie cieszy synek widac rozpieszczony nieodpowiedzialny len

Głąb po starych, nawet kasa nic nie da jak jest głupie cielę

A co nas obchodzi jakiś Brooklin 😂

01:19 popieram, w tych czasach same studia nic nie dają, trzeba miec pomósł na siebie, trochę szczęścia i samozaparcie żeby coś osiągnąć i mieć pieniądze, a nie jakiś papierek.

To miłe, że tęskni za rodziną, to znaczy że miał dobre dzieciństwo, że rodzice dołożyli wszelkich starań do tego by potrafił mądrze wartościować. Teraz tyle dzieci wręcz ucieka z domów, bo jest im źle, często w ogóle, albo baaardzo rzadko odwiedzają rodziny, bo brakuje wspólnego języka.

To tylko pokzuje, ze studia sa dla papierka, ktory pomaga w znalezieniu dobrej pracy. albo zeby poczuc sie lepiej ze sie go ma, ze niby jestesmy madrzejsi. W przeszlosci studia byly dla nainteligentniejszych, moze tez dla tych z lepsza sytuacja finansowa bo nawet jesli same studia byly za darmo, to jednak utrzymanie dziecka na studiach kosztowalo. I studiowalo sie glownie po to zeby sie rozwijac, zeby studiowac to co nas interesowalo. Osobiscie dzisiaj mialam koszmar ze konczylam ostatni semestr studiow 😀 Obudzilam sie z mega ulga ze to tylko sen! Zrobilam inzyniera i a magistra juz nie poszlam bo cale studia to byl koszmar, studia ciezkie i wyladowalam u psychiatry po leki uspokajajace bo nie moglam wytrzymac napiecia i stresu na uczelni. Moj brat – ta sama uczelnia, ten sam kierunek, psychiatra zaliczony, na magistra tez sie nie zdecydowal. W zyciu bym nie poszla na takie studia (wybrane de facto z rozsadku, pod katem rynku pracy), gdybym miala takie pieniadze jak Beckhamowie!

Ludzie! omijajcie szerokim łukiem booking.com! Same problemy z reklamacją, nie chcą nawet opublikować negatywnej opinii o “hostelu”

u nas teraz jest jakies takie niezdrowe parcie na studia, jakby jedne studia faktycznie czynily z czlowieka taki cud swiata. moze to wynika z faktu, ze kiedys na wsiach strasznie sie tymi studiami (w wielkim miescie) podniecano i obecnie mamy pokolenie wychowane w tej atmosferze podniecania sie studiami… a tymczasem np taki bill gates rzucil studia juz po dwoch latach, tak samo jak paul allen. czy są gorsi, bo nie maja tytulu magistra np marketingu i zarzadzania z jakiejs sztucznej szkoly?

Jeśli będzie chciał to przeniesie papiery do Londynu, jeśli nie to tez nic się nie stanie. Pracuje na uczelni i większość osób z dyplomem nie potrafi nawet poprawnie pisać.

gość: MK, 17-07-18, 08:02 napisał(a):podpisuję się pod tym obiema rekoma

Dlaczego ma szukać pracy bez ukończonych studiów? W Londynie nie ma uczelni? Fantastyczna rodzina, naprawdę jest czego zazdrościć.

Zazdroszczę takiej rodziny, za którą się tęskni. Ja nie czuję potrzeby, by kontaktować się z rodziną. Moi rodzice wolą wierzyć w swojego “Boga” niż otworzyć się na innych ludzi, na lepsze życie. Najbardziej żal mi, że moje dzieci nie mają dziadków.