Doda o konflikcie i bójce z Woźniak-Starak. Po latach ujawnia, co usłyszała od prezenterki
Lata temu w polskim show-biznesie doszło do jednego z najgłośniejszych i medialnych konfliktów, który przez długi czas elektryzował opinię publiczną. W jego centrum znalazły się Doda oraz Agnieszka Woźniak-Starak. Ostatnio Doda ponownie wróciła do tej historii, sięgając pamięcią do emocji i okoliczności, które towarzyszyły tamtej sytuacji.
Konflikt Dody i Agnieszki Woźniak-Starak
Ponad dekadę temu w polskim show-biznesie wybuchła jedna z najgłośniejszych afer z udziałem Dody i Agnieszki Woźniak-Starak, która w mediach opisywana była jako „bójka w toalecie”. Do zdarzenia miało dojść podczas afterparty gali „Niegrzeczni” w jednym z chorzowskich klubów. Według relacji medialnych atmosfera między obiema paniami była już wcześniej napięta, a w trakcie imprezy doszło do konfrontacji w toalecie, która przerodziła się w gwałtowną kłótnię i starcie.
Agnieszka Woźniak-Starak zgłosiła sprawę służbom jako pobicie, twierdząc, że została zaatakowana. Doda natomiast konsekwentnie zaprzeczała, jakoby doszło do pobicia. Artystka tłumaczyła, że miała za złe prezenterce wówczas programu “Na językach”, iż ta ujawniła rodzinne sekrety jej rodziców.
Zobacz więcej: Doda pogodziła się z Magdą Gessler! “To bardzo dobry prezent”
Doda o “bójce” z Agnieszką Woźniak-Starak
Teraz Doda w rozmowie z Wirtualną Polską wróciła pamięcią do szarpaniny z Agnieszką Woźniak-Starak, która oskarżyła ją o napaść w toalecie. Piosenkarka odniosła się do oskarżeń oraz przyznała, że niczego nie żałuje, stając w obronie swojej rodziny, która jest dla niej najważniejsza.
Nie była to stricte napaść, ponieważ gdyby taka była to bym miała jakikolwiek wyrok z tego powodu. Zostało to umorzone, nie było żadnych dowodów. Natomiast dała mi duże poczucie ulgi (…). Ja jestem bardzo za moją rodziną i w ogóle tego nie żałuję, dziś zrobiłabym to dziesięć razy bardziej (…). Ale jeżeli wszystkie sposoby nie dały rady, a nadal moja matka płacze co weekend i jako coraz starsza osoba czuje się gorzej no to ja biorę sprawy w swoje ręce w taki sposób, jaki potrafię i nie liczę się z konsekwencjami – wyznała Doda.
Zobacz więcej: Doda znowu zakochana! Postawiła ukochanemu ostre warunki…
Doda staje w obronie rodziców. Czy jest szansa na pojednanie?
W dalszej części rozmowy Doda wróciła do swojej perspektywy dotyczącej konfliktu z Woźniak-Starak i całego zdarzenia. Artystka podkreśliła, że jej zdaniem w tamtym czasie była karcona przez opinię publiczną i media, a narracja wokół sprawy skupiała się głównie na samym incydencie, pomijając przyczynę całego zajścia, jaką miało być znęcanie się nad jej rodziną.
Ludzie zamiast wyciągnąć jakieś wnioski z takiego znęcania psychicznego cały czas ubolewają, że dostali w pysk i cały czas widzą skutek, a nie przyczynę (…). Jeżeli ktoś obrazi moją rodzinę, jeżeli ktoś będzie przyczyniał się pośrednio i bezpośrednio z satysfakcją i monetyzując do pogorszenia zdrowia mojej mamy, czy mojego taty, czy mojej rodziny będzie mierzył się z konsekwencjami – mówiła Doda dla WP.
Doda odniosła się również do najbardziej emocjonalnych wątków całej historii z Woźniak-Starak. Według relacji piosenkarki, w trakcie tamtej konfrontacji miały paść słowa, które szczególnie ją poruszyły: „z twoimi rodzicami to dopiero początek”. Zapytana o możliwość pojednania, artystka przyznała, że nie wyklucza takiego scenariusza, ale Woźniak-Starak musiałby przeprosić jej rodziców.
Musiałaby przeprosić moją mamę, a moja mama musiałaby jej wybaczyć, jak tacie wybaczyła to też wybaczy, chociaż ciężko się wybacza przez wszystkie przejścia nowotworowe, które ona przeszła przez ten stres natomiast nie sądzę, żeby Agnieszka poczuwała się, żeby przeprosić starszą osobę – dodała.
Zobacz więcej: On Air Music Awards 2026. Doda poruszyła wszystkich. Co to były za emocje!




