Dramat Blanki Lipińskiej – na premierze 365 dni ścierpły jej palce u stóp i do dziś ich NIE CZUJE
Jutro minie tydzień od premiery filmu “365 dni” Blanki Lipińskiej (35 l.). Kurz powoli opada, emocje stygną, jednak jest coś, co nie pozowala Blance do końca i na full cieszyć się sukcesem.
Blanka Lipińska w MAKIJAŻU Magdy Pieczonki: O KURDE, jaka jestem ŁADNA!
Dziś Lipińska wrzuciła na swoje InstaStory film, w którym opowiada o przykrej dolegliwości, jaką odczuwa. Wszystko zaczęło się właśnie tydzień temu, podczas premiery filmu.
Wystrojona Blanka przez ponad dwie godziny udzielała wywiadów na stojąco. W tym czasie miała na sobie śliczne buty, które finalnie okazały się pechowe. Blanka, której dwa środkowe palce u stóp są dłuższe niż pozostałe, cały ciężar przeniosła na nieszczęsne paluszki, które po dwóch godzinach totalnie ścierpły.
Gdyby skurcz minął, nie byłoby problemu. Tymczasem Lipińska mówi, że swoich palców nie czuje do dziś.
Tak Blanka Lipińska wyglądała na studniówce. “WSTRĘTNE wspomnienie” (ZDJĘCIA)
Przy okazji Blanka apeluje o pomoc do swoich fanów, którzy znają się na rzeczy i pyta, czy powinna już w tej sytuacji iść do lekarza, czy może takie odczucia są jednak normalne i nie ma się czym przejmować.
Mamy nadzieję, że Blanka odzyska czucie w palcach. Zdrowia!




W zimie proponujemy ciepłe kozaki zamiast sandałków. I to niezależnie od długości tych, czy innych palców. A na głowy czapki. I to też niezależnie, czy szara pofałdowana, czy -jak – tutaj gładka niczym autostrada…
Nie czuje? Niech nos wysmarcze, to poczuje
Jak nie czuje to niech powącha moje. Haha.
Za ciasne buty
No DRAMAT XDDDDD
Dramatem jest to co sie dzieje na świecie.
Nie jej nogi, nie jej buty.
A 365 dni to tania podróba Greya.
Na wymioty bierze jak się patrzy na ten jej męski przerobiony zezowaty ryj.
Informacja dnia… Blance scierply paluszli, ale gnioty podajecie masakra
Dziewczyny, spojrzcie na Lipińską, na to jak nie powinna wygladac 35latka i BŁAGAM!!! NIE IDZCIE TĄ DROGĄ!!!!!
a czemu ta druga baba przyszla w szlafroku?
Niech zgodnie z fantazjami Lipinskuej, ktos ją porzadnie zerznie (zgwalci), to sie moze uspokoi i przestanie uprawiac grafomanie.
Pomijając ten gniot o wiesniackiej patologii który stworzyła, jej twarz, potrzeba agencji i przekonanie o własnej wyższości są straszne. Okrutna żenująca typiara.
Gówno burza,fajna babka z niej