Filip Chajzer na początku 2023 roku Filip Chajzer zaniepokoił widzów DDTVN, gdy nagle zniknął z anteny z powodu kontuzji ręki. Jakiś czas później udzielił wywiady, w którym przyznał, że od 2020 roku zmaga się z depresją, a w maju 2023 roku poinformował, że z powodu problemów zdrowotnych tymczasowo znika z „Dzień dobry TVN”.

Po swoim odejściu z programu Chajzer przyznał, że kariera zawodowa nie pozwalała mu na realizowanie marzeń i teraz skupia się właśnie na tym – ucząc się gry w golfa oraz jazdy konnej. Zdradził też, że powoli zaczyna wychodzić z depresji.

I choć zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o tym, że DDTVN rozważa powrót Chajzera do śniadaniówki, teraz okazuje się, że nic z tego, a Filip Chajzer właśnie ogłosił odejście z TVN.

Filip Chajzer wróci do „Dzień dobry TVN”? Lidia Kazen odpowiada!

Filip Chajzer zerwał umowę z TVN. Kończy współpracę ze stacją

W swoich mediach społecznościowych Filip Chajzer poinformował fanów, że został wezwany „na dywanik” do TVN-u, a jego dotychczasowe działania poza stacją zostały uznane za działalność konkurencyjną i złamanie zapisów umowy. W związku z tym dziennikarz zdecydował się rzucić wypowiedzeniem:

W życiu trzeba być szczerym. Ściema zawsze ma krótkie nogi. Dlatego należy się Wam pełna informacja. Dziś zostałem wezwany „na dywanik” w TVN. Powodem jest moja „działalność uliczna”. Moja sonda z Panią opiekującą się mężem chorym na stwardnienie rozsiane, którą mieliście przyjemność oglądać na moich prywatnych socjal mediach oraz planowana jedna w tygodniu audycja w Radiu ZET zostały uznane za działalność konkurencyjną i złamanie zapisów umowy. Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem. Żeby uniknąć niepotrzebnych nikomu nerwów rozwiązuje właśnie tę umowę sam i na tym kończę przygodę z moją kochaną stacją ❤️

Następnie przyznał, że za namową ojca zdecydował się powrócić do bycia reporterem radiowym:

Kto pamięta TVN WARSZAWA? W lutym 2008 pierwszy raz wszedłem do budynku przy Wiertniczej 166 na rozmowę o pracę z Patrycją Redo. Byłem wtedy reporterem radiowym. Specjalizacja – Miasto Stołeczne Warszawa. Wcześniej pisałem dla Życia Warszawy. Wiedziałem o każdej dziurze do załatania w warszawskim asfalcie i każdej nie działającej windzie. Dziennikarstwo zawsze rozumiałem społecznie. I takich ludzi szukali w TVN WARSZAWA. Pracy wbrew utartym pozorom nie załatwił mi tata. Czy mówiłem, że kocham tatę Zygmunta bardzo mocno? To teraz będzie właśnie o nim. Kiedy kilka miesięcy temu przeżywałem bardzo trudne chwile związane z moim zdrowiem psychicznym (nie wstydzę się o tym mówić, więcej w książce) to właśnie on namówił mnie na próbę powrotu do życia przez radio.

Na koniec wpisu Filip podziękował ojcu za wsparcie i motywacje i przyznał, że praca w radiu przyniosła mu ukojenie oraz zadziałała niczym swego rodzaju terapia. Podkreślił też, że „nie może być czyimś zakładnikiem w swoim życiu”:

Mój tata ma papiery trenerskie (siatkówka) – wie jak doprowadzić drużynę do zwycięstwa i wiedział też jak zmotywować mnie do życia. Intymność studia, a także kontakt z korzeniami reporterki, a więc tego co kocham była terapią, którą wymyślił. Bardzo zależało mu żeby usłyszeć mnie w głośnikach swojego auta. I usłyszy. Pisząc to zbiera mi się łezka. Mam wspaniałych rodziców i również talent, którego nie zmarnuje. Ostatnie zdanie to już zasługa mojego terapeuty. Wierzę w siebie i znam swoją wartość. Nie mogę być czyimś zakładnikiem we własnym życiu!

Filip Chajzer usłyszał, że zostało mu kilka miesięcy życia. Jego ojciec zdradza, co mu dolega

Zygmunt Chajzer komentuje odejście syna z TVN

Teraz do sytuacji odniósł się sam Zygmunt Chajzer, który wyraził swój stosunek do zaistniałej sytuacji i nie szczędził gorzkich słów pod adresem TVN-u:

Coś kiepsko z TVN, jeśli przeszkadza im współpraca ze stacją radiową. Najlepsi prowadzący często byli radiowcami! Filip nie przejmuj się, rób swoje, rób to, w czym jesteś najlepszy! – napisał w komentarzu pod postem Filipa.

Następnie w rozmowie z Pudelkiem przyznał, że jego zdaniem współpraca Filipa z „Radiem Zet” była tylko pretekstem, by się go pozbyć:

Wydaje mi się, że te sondy uliczne i współpraca z Radiem ZET, to był pretekst do zerwania umowy z Filipem. Prawdopodobnie tam karty zostały rozdane już dużo wcześniej i wszystko zostało poustalane. Pewnie TVN szukał momentu i szukał pretekstu do tego, żeby umowę z Filipem rozwiązać. Jakoś do tej pory stacji nie przeszkadzało to, że Damian Michałowski czy Kuba Wojewódzki pracują w radiu, czy Andrzej Sołtysik współpracuje z radiem. Ja zresztą też całe moje życie zawodowe związany byłem z radiem i stacjami telewizyjnymi. Był to wręcz plus, a nie problem konkurencji. Myślę, że to generalnie był pretekst do tego, żeby pozbyć się Filipa, a szkoda. Szkoda, bo stacja TVN nie wykorzystała tego, co w Filipie jest najlepsze.

Następnie ojciec wymienił liczne zalety syna, podkreślając, że stacja straci niezwykle wartościowego pracownika:

On jest absolutnym mistrzem świata w nawiązywaniu kontaktu z ludźmi. Jest bezpośredni. Każdy, kto z nim rozmawia, po raz pierwszy spotkany na ulicy, właściwie rozmawia jak z kimś bliskim i z kimś, kogo się dobrze zna. Drugiego takiego reportera nie znam. Filip jest też mistrzem improwizacji w różnych sytuacjach. Wszystkie atuty Filipa stacja jakby zostawiła i powiedziała: „Nam się nie podoba, bo tam się zdarzyły jakieś wpadki antenowe”. Wpadki w cudzysłowie oczywiście, bo ja nie uważam, żeby to były jakieś wielkie historie. W każdym razie postanowili się pozbyć Filipa i się go pozbyli.

Na koniec Zygmunt przyznał, że bardzo cieszy go nowa praca Filipa.  Dodał też, że nie wyklucza połączenia sił z synem i wspólnego prowadzenia audycji radiowej:

Bardzo się cieszę z tego, że Filip będzie pracował w radiu. Radio to moja zawodowa pasja i Filip zna radio, bo pracowaliśmy razem w Złotych Przebojach, robiliśmy wspólne audycje. Filip znakomicie się będzie sprawdzał w tej roli. Jeśli chodzi o medialne inne plany, to coś tam nam chodzi po głowie wspólnego. W tej chwili jeszcze jest za wcześnie, żeby o tym mówić, ale niewykluczone, że razem powrócimy do telewizji. Jaka stacja? Nic więcej nie mogę powiedzieć, ale plany są.

Chcielibyście posłuchać radiowego duetu Chajzerów?

Filip Chajzer otwiera bar, którego jeszcze u nas nie było! „Ten trend opanował już NYC”

pasekkozak