Anna Lewandowska pokazuje swoje ŚNIADANIA na kwarantannie. Aż ślinka cieknie! (DIETY GWIAZD)

Może być pysznie i zdrowo!

13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Na te dania stać tylko bogaczy

To są dania dla kanapowcow a nie ludzi cięzko pracujacych

serio, 3/4 gruszki ?? a reszte co ? klarze daje czy wyrzuca ??

Awokdo na suchym chlebie xD ja dzisiaj zrobilam avokado zblendowane z pomidorkami koktsjlowymi, taka papke na cieplego bajgla posmarowanego maslem i na to wedzonego lososia. Awokado samo w sobie na suchym chlebie smakuje jak smutek i zniszczone marzenia. Dalej nawet nie klikam bo szkoda czasu.

Straszne bryje. Jak dla świń. A nawet nie wiem, czy one by się za to wzięły. ? I głowę daję, że ona tego też nie je, tylko wymyśla, żeby zaistnieć. On może je, bo piłkarz z niego cienki. No, a forsę muszą na coś wydawać, dlatego tyle bezsensownych składników w jednym “daniu”.

Przecież to jajko jest przejarane! Nie jest zdrowe! Ma kompletnie zdenaturowane żółtko!

Poczytajcie sobie co się kryje za uprawą awokado . Przemoc, śmierć, gangi niczym te narkotykowe. Awokado ma zła sławę, ja przestałam kupować. Tyko lokalnie i sezonowo warto jesc wtedy jest się w zgodze z naturą i nie trzeba sprowadzac produktów min. z Chin.

Wszystko super tylko uwaga na cynamon. W dużych ilościach wcale nie jest taki zdrowy,podobnie olej kokosowy. Zwłaszcza kobiety w ciąży muszą uważać na cynamon. Dziwi mnie,że Ania tego nie wie….

nie chodzi o zakup, lecz wyprodukowanie i dostarczenie tego do sklepow, zal patrzec jak pieniadze robia z ludzi bezduszne twory , jak mozna propagowac jedzenie z tylu skladnikow, jak mozna zanieczyszczac podstawowe produkty tyloma niby wspomagaczami, nie widze zadnej roznicy pomiedzy ta osobka a ludzmi , ktorzy jedza po prostu dania lokalne, pokoleniowe, narodowe, nic nie wnosi tworczego, wrecz przeciwnie , bigos zywieniowy watpliwej zdrowotnosci o zabarwieniu monetarnym

Właśnie, chyba non stop chodzi po zakupy . Świeże owoce i warzywa do jej dań kupuje 2-3 razy w tyg bo inaczej się psują a teraz robię raz na 10 dni zakupy i już 7 dnia jestem na końcówce warzyw :(((( już nie mówiąc o tym ze są wątpliwej świeżości

Zara wyskoczę do biedny postać 2 godziny w kolejce i kupię ze pudełko borówek i 2 awokado. Mniam

ile osob musi byc zaangazowanych , by jedna osoba mogla sie najesc , tragiczne i straszne w obecnych czasach , takie niemoralne pod kazdym wzgledem i po co tym sie chwalic?