Była żona znanego sportowca po latach zdradziła prawdę o małżeństwie. „Żyłam z gejem przez 14 lat”
Po rozwodzie przez dekadę milczała. Teraz mówi wprost, dlaczego nie odda nazwiska i jak naprawdę wyglądało ich małżeństwo.
To jeden z najgłośniejszych coming outów ostatnich lat. Znany sportowiec ogłosił światu, że jest gejem, czym zaszokował nawet najbliższych. Jego była żona milczała długo – aż do teraz. W rozmowie z niemieckimi mediami powiedziała, co naprawdę czuła i dlaczego nie zamierza zrezygnować z jego nazwiska.
Cora Schumacher przez lata była żoną słynnego kierowcy Formuły 1 – Ralfa Schumachera. Ich małżeństwo trwało od 2001 do 2015 roku, a dopiero po rozwodzie świat usłyszał, że Ralf jest gejem. Coming out był dla fanów zaskoczeniem, ale jeszcze bardziej dla… jego byłej żony.
,,Zmarnowałam czternaście lat życia z gejem”
– powiedziała bez ogródek w rozmowie z „Bildem”.
Cora zdradziła też, że zablokowała numer Ralfa w telefonie, bo nie była w stanie poradzić sobie z emocjami.
,,Ralf jest zablokowany. Nie chcę mieć z nim kontaktu”
– powiedziała krótko. Przez ostatni rok korzystała z terapii, by uporać się z tym, co ją spotkało.
Nie brakuje spekulacji, że ich związek był zawarty tylko „na pokaz”. Niemiecki celebryta Oliver Pocher mówił wprost o „kontrakcie ochronnym”, który miał pomóc Schumacherowi ukryć orientację.
Cora wszystkiemu zaprzeczyła:
,,Gdyby to był kontrakt, dziś byłabym bardzo bogata. Nie zmarnowałabym tylu lat życia dla pieniędzy”
– mówiła.
Mimo burzliwej przeszłości była modelka nadal używa nazwiska byłego męża. Dlaczego? Tu też nie owija w bawełnę.
,,Mam to nazwisko dla pieniędzy. Byłabym głupia, gdybym je oddała”
– przyznała bez cienia wstydu.
Dziś ma 48 lat i stara się poukładać życie na nowo. Jak sama mówi – wiele rzeczy było dla niej traumatycznych, ale najgorsze już za nią. Z Pocherem, który oskarżał ją o układ z Schumacherem, już się pogodziła. Z byłym mężem? To raczej wykluczone.