Gwiazdy, które zostały osobiście dotknięte przez zamach na WTC. Wśród nich Michael Jackson, Lady Gaga
Dokładnie 23 lata temu doszło do zamachu na World Trade Center.
11 września 2001 roku uprowadzone przez terrorystów z Al-Kaidy pasażerskie samoloty uderzyły w dwie wieże World Trade Center w Nowym Jorku oraz w Pentagon. W zamachu zginęły prawie trzy tysiące osób. Okazuje się, że wśród ofiar mogło znaleźć się wiele gwiazd, które tego dnia cudem uniknęły śmierci. Inni zostali osobiście dotknięci przez tragedię i aż nazbyt dobrze pamiętają tamten dzień.
“Król popu” mógłby znaleźć się wśród tysięcy zabitych, gdyby nie nocna rozmowa z matką. Michael Jackson miał wziąć udział w spotkaniu na szczycie jednej z wież rano w dniu ataków, ale zaspał z powodu rozmowy telefonicznej z matką, Katherine i siostrą Rebbie. W swojej biografii You Are Not Alone: Michael: Through a Brother’s Eyes, jego brat, Jermaine Jackson napisał:
“Na szczęście nikt z nas nie miał pojęcia, że Michael miał być na spotkaniu tego ranka na szczycie jednej z bliźniaczych wież. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero, gdy matka zadzwoniła do jego hotelu, aby upewnić się, że wszystko z nim w porządku. Ona, Rebbie [Jackson] i kilka innych osób zostawiło go tam około 3 nad ranem. “Matko, nic mi nie jest, dzięki tobie” – powiedział jej. “Kazałaś mi rozmawiać do tak późna, że zaspałem i nie zdążyłem na spotkanie”.
Lady Gaga nie uczestniczyła bezpośrednio w tragicznych wydarzeniach z 11 września, jednak pamięta ten dzień po dziś dzień. To właśnie wtedy razem ze swoją klasą obserwowała zawalenie się drugiej z wież, z dachu swojej szkoły. Opisując swoje doświadczenia w MTV News dziesięć lat później, powiedziała:
“Byłam w szkole z moimi koleżankami. Pamiętam tylko, że nauczyciele historii umieścili nas wszystkich w jednym pokoju i mieli włączony telewizor i nikt z nas nie wierzył, że to się dzieje. Nie wierzyliśmy w to, więc pobiegliśmy na dach i pamiętam tylko, że weszliśmy na dach, a jedna wieża już się zawaliła i wszyscy patrzyliśmy, jak druga wieża się wali. [Moja szkoła] była oddalona o wiele kilometrów, ale niebo, które unosiło się nad nami, było czarne”.
Księżna Yorku przebywała w tamtym okresie w Nowym Jorku, pracując w swoim biurze na 101. piętrze North Tower przy 1 World Trade Center. Jednak tego pamiętnego poranka udzielała wywiadu w Good Morning w zupełnie innym miejscu. W 2018 roku tak wspominała szczęście, które jej dopisało i uratowało życie:
“Traktuję każdą minutę jako błogosławieństwo, naprawdę to robię i naprawdę ciężko nad tym pracuję. Ponieważ w chwili, gdy patrzysz zbyt daleko w przyszłość, tracisz teraz. W chwili, gdy spojrzysz wstecz… Nie możesz wrócić”
Paul McCartney był w Nowym Jorku rankiem 11 września, kiedy zobaczył płonące bliźniacze wieże z okna samolotu:
“Przez okno po prawej stronie samolotu widać było bliźniacze wieże. Najpierw był pióropusz dymu, a potem drugi. Powiedziałem, że to złudzenie optyczne. To prawdopodobnie jakiś mały ogień. W końcu podszedł do mnie steward i powiedział: Słuchaj, coś poważnego wydarzyło się w Nowym Jorku i musimy cię stąd wyciągnąć. Skończyłem na Long Island, oglądając to w telewizji. Chciałem wrócić do Nowego Jorku, ale mi nie pozwolono”
Gwyneth Paltrow przypadkowo udało się uratować życie pracownikowi biurowemu, który pracował w World Trade Center, choć zdała sobie z tego sprawę dopiero później. Gwiazda Marvela natknęła się rano na Larę Lundstrom Clarke, która była oszołomiona ich przypadkowym spotkaniem i poświęciła chwilę na spotkanie z celebrytką, przez co spóźniła się na pociąg do pracy. Gdyby nie spotkanie, byłaby na 77. piętrze południowej wieży, gdy samolot w nią uderzył.
Pete Davidson poniósł osobistą stratę w ataku terrorystycznym – jego ojciec był strażakiem i znajdował się wówczas w oddziale, który walczył na miejscu z szalejącym ogniem. Strażak z Nowego Jorku zmarł, gdy komik miał zaledwie siedem lat. Pete chcąc uhonorować ojca, wytatuował sobie w późniejszych latach numer jego odznaki, 8418.
Robert De Niro był jedną z wielu gwiazd, które obserwowały horror prosto z okien. Rodowity nowojorczyk wyjaśnił:
“Wyszedłem ze spotkania zaraz po tym, jak uderzyli w World Trade Center. Poszedłem do mojego mieszkania, które wygląda na południe, i obserwowałem je przez okno. Widziałem linię ognia w poprzek Wieży Północnej. Miałem lornetkę i kamerę – choć nie chciałem tego filmować. Widziałem, jak kilka osób skakało. Potem zobaczyłem, jak odchodzi południowa wieża. To było tak nierealne, że musiałem to potwierdzić, natychmiast patrząc na ekran telewizora. CNN było włączone. To był jedyny sposób, aby to urzeczywistnić”
Aktor pracował jako strażak w latach osiemdziesiątych i przez pięć dni pomagał w akcji ratunkowej, pracując na 12-godzinnych zmianach i szukając ocalałych. Przyznał wówczas, że “był to dla niego prawdziwy przywilej”, jednak odbiło się to na jego zdrowiu psychicznym i przez wiele lat cierpiał na PTSD:
“Nie doświadczyłem żadnych problemów zdrowotnych, ale stres pourazowy? Absolutnie. Byłem tam tylko przez pięć dni, ale kiedy skończyłem i próbowałem po prostu żyć swoim życiem, było naprawdę, naprawdę ciężko. Byłem przygnębiony, niespokojny, nie mogłem podjąć prostych decyzji. Wszystkie te rzeczy wciąż są ze mną. Są chwile, kiedy mówię o 9/11 i jestem tam z powrotem. Zaczynam się dusić i zdaję sobie sprawę, że to wciąż jest duża część mnie”
Mark Wahlberg w ostatniej chwili zrezygnował z lotu samolotem, który później rozbił się w północnej wieży. Zamiast jechać do Nowego Jorku tak jak początkowo planował, ostatecznie razem z przyjaciółmi poleciał do Toronto, aby wziąć udział w festiwalu filmowym. Później spadła na niego ogromna fala krytyki, gdy wygłosił bulwersujący komentarz na temat ataków, sugerując, że gdyby znajdował się wówczas na pokładzie, to powstrzymałby terrorystów:
“Gdybym był w tym samolocie razem z moimi dziećmi, nie doszłoby do tego. W kabinie pierwszej klasy byłoby dużo krwi, a potem powiedziałbym: “Dobra, wylądujemy gdzieś bezpiecznie, nie martwcie się”.
Jakiś czas później przeprosił rodziny ofiar za swoje słowa:
“Sugerowanie, że zrobiłbym coś innego niż pasażerowie tego samolotu, było nieodpowiedzialne” – powiedział. “Głęboko przepraszam rodziny ofiar, że moja wypowiedź została odebrana jako niewrażliwa, z pewnością nie było to moją intencją”.