Małgorzata Rozenek o kulisach zwolnienia z DDTVN! “Po trzech miesiącach wiedziałam, że jest już POZAMIATANE”
"Radosław patrzył na to zatroskany" - dodaje.
Małgorzata Rozenek od ponad 10 lat prężnie działa w telewizji, a od 2010 roku była związana zawodowo z grupą TVN. W latach 2012-2014 prowadziła program „Perfekcyjna pani domu”, później kontynuowała współpracę z TVN jako jurorka w reality-show „Bitwa o dom” oraz „Project Runway”. Później prowadziła program “Projekt Lady”, a jakiś czas później wyszły kolejne dwa programy z nią w roli głównej – „Poczuj się jak Małgosia Rozenek” oraz „Rozenek cudnie chudnie”.
W 2022 roku w podcaście “WojewódzkiKędzierski” Rozenek opowiedziała o swoim największym marzeniu zawodowym – Małgorzata chciała zostać prowadzącą w “Dzień Dobry TVN”, jednak długo wydawało się, że jej marzenie się nie ziści, ponieważ według nieoficjalnych źródeł programy prowadzone przez żonę Radosława Majdana traciły na oglądalności i celebrytka “popadła w niełaskę” dyrektora programowego Edwarda Miszczaka:
“Szefowie TVN nie planują już z Małgorzatą kolejnych programów. Stąd taka reakcja dyrektora Miszczaka. Ostatnie programy Rozenek nie miały dobrej oglądalności, dlatego “Projekt lady” przesunięto do TVN7. Takie show, jakie Małgorzata prowadziła, już nie są w trendach. Na korytarzach mówi się, że za dużo było w mediach jej i jej męża, oboje pokazali już chyba wszystko i nie wzbudzają już w ludziach takiej ciekawości, jak kiedyś. Jeśli chodzi o samo “Dzień dobry TVN”, to nie szykują się zmiany” – informował Plotek.
Wszystko zmieniło się wraz z odejściem Miszczaka z TVN-u. Gwiazda po raz kolejny postanowiła zawalczyć o swoje marzenie i tym razem się udało, a Rozenek zadebiutowała jako prowadząca w DDTVN.
Niestety jej radość z bycia prowadzącą “Dzień dobry TVN” nie trwała długo – już w czerwcu 2023 roku stacja TVN zdecydowała się wziąć przykład z Miszczaka robiącego czystki w Polsacie i postanowiła “posprzątać” również u siebie, zwalniając aż pięcioro dotychczasowych prowadzących śniadaniówkę. Wśród nazwisk, które pożegnały się z pracą znalazła się Małgorzata Rozenek.
Krótko po tym, gdy media obiegła wieść o zwolnieniu Rozenek z DDTVN, celebrytka odezwała się do fanów za pośrednictwem Instagrama:
“Kochani, jeszcze kilka słów na tematy służbowe. Otóż to był niezwykły rok, bardzo wam wszystkim za ten rok dziękuję, bardzo dużo się w trakcie jego trwania nauczyłam. Poznałam fantastycznych ludzi i przeżyłam naprawdę emocjonujące momenty. Te trudne, ale i te bardzo radosne. Przede mną kolejne wyzwania. Szykuję się do nich, jestem bardzo podekscytowana i wprost nie mogę się doczekać wejścia na plan, ale to po wakacjach, a teraz pora, by kontynuować naszą kamperową wyprawę. Chciałam wam podziękować za całą serdeczność, która do mnie od wczoraj spływa, i całej redakcji “Dzień dobry TVN”. (…) Kochani, to był niezwykły rok, a jeszcze bardzo dużo takich niezwykłych lat przed nami. Trzymajcie się ciepło, buziaki!”
Teraz Małgorzata pojawiła się u Żurnalisty, a w wywiadzie został poruszony temat jej zwolnienia z “Dzień Dobry TVN”. Rozenek po raz pierwszy otworzyła się szczerze na temat swojej pracy w śniadaniówce i zdradziła, czy spełnienie swojego marzenia ją rozczarowało:
“Sama na siebie nałożyłam zbyt dużą presję. Miałam niezwykle wspierającą redakcję. Relacje, które tam nawiązałam, trwają do tej pory i są bardzo pozytywne. Tylko ta presja, którą ja sama na siebie nałożyłam, spowodowała, że ja po raz pierwszy w życiu – i powiedziałam sobie, że ostatni – pozwoliłam odebrać sobie radość ze swojej pracy, ze swojego życia i działalności. Ja się nie spełniłam w roli zadającej pytania. I to było dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Trudno mi zadawać pytania i bardzo trudno było mi przejść z roli “to o mnie”, “to o tobie” – wyznała.
Gwiazda dodała też, że jej mąż Radosław bardzo niepokoił się jej samopoczuciem w tamtym okresie:
“Radosław patrzył na to zatroskany. To był trudny moment, bo długo trwał i był taką operacją na otwartym sercu, na ogromnych oczekiwaniach mnie względem mnie i takim poczuciu, że to sypie ci się na twoich oczach i nie wiesz, co zrobić, nie wiesz, jak temu zaradzić”.
Na koniec Rozenek zdradziła, że już po trzech miesiącach pracy czuła, że “to nie jest to”. Jednocześnie podkreśliła, że rozstanie z DDTVN przebiegało w pokojowym nastroju pełnym wzajemnego szacunku:
“Wiedziałam, że to jest już pozamiatane. (…) Cały proces przyjmowania mnie i dziękowania za pracę w tej redakcji odbył się z totalnym poszanowaniem moich uczuć. I mówię to nie jako pracownik korporacji, ale jako człowiek”.