One przyznały się do depresji POPORODOWEJ!
Walczyły ze sobą w świetle reflektorów.
Wiele kobiet uważa, że ciążą i posiadanie dziecka jest to najpiękniejszy czas w ich życiu. Niestety często również zdarza się depresja poporodowa, która jest temat tabu i raczej nie mówi się o tym głośno. Które więc gwiazdy odważyły powiedzieć o swojej depresji?
Jarosław Kret opowiedział o swojej depresji w Dzień Dobry TVN
https://www.instagram.com/p/B3rie1PFY-T/
W książce Kingi Rusin “Co z tym życiem?” można przeczytać, że zmagała się z depresją po urodzeniu pierwszej córki, Poli.
Nigdy tego wcześniej nie mówiłam, ale wydaje mi się, że po urodzeniu pierwszej córki (miałam wtedy 25 lat) przeszłam prawdziwą depresję poporodową. Amerykanie nazywają to, jakże romantycznie i subtelnie, baby blues. A ja miałam taki blues, że stojąc na balkonie, na dwudziestym pierwszym piętrze wieżowca, w którym wtedy mieszkałam, zastanawiałam się, czy nie skoczyć – napisała Kinga Rusin.
https://www.instagram.com/p/BxX62g8lO6c/
Gwyneth Paltrow przeszła depresje tzw. baby blues w 2006 roku po urodzeniu syna Mosesa.
Nie zdawałam sobie sprawy z choroby, dopóki z niej nie wyszłam. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Po porodzie byłam bardzo przygnębiona i miałam wrażenie, że straciłam kontakt z samą sobą – mówiła Paltrow.
https://www.instagram.com/p/B6_Amg7BIJs/
Monika Zamachowska w programie “Pytanie na Śniadanie” przyznała podczas rozmowy z gościem, że miała problemy psychiczne po porodzie:
Miałam podobne doświadczenia – depresję poporodową i zapalenie piersi. To “bejbi blues”, każda z nas miała – wyznała Zamachowska.
Hayden Panettiere – aktorka i była partnerka Wladimira Kliczko również zmagała się z beby blues. W rozmowie z portalem “Yahoo!” powiedziała, że po porodzie był to dla niej trudny czas i musiała udać się na terapię.
Bałam się, że ludzie przestaną mnie akceptować po moim wyznaniu na temat depresji. Na szczęście udało mi się pozbyć tych obaw. Nie chcę już żyć w ciągłym strachu – powiedziała aktorka.
https://www.instagram.com/p/B3-BpuRnl5T/
Celine Dion dopadła depresja po urodzeniu bliźniaków. Tłumaczyła w wywiadach, że miała wahania nastroju i płakała bez powodu.
W jednej chwili czułam ogromne szczęście, po czym przychodziło kompletne zmęczenie i płacz bez powodu. Miałam wahania nastroju, ale wtedy zadbałam o siebie. To przez takie rzeczy po urodzeniu dziecka matki naprawdę potrzebują wsparcia emocjonalnego – mówiła Dion.
https://www.instagram.com/p/BxX21tNHccv/
Magdalena Mielcarz kiedyś w rozmowie z Piotrem Najsztubem przyznała, że mimo tego, że jest teraz szczęśliwą matką, to jednak przeszła depresje nie po porodzie, a w czasie ciąży.
Większość kobiet ma depresję poporodową, ja miałam ciążową. Nie wiedziałam, o co chodzi, nie mogłam nic z tym zrobić. Nosiłam w sobie dziecko, więc nie mogłam biegać, żeby sobie podnieść poziom serotoniny, nie mogłam łyknąć żadnych proszków. Dręczyły mnie wyrzuty sumienia i poczucie winy, że jestem jakaś dziwna i nie przeżywam tego czasu tak, jak powinnam – powiła w programie “Najsztub słucha”.
Justyna Kowalczyk o walce z depresją: Nie zasypiam bez leków nasennych!
https://www.instagram.com/p/B8Bh3gWpizb/
Paulina Sykut-Jeżyna wyznała parę lat temu w dwutygodniku „Flesz”, że ciężko przeszła połóg.
Dla mnie najtrudniejszym momentem było ciągłe bycie pod tzw. lupą, oglądanie mnie dookoła. Miałam momenty, że byłam zmęczona, rozdrażniona, bo burza hormonów robiła swoje. Wiele kobiet zna ten stan, gdy do oczu cisną się łzy, choć nie ma się powodów do płaczu, bo przecież jest się najszczęśliwszą kobietą na ziemi. Te kilka pierwszych miesięcy po porodzie, to czas, bardzo ważny, czas w którym potrzebujemy spokoju, by nabrać sił na nowe wyzwania jakie niesie ze sobą macierzyństwo – powiedziała “Fleszowi” Sykut-Jeżyna.
https://www.instagram.com/p/B3k6Zv3HqxN/
Kendra Wilkinson, czyli były Króliczek Playboya przyznała się, że jej też to nie ominęło. W wywiadzie dla OK powiedziała, że myślała nawet o samobójstwie.
Nie czesałam włosów, nie myłam zębów, ani nie brałam prysznica. Patrzyłam w lustro i byłam w głębokiej depresji. Pomyślałam sobie „Spójrzcie na mnie\”. W L.A. żyłam jak w bajce, a teraz (w Indianapolis) już nie.[…] Kilka razy pomyślałam nawet, że już nie mam po co żyć – tłumaczyła.
Nawet Księżna Diana zmagała się z depresją poporodową mimo że miała przy sobie wiele rąk do pomocy.
Poród Williama został wywołany. Musieliśmy wybrać taki dzień, w którym Karol nie miał rozgrywek polo. Dzień, w którym mógł opuścić swego konia, by być ze mną. To był ciężki poród. Wreszcie dziecko przyszło na świat. Co za podniecenie! Ogromna radość. Potem powrót do domu. Ciężka depresja poporodowa. Kiedy Karol nie wracał o ustalonej godzinie, myślałam, że stało mu się coś strasznego. Łzy, panika. Nie zdawał sobie z tego sprawy, bo już ukrywałam przed nim uczucia – napisała w swoim pamiętniku Lady Di.
https://www.instagram.com/p/B9tsYKDg0R9/
Katarzyna Cichopek, mimo że teraz spełnia się jako matka dwójki dzieci, to po porodzie zmagała się z depresją.
Wszystkie mamy dookoła zapewniały mnie, jak to jest pięknie i wspaniale, gdy już urodzi się dziecko, a ja, ku mojemu przerażeniu, wcale tego nie czułam. Miałam do siebie pretensje o to, że nie jest tak, jak być powinno. Uznałam, że jestem po prostu gorsza od innych – wyznała w “Na Żywo” Cichopek.
Po tych wielkich uśmiechach od ucha do ucha Kasi Cichopek w życiu bym nie pomyślała że ona mogła mieć depresję. No cóż. Kolejny raz się przekonałam jak bardzo nierealny świat ludzie pokazują w mediach społecznościowych. A w domach depresja, traumy, problemy, choroby… uśmiech tylko do zdjęcia
Dziennikarstwo pierwsza klasa… to jest coś, do czego się trzeba przyznawać?! Może warto jednak zmienić ton i prosto napisać, że powiedziały o swojej depresji? Dalej piszcie w ten sposób, to kolejne dziewczyny będą myślały, że coś złego robią do czego się trzeba przyznać…
Baby blues i depresja poporodowa to dwa inne pojęcia. Pierwszy to wahania nastroju spowodowane zmianami hormonalnymi po porodzie i może trwać do kilku tygodni, a depresja wymaga wizyty u lekarza i leczenia.