Oto nowi uczestnicy programu “Rolnik szuka żony”! Ale CIACHA!
Będziecie śledzić ich miłosne perypetie?
“Rolnik szuka żony “ to miłosne reality show, które od ponad 10 lat gości na antenie TVP. Długo wyczekiwany 12. sezon programu startuje już 14 września i jak informowała stacja: „Miłość znów zapuka do drzwi nowych uczestników!”. Tym razem piątka rolników-singlów w tym jedna rolniczka będą szukać wymarzonej miłości na oczach całej Polski, z którą będą mogli stworzyć wspólną przyszłość.
Największa ilość listów, która zapewniła udział w programie trafiła do: Kurpianki z pasją – Barbary, młodego i konkretnego Arkadiusza, pracowitego i z poczuciem humoru Krzysztofa, rolnika z duszą romantyka – Rolanda oraz Wielkopolanina z sercem na dłoni – Gabriela.
Arkadiusz to rolnik z województwa lubelskiego, który wraz z ojcem prowadzi 30 hektarowe gospodarstwo warzywno-zbożowe. Z zamiłowania lubi sporty zimowe, motoryzację i spędzanie czasu ze znajomymi. Jego wymarzoną partnerką jest dziewczyna z poczuciem humoru i dystansem, która lubi dbać o siebie.
“Myślę, że bardziej pasuje do mnie dziewczyna pochodząca ze wsi, chociaż nie wykluczam kandydatek pochodzących z miasta. Kobieta, która przyszłaby do mnie do gospodarstwa, swobodnie mogłaby się zająć własną pracą, ale równie dobrze mogłaby pomagać mi. Nie oczekuję pomocy fizycznej. Chcę, żeby wnosiła nowe pomysły” – wyznał Arkadiusz.
Roland wraz z rodzicami prowadzi ekologiczne gospodarstwo pod Łodzią zajmujące się głównie uprawą warzyw. Poza pracą na roli lubi czytać książki, podróżować oraz spędzać czas w aktywny sposób. Jego bliscy już od dawna namawiali go na udział w programie, aż w końcu udało się to zrealizować.
Barbara to Kurpianka, która prowadzi gospodarstwo i hodowlę bydła mlecznego wraz z rodzicami. Poza tym ma swoje własne gospodarstwo agroturystyczne, które było jej marzeniem oraz jest kierowniczką kurpiowskiego zespołu folklorystycznego.
“Dlaczego jeszcze nie mam męża? Nie spotkałam na swojej drodze osoby, która w pełni odnalazłaby się przy mnie, a ja przy niej. Dla mnie rodzina jest bardzo ważna – i ta, którą posiadam i ta, którą mam nadzieję stworzę w przyszłości. Ważne, aby mężczyzna miał dobre serce. (…) Mój były narzeczony przestraszył się realiów mieszkania na wsi. Pół roku przed ślubem stwierdził, że to nie jest to. Mam obawy, że może być ciężko znaleźć mężczyznę, który będzie chciał ze mną zamieszkać i dopasować się do moich realiów. Nie tracę nadziei. Marzę o tym, aby ten dom nie był już pusty” – powiedziała Barbara.
Krzysztof od pokoleń prowadzi gospodarstwo na Podlasiu związane głównie z hodowlą bydła mlecznego oraz uprawą zboża i kukurydzy. Rolnik przyznaje, że na głowie ma sporo pracy, ale wierzy, że uda mu się znaleźć wybrankę swojego serca.
“Marzy mi się gromadka dzieci – minimum dwójka. Kobieta, z którą planowałbym przyszłość, musi być kochająca, zaradna, powinna rozumieć, z czym wiąże się moja praca. Chciałbym, aby miała poczucie humoru, jeśli nie – zarażę ją” – skomentował z uśmiechem Krzysztof.
Gabriel pochodzący z Wielkopolski posiada natomiast 60-hektarowe gospodarstwo, gdzie zamuje się hodowlą bydła opasowego oraz uprawą zbóż. Jeszcze jako nastolatek pracował i i międzyczasie ukończył Technikum Agrobiznesu, a później studia inżynierskie i magisterskie. Poza pracą na roli lubi podróżować oraz marzy o wspierającej ukochanej, z którą będzie mógł dzielić swoją codzienność.
A burz e piętowa H W NANIWSYA, FAIWUNDQYWNWoopoi EH T ZUD
Roland🤭