Henio Majdan poszedł na urodzinową imprezę do kolegi. Internautka grzmi: “Tacy bogaci, a taki słaby prezent”
Małgorzata Rozenek jest jedną z gwiazd, która pozostaje pod ciągłym ostrzałem spojrzeń i krytyki ze strony internautów. Nie ma wręcz posta, filmiku, zdjecia czy wywiadu, który zaraz nie wywołałby gorącej dyskusji lub nie dał hejterom kolejnych powodów do złośliwych komentarzy i przytyków. Dochodzi do tego, że “obrywa” nie tylko ona, ale również jej mąż Radosław Majdan, który od czasu do czasu publikuje rodzinne perypetie na swoim Instagramie.
Jakiś czas temu ich wspólne dziecko, synek Henio poszedł do przedszkola, co dla całej rodziny było nie lada wydarzeniem. Chłopiec szybko odnalazł się w nowej rzeczywistości i bez problemu nawiązał kontakt z innymi dziećmi. Teraz okazuje się, że “Majdan junior” został zaproszony na urodziny jednego z kolegów, a “Majdan senior” pochwalił się tym na swoim Instagramie publikując zdjęcia i filmiki z małym Heniem dzierżącym dumnie torebkę z prezentem.
Jak można się było spodziewać, nie zabrakło przynajmniej jednego krytykującego komentarza, a jedna z internautek przyczepiła się do… wielkości prezentu!
Małgorzacie Rozenek się ulało, mówi o festiwalu krytyki, którego ciągle pada ofiarą
Pierwsza impreza Henryka Majdana. Internautka skrytykowała prezent
Na serii zdjęć i nagraniu widzimy jak mały Henio ubrany niczym swój tata w granatowy sweterek, białą elegancką koszulę i spodnie w kratę zmierza do domu kolegi niosąc niemal większą od siebie torbę z prezentem. Radek pochwalił się, że jest to pierwsza tego typu impreza chłopca:
Pierwsza impreza Henia 😍 kolega z klasy obchodzi urodziny
Okazuje się, że jedna z internautek postanowiła skrytykować wartość prezentu, pisząc:
Tacy bogaci a taki słaby prezent – napisała w komentarzu.
Choć wiele osób natychmiast stanęło w obronie Majdana i jego rodziny, on sam zdecydował się na błyskotliwą odpowiedź i odpisał:
No co ty, w tej torbie są kluczyki do samochodu





Syn Małgorzaty Rozenek idzie do przedszkola. Co za emocje! „Radosław prawie ZEMDLAŁ”
![]()
Córka jak szła na swoją pierwszą taką zabawę to w prezencie kupiliśmy hulajnogę toyza. Cenowo była w porządku a i sama jubilatka była bardzo zadowolona z prezentu.
A czy zapraszamy gości dla prezentów co to za zwyczaj aż żal, że ktoś o tym pisze.
no tak, bo przecież powinny nakupić kryptowalut za $1000 i nowego iPhone’a w przedpremierze.
Może warto nauczyć dzieci, że liczy się gest i dobra zabawa?