Jakub Rzeźniczak zjawił się pod komendą policji! Sprawa jest poważna…
Jakub Rzeźniczak od lat mierzy się z falą hejtu, wobec których nie pozostaje bierny. Jakiś czas temu zgłosił sprawę na policję, a teraz doszło do spotkania, o którym opowiedział w mediach społecznościowych. Jego relacja jest pełna emocji, ale też ważnego przekazu.
Rzeźniczakowie zrobili sobie wspólny tatuaż… A to dopiero początek! (FOTO)
Jakub Rzeźniczak zjawił się pod komendą policji! Spotkał się z osobą, która mu groziła?
Walka Jakuba Rzeźniczaka z internetowymi hejterami trwa od lat. Były piłkarz, aktualnie znany z kariery freak fightera, często stawał się celem brutalnych komentarzy. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy jeden z internautów zaczął wysyłać mu prywatne wiadomości zawierające groźby. Hejter posunął się tak daleko, że życzył śmierci malutkiej córeczce Rzeźniczaka, Antoninie.
38-latek nie zamierzał tego ignorować. Sprawę zgłosił organom ścigania, a ta jak sam poinformował, trafiła także do prokuratury. Teraz sprawa nabrała realnego wymiaru.
Rzeźniczak wpadł w szał po komentarzu o zmarłym synku: „Rozpędź się na ścianę…”
Rzeźniczak opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie spod komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie, do którego dołączył wymowny wpis, w którym podzielił się z fanami swoimi odczuciami. Okazało się, że doszło do bezpośredniego spotkania z osobą, która przez internet szerzyła nienawiść.
Dzisiaj spotkałem się na policji z osobą, która szerzy na mój temat i temat mojej rodziny hejt .Pewnie to spotkanie będzie początkiem postępowania, które będzie miało dowieźć tego, że jest sprawiedliwość na tym świecie. Zastanawiałem się co będzie kiedy spojrzę w twarz swojej hejterce, co ja wtedy będę czuł, ale zobaczywszy tą szarą, ściśniętą, bladą twarz pomyślałem sobie tylko, że trochę mi jest jej szkoda – napisał były piłkarz.
To spotkanie to dopiero początek drogi prawnej. Rzeźniczak zapowiedział, że będzie informował swoich obserwatorów o dalszych losach sprawy. Podkreślił również, że podobnych spotkań czeka go jeszcze kilka.
Co będzie dalej z tą sprawą jak tylko będę wiedział i mógł to będę was informował. Takich spotkań jeszcze kilka i wcale nie czujemy się z tym lepiej, jedno jednak nas cieszy, że jednak możemy w tym kraju liczyć na pomoc policji. I okazuje się, że nikt w internecie nie jest anonimowy.
Wpis Rzeźniczaka spotkał się z natychmiastowym odzewem. Swoje wsparcie wyraziły m.in. znane osoby, takie jak Olga Frycz, która skomentowała: „Brawo! Chociaż wyobrażam sobie, jakie to było straszne uczucie spotkać się z tą osobą”.
Internauci wytykają Rzeźniczakowi, że nie zajmował się synkiem. Teraz tak się tłumaczy…
Sprawa Jakuba Rzeźniczaka pokazuje, że nawet wobec najbrutalniejszego hejtu można wygrać. Jego determinacja w dochodzeniu sprawiedliwości stanowi ważny sygnał dla wszystkich, którzy spotykają się z nienawiścią w sieci.



