Kasia Tusk (33 l.) odkryła, że jedna z firm sprzedająca dodatki do wnętrza bezprawnie wykorzystała jej zdjęcie. Blogerka opisała całą sytuację i to, jak się o tym dowiedziała. Katarzyna zapytała fanów o radę. Co jej polecili?

Kasia Tusk pochwaliła się POKOIKIEM dziecka. „Magiczne miejsce”

Katarzyna Tusk okradziona

Katarzyna Tusk regularnie dzieli się z fanami pięknymi kadrami, na których pokazuje, jak wygląda jej mieszkanie. Blogerkę na Instagramie obserwuje 380 tys. Internautów. Kasia chętnie publikuje zdjęcia wnętrz, które zachwycają fanów. Córka Donalda Tuska ma świetny gust i wie, jak sprawić – by całość tworzyła harmonijną kompozycję.

Katarzyna Tusk pokazała nowe zdjęcie z dzieckiem. Uwagę skrada SCENERIA

Kasia opublikowała na swoim profilu nowe zdjęcie, a w opisie zdradziła, że znana firma z dodatkami do domu bezprawnie wykorzystała jedną z jej fotek. Blogerka dowiedziała się, gdy przeglądała stronę marki i natrafiła na fotkę, którą sama zrobiła!

Gdy siedzisz sobie spokojnie na kanapie i przebierasz nóżkami na myśl o nowych świątecznych poszewkach na poduszki i świeczkach o zapachu cynamonu, ale gdy wchodzisz na stronę Zara Home ogarnia cię dziwne uczucie konsternacji i zdziwienia jednocześnie. Przeglądałam sobie bowiem nową kampanię tej marki i wszystkie ich nowości aż natknęłam się na zdjęcie i pomyślałam: „o kurczę, ale podobne to okno do mojego na tym zdjęciu”. Kilka sekund intensywnej pracy neuronów, dwa mrugnięcia powiek, przysunięcie laptopa do twarzy tak, że zetknął się z moim nosem i wciąż nie bardzo wierzyłam w to, co widzę – zaczęła blogerka.

Kasia po chwili zrozumiała, że okno nie tylko jest bardzo podobne do tego w jej mieszkaniu, ale to jest dokładnie te samo okno.

To nie jest okno podobne do mojego – pomyślałam – to JEST moje okno. Mój żywopłot, gałęzie mojej leszczyny, moje zasłony, moje niedomykające się klamki. Tylko poduszki (notabene z hm-u) ktoś w odpowiednim programie zamienił na te z Zary. I teraz pytanie do Was: powinnam czuć się zaszczycona czy może jednak bardziej wkurzona? – napisała Kasia.

W komentarzach fani przyznali, że firma dopuściła się kradzieży i powinna najpierw zapytać, czy może wykorzystać zdjęcie, a nie bezprawnie je kraść.

  • Serio?! Ja bym tego tak nie zostawiła – napisała Joanna Koroniewska.

  • Nie wierzę.

  • Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

  • Mogli jednak spytać o zgodę.

  • Nazwijmy rzecz po imieniu. To jest kradzież. Przestępstwo.

  • Nikt nie ma prawa wykorzystywać naszych zdjęć bez zgody właściciela – czytamy.

A Wy, co uważacie?

Napiszcie w komentarzach.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Kasia Tusk na nowych zdjęciach z córką: Jaka już duża dziewczyneczka

Dziecko Kasi Tusk wylądowało w szpitalu: „Nie lubię dzielić się prywatnymi historiami”

Pod postem Kasi Tusk DYSKUSJA na temat poprawek na jej twarzy