Kate Middleton ma banalny sposób na to, by stopy nie ślizgały się w butach na wysokich obcasach
Każda kobieta, która choć raz próbowała nosić pantofle na wysokich obcasach w połączeniu z rajstopami, wie, że takie zestawienie bywa ryzykowne.
Stopa w rajstopach ślizga się, czasem nawet ucieka z buta. Pół biedy, gdy but jest ciasny, wtedy ryzyko jego zgubienia jest niewielkie. Ale gdy but jest dość luźny, stopa lata dosłownie, but zsuwa się i co krok ma ochotę spaść.
Księżna Kate, która bardzo często musi zakładać rajstopy do pantofli na wysokich obcasach, ma prosty patent, by stopa była solidnie osadzona i nie ślizgała się.
Księżna używa silikonowych wkładek marki John Lewis ( tak przynajmniej podaje Marie Claire). Wkładki dostępne są w trzech kolorach – czarnym, naturalnie opalonym oraz nude, a także w 4 rozmiarach.
Na stronie producenta nie kupimy jednak już żadnej wkładki – wszystkie zostały na ten moment wyprzedane. Zapewne takie cuda zdziałała magia informacji, że Kate nosi owe wkładki.
Bez obaw – na rynku są dostępne wkładki innych marek. Można je kupić już za około 15 złotych.
A Wy macie jakieś swoje patenty na wygodne buty?




Ciekawe ile Marie Claire wzięło za te reklamę. Kate na pewno nic takiego nie powiedziała ponieważ: nie rozmawia z gazetami a po drugie jako członkini rodziny królewskiej nie wolno jej nic reklamować. No ale ktoś zarobił za byle bujdzie. Swoją drogą to być może księżna nie nosi żadnych wkładek. Jak but jest dobrze dobrany to się nie będzie ślizgał, a kogo jak kogo, ale ją stać.
Przepiękna kobieta wygląda z klasą w każdym wydaniu
Nawet ksieznej nie moga zrobic cbrych butow? Wszystkie damskie buty sa do niczego.
“Pół biedy, gdy but jest ciasny, wtedy ryzyko jego zgubienia jest niewielkie”. – Za to ryzyko pęcherzy i odcisków ogromne, poza tym jak niby z gracją chodzić w takim obuwiu? Tak więc wyrażenie “pół biedy” jest w tym zdaniu mocno nietrafione…