Klaudia El Dursi rozpoczęła medialną karierę w „Top Model”, a później dała się poznać jako prowadząca „Hotel Paradise”. Swoją nietuzinkową urodę zawdzięcza ojcu, który pochodzi z Libii. Prywatnie Klaudia jest mamą dwóch synów: Dawida oraz Jasia, a od kilku lat pozostaje w szczęśliwym związku z Jackiem Leszczyńskim, starannie chroniąc prywatność swojej rodziny.

Klaudia El Dursi o egzaminach syna: „Chce podążać dokładnie za ścieżkami swojej mamy”

Klaudia El Dursi o trudnych relacjach z mamą. Wspomina o braku miłości

Teraz Klaudia El Dursi pojawiła się w podcaście u Żurnalisty, gdzie opowiedziała o początkach swojej kariery, macierzyństwie, partnerach oraz relacjach z matką i siostrą.

Dziś synowie Klaudii są jej oczkiem w głowie, a celebrytka dba zarówno o ich wychowanie i edukację, jak i to, by nigdy nie brakowało im w życiu matczynej miłości. Jak przyznała w wywiadzie, sama nie doświadczyła jej zbyt dużo ze strony swojej mamy:

Mam fajną mamę, naprawdę. Tylko jesteśmy teraz takimi kumpelkami. Ja jestem bardzo blisko z moją mamą, uwielbiam jej pomagać, uwielbiam jak jest blisko, uwielbiam jak *teraz* uczestniczy w moim życiu, dlatego, że zrozumiałam i zaakceptowałam pewne rzeczy. Ona mi dawała tą miłość na swój sposób – dbała o mnie, dawała to ciepło, dbała żeby ta tradycja była ważna, święta wyglądały jak należy, żebyśmy były zawsze schludne, przygotowane, wyczyszczone, żebyśmy się nauczyły samodzielności. Ona o nas naprawdę dbała, tylko trochę we mnie nie wierzyła, nie mówiła mi, że mnie kocha, nie dotykała mnie. I dlatego teraz to tak bardzo ważne jest w tym moim macierzyństwie.

Jednocześnie przyznała, że dopiero po latach udało jej się wybaczyć i zrozumieć zachowanie matki. Jej zdaniem było to spowodowane samotnym macierzyństwerm oraz dzieciństwem swojej rodzicielki, która wychowała się w rodzinie wielodzietnej, gdzie rodzice nie mieli wystarczająco dużo czasu dla wszystkich swoich pociech:

Moja mama wychowywała nas sama, też trochę nie dostała instrukcji obsługi, nie wiedziała jak to z kobietami się postępuje. Moja mama była najmłodsza z dziewięciorga rodzeństwa. Mi się wydaje, że tej miłości z domu ona dostała niewiele i skoro w domu dostała niewiele takiej miłości, to ona potem nie potrafiła jej przekazać swoim dzieciom.

El Dursi podkreśliła, że jej własne dzieciństwo nauczyło ją okazywania uczuć swoim dzieciom:

Ja moim dzieciom daje bardzo dużo miłości, bardzo bym chciała żeby one wiedziały, że ja je tak strasznie kocham, staram się im to mówić każdego dnia, przytulam je, całuję i nie chciałabym, żeby dotyk mamy dla moich dzieci był obcy. Bo ja miałam trochę takie poczucie.

W trakcie wywiadu zdradziła, że matka z siostrą bardzo długo nie były w ogóle obecne w jej życiu. Odcięcie się od nich pomogło jednak Klaudii nabrać dystansu i zrozumieć rodzinne relacje:

Ten moment był potrzebny, bardzo wiele zrozumiałam, zaakceptowałam. Przez ten czas takiego patrzenia się na moją mamę i siostrę z bezpiecznej perspektywy. Jak w czymś tkwisz, to nie do końca jesteś obiektywny i nie do końca wychwytujesz niektóre nieprawidłowości. A potem jak masz taki oddech i perspektywę, to możesz więcej rzeczy zrozumieć. Zrozumiałam co jest dla mnie dobre, a co złe, zrozumiałam niektóre, wcześniej dla mnie niezrozumiałe zachowania mojej mamy.

Dziś Klaudia pomimo deficytu miłości, ma dobre kontakty z mamą i siostrą.

Klaudia El Dursi nie zostawiła wiele dla wyobraźni. Zapozowała w prześwitującej bieliźnie!

pasekkozak

Klaudia El Dursi o śmierci Tiny Turner: „Z naszych serc to ona nie zginie”

scena z: Klaudia El Dursi, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

scena z: Klaudia El Dursi, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

scena z: Klaudia El Dursi, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

scena z: Klaudia El Dursi, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

IG: klaudia_el_dursi

IG: klaudia_el_dursi