Kto był w ostatnich chwilach Oliwiera? Tabloid dowiedział się, czy Jakub Rzeźniczak przyleciał do syna

Dziś do mediów trafiła okropna wiadomość, zmarł syn Jakuba Rzeźniczaka i Magdy Stępień. Rodzice małego Oliwiera w styczniu usłyszeli druzgocącą diagnozę syna, wykryto u niego bardzo rzadką odmianę raka. Za sprawą internetowej zbiórki pieniędzy na jego leczenie, w ciągu 7 godzin udało się zebrać kwotę 350 tysięcy złotych, za które wraz z synem polecieli do Izraela, gdzie chłopiec miał mieć większe szanse na przeżycie.

Tak wyglądała walka o życie Oliwiera Rzeźniczaka! Chłopczyk walczył z nowotworem

Nie żyje Oliwier Rzeźniczak

Do tej pory przy dziecku była cały czas Magda Stępień, Jakub Rzeźniczak na co dzień grał w klubie Wisła Płock, więc przylatywał do syna sporadycznie. “Fakt” dowiedział się od bliskiej osoby z otoczenia piłkarza, czy w ostatnich chwilach Oliwiera był przy nim tata:

Kuba Rzeźniczak poleciał do Izraela w ostatniej chwili. Zdążył. Był przy dziecku do końca. Syn zmarł w środę. Wcześniej Kuba bardzo chciał, by przenieść synka do Polski i leczyć w Centrum Zdrowia Dziecka – cytuje informatora “Fakt”.

Bliscy Magdy Stępień i Jakuba Rzeźniczaka żegnają ich synka

Przypominamy, że już tydzień temu Jakub Rzeźniczak powiedział w “Przeglądzie sportowym“, że wyniki Oliwiera nie są dobre:

Kontaktowałem się z najlepszą kliniką na świecie, St. Jude, zajmującą się guzami wątroby u dzieci. Zobaczyli wyniki Oliwiera, po czym powiedzieli, że nie podejmą się leczenia, gdyż mogą zaproponować to samo leczenie co w Europie – mówił piłkarz.

Syn Jakuba Rzeźniczaka i Magdy Stępień nie żyje!

 
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dbała jak lwica o dziecko. Zrobiła co tylko było możliwe. Ludzie nie wypisujcie tutaj swoich ocen. Przerzućcie się na Królika. Bo temu się one należą bo jak widać brak ojca i nie ma kto przemówić mu do rozsądku.

ADMIN ZABLOKUJ KOMENTARZE

Tylko mama go kochała ponad życie!!

Serce pęka.Pani Magdo wyrazy współczucia

Podziwiałam magdy walkę,znoszenie krytyki za składki,dla mnie to matka jaką każda z nas powinna byc.Walczyc o dziecko zawsze do końca.

Bardzo współczuje Pani Magdalenie,która dzielnie mimo krytyki walczyła o dziecko,chowając dumę musiała robić składki żeby walczyć o każdy dzien małego.Szacunek.Bardzo mi przykro,że wroci do pustego domu,gdzie bedzie mase zabawek Oliwierka.