Ponad dwa tygodnie temu Liber i Sylwia Grzeszczak ogłosili rozstanie. Para od 9. lat była małżeństwem. Połączyła ich miłość do muzyki, która następnie zrodziła uczucie między nimi. Niedługo po ślubie na świat przyszła ich córka Bogna. Oboje wyglądali na bardzo szczęśliwych razem i nigdy nie upubliczniali wcześniejszych problemów związkowych. Tym razem jednak postanowili ujawnić, iż się rozstają. Sami artyści wskazali, że nastąpiło to już „jakiś czas wcześniej.”

Sylwia Grzeszczak jest w DRUGIEJ ciąży! Ona i Marcin Liber Piotrowski znów zostaną rodzicami

Małżeństwo przez długi czas nie informowało o rozstaniu, bo jak się dowiadujemy, miało jeszcze niepozamykanych wiele spraw. Liber i Grzeszczak wystąpili niedawno razem na sopockim festiwalu Top of the Top. Możliwe, że gdyby nie to wydarzenie już wcześniej wiedzielibyśmy o ich problemach w związku.

 

Ekspert analizuje mowę ciała Libera. Nie wygląda to optymistycznie

Maurycy Seweryn w rozmowie z Pudelkiem, wskazuje na subtelne oznaki, które można było zauważyć podczas wspólnego występu Grzeszczak i Libera. Zdaniem eksperta z mowy ciała małżonków, można się było tego domyślić.

Polsat SuperHit Festiwal. Marcelina Zawadzka wraca na ścianki, Sylwia Grzeszczak w diamentach

Mniej u niego, silniej u niej. A najsilniej, kiedy, mimo starań, pani Sylwii nie udało się opanować emocji mikromimicznych w pierwszej minucie. (…) To sygnał ukrywania prawdziwych myśli i emocji. To sygnał, że na razie niekoniecznie uważa, że perspektywa bez partnera będzie ciekawsza.

Co więcej mimo, że najpierw to po Sylwii było bardziej widać wszystkie emocje, ekspert w ShowNews wspomniał również o zachowaniu Libera. W wypowiedzi wskazuje, że nie do końca tylko małżonka ucierpiała podczas rozstania.

Po 9 latach małżeństwa nieoczekiwanie ogłosili rozstanie. Jak wyglądała historia miłości Sylwii Grzeszczak i Libera?

Podczas pozowania przyjął typową dla siebie maskę. Jedynym elementem, który zdradzał jego emocje, były oczy. Zachowanie to kontrolował: prawie nie mrugał – dając szansę fotografom na dobre ujęcie. (…) Zmrużone oczy, ściągnięte brwi. To nie sygnał złości, jak mogłoby pomyśleć wielu fanów. To ochranianie oczu.

Para jednak twierdzi, że wciąż zachowują przyjacielskie stosunki i nie zamierzają prać małżeńskich brudów na oczach całej Polski.