Ledwo rozpoczął się nowy rok, a już możemy obserwować pierwszy konflikt w show-biznesie. Do wymiany zdań, oczywiście przez media społecznościowe, doszło między Ewą Zakrzewską a Maffashion. Blogerka na swoim InstaStories wyznała, że nie podobają jej się stylizacje przygotowane przez Zakrzewską i przedstawione w „Dzień Dobry TVN”. Dodała też, że jedna z nich jest bardzo podobna do tej, którą Kuczyńska miała na sobie kilka lat temu.

Konflikt Maffashion i Ewy Zakrzewskiej. „Julia, ja rozumiem, że masz w d*pie kobiety plus size”

Maffashion odpowiada Ewokracji

Ta wypowiedź Maffashion mocno nie spodobała się Zakrzewskiej, która nagrała obszerne InstaStories, w którym kilkukrotnie zwróciła się do Kuczyńskiej. Zakrzewska uderzyła w markę blogerki i wyznała, że Maff swoim śmiechem tylko pokazała, że w Polsce marki modowe ignorują kobiety noszące większe rozmiary, co tylko też potwierdza fakt, że marka Maffashion nie szyje ubrań dla kobiet plus size.

Na reakcję ze strony Julki nie trzeba było długo czekać. W odpowiedzi na nagrania Zakrzewskiej zamieściła wideo z komentarzem do całej sytuacji.

Moje InstaStory było jedynie oceną stylizacji, które zobaczyłam w telewizji śniadaniowej, które widzą wszyscy i wszyscy mogą ocenić. Spojrzałam na nie i wyraziłam swoją opinię. Ja również wystawiam się ciągle na opinie, publikując zdjęcia, pokazując się w sieci i też są one różne. Taka jest kolej rzeczy. (…) Kolejna sprawa – nigdzie, ale to nigdzie nie powiedziałam, że ktoś mnie skopiował. Ja tylko porównałam stylizacje, że są podobne. Tamto to była stylizacja z 2017 roku – wyznała.

Maffashion nie tylko buduje dom, ale też remontuje mieszkanie. Będzie miała oryginalną ŁAZIENKĘ

Kuczyńska zaznaczyła, że zabolała ją zwłaszcza jedna kwestia, a mianowicie, rzekome naśmiewanie się z osób plus size, co wcale nie miało miejsca. Blogerka w swoich instagramowych relacjach nie komentowała sylwetek modelek, które pojawiły się w programie śniadaniowym.

Ale jedna rzecz, której nie mogę przeżyć i dla której nagrywam to InstaStories. Nie pozwalam, aby ktokolwiek mówił, że ja nabijam się z modelek. Nigdzie w mojej wypowiedzi nie było nawet odniesienia się do samych modelek, skomentowania ich figury itd. Dałam kilka uwag, co do tego, że kozaków nie dobiera się do wzrostu, tylko do stylizacji. Niefajne jest to, że do mojej oceny stylizacji zostało dobudowane śmianie się z osób plus size. Nie życzę sobie, bo to nie miało miejsca – wyznała.

Na koniec dodała, że podtrzymuje swoje słowa, co do stylizacji zaprezentowanych w programie śniadaniowym i wyznała, że w przeciwieństwie do Zakrzewskiej nie zamierza robić „personalnych wycieczek”.

To nie jest tak, że jestem jakąś uprzywilejowaną osobą, która wypowiedziała się na temat tych stylizacji, bo te stylizacje były stylizacjami publicznymi, do oceny, więc wszyscy inni mogli je skomentować. W telewizji publicznej. Jeśli coś takiego się robi, to trzeba być przygotowanym na to, że komuś może coś się nie spodobać. A ta stylizacja była po prostu była zła, dalej będę to podtrzymywać. Nie były ani w trendach, a do pogody obecnej to już w ogóle się nie nadawały. (…) Nie będę tutaj robiła takich wycieczek personalnych, jakie zrobiła owa pani stylistka. Może to jest tak, że uderz w stół, a nożyce się odezwą i dlatego zrobiła taką nabudowaną, rozbudowaną odpowiedź w moją stronę, krytykującą i zahaczającą o zupełnie innych rzeczy w ramach obrony dla siebie – dodała.

ZOBACZ TEŻ:

Maffashion posądzona o zrobienie PLASTYKI brzucha. Blogerka nie wytrzymała

DRAMAT Maffashion. Kobieta, która ubierała jej choinkę, ZWOLNIŁA SIĘ z pracy

Maffashion na ściance

Julia Kuczyńska/fot. AKPA

Ewa Zakrzewska na wybiegu

Ewa Zakrzewska/fot. AKPA