Maja Hyży odezwała się do fanów: “Milczałam dla dobra dzieci. Ale ile można?”

Maja Hyży (31 l.) kilka dni temu wylała cały swój żal do byłego męża na Instagramie. Napisała, że zatruwa jej życie i wszelkimi sposobami chce odebrać jej szczęście. Przypominamy, że byłe małżeństwo ma dwóch synów bliźniaków.

Maja Hyży milczała przez 8 lat

Maja Hyży dziękuje fanom za wsparcie. Pisze o swoim partnerze

Maja Hyży po swoim wyznaniu mogła liczyć na wiele ciepłych słów ze strony fanów. Po burzy w Internecie przemówiła dzisiaj do fanów na instastory.

Cześć kochani. Do tej rozmowy zbierałam się bardzo długo, ale już chyba czas najwyższy się odezwać, bo nie ukrywam, że chciałabym wrócić do normalności, do codzienności, do normalnych rozmów z Wami, za którymi bardzo tęsknię (…) Nie wiedziałam, że jest aż tak duży problem i to mnie chyba jeszcze bardziej przeraża, ale czuję mega wielką odpowiedzialność za to, co rozpoczęłam i nie zamierzam skończyć, także cieszę się, że jesteście ze mną i czuję tą siłę kobiet. Jestem z Wami i będę z Wami na pewno – zapewnia Maja.

Publiczna potyczka Mai i Grzegorza nadal trwa. „Cierpię, kiedy obrażasz moją mamę”

Tłumaczy, że milczała dla dobra dzieci przez osiem lat i cały ciężar brała na barki. Natomiast ostatnio mleko się rozlało:

Przez około 8 lat trwało to, jak siedziałam cicho, nic się nie odzywałam i brałam to na barki. Liczyłam, że kiedyś to się skończy. Milczałam dla dobra dzieci. Ale ile można? Już się wylało, rozlało i już chyba ten margines i granica wytrzymałości pękła. I myślę, że właśnie teraz robię to dla dzieci. Jeszcze jedno: to, że chcę wrócić do normalności, do codzienności, do rozmów z Wami to tylko i wyłącznie dlatego, że to daje mi energię, do tego, żeby walczyć o siebie i, jak się okazuje, o Was – mówi Hyży.

Dodaje, że nie chce już milczeć, a tym bardziej, kiedy wie, że wiele kobiet ma podobny problem i potrzebują siebie wzajemnie.

Maja Hyży Fot. Instagram
Maja Hyży Fot. Instagram
Maja Hyży Fot. Instagram
Maja Hyży pokazała pokój córki
Maja Hyży pokazała pokój córki/fot. Instagram/majahyzy
Maja Hyży, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Agnieszka Hyży z mężem
Agnieszka Hyży z mężem fot. Piętka Mieszko/AKPA
Agnieszka Hyży i Grzegorz Hyży
Agnieszka Hyży i Grzegorz Hyży fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
 
5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie wierzę w ani jedno jej słowo. Przecież ona jest atencjuszką! Te jej publikacje na insta?! A fakt, że sąsiedzi zwrócili jej uwagę że jej piesek wiecznie błąka się samopas po osiedlu a ona wdała się w pyskówkę? Pozerka.

Ja współczuje Mai,bo MUSI tolerować i zgadzać sie na warunki stawiane przez ojca dzieci,który ogranicza sie raczej do wydawania poleceń,zaleceń i wytycznych co do kontaktu z dziećmi.Te typy tak mają a na dowód stawianie sprawy kontaktów na ostrzu noża…no i to grożenie.Znam takich autokratów,którzy jeżeli mogą to wykorzystują swoją przewagę.Chcąc mieć jaki taki spokój to eksżony milczą i z pokorą znoszą narzucane decyzje.To nie są uzgodnienia tylko polecenia.Ale teraz widać,że Maja się poczuła pewniej i doszła do wniosku,że nie musi godzić się na warunki,które jej nie odpowiadają.Tę siłę daje jej miłość,nowy związek.Tak trzymać.

Czy ktoś z Was czytał coś o diecie Anusi? Kobieta zrzuciła 15 kilogramów spożywając produkty o niskim indeksie glikemicznym i stosując poza tym jeszcze parę innych rzeczy. Warto poczytać w google. Ja już próbowałam chyba wszystkiego wraz z tabletkami i non stop jestem gruba 🙁 jeśli ktoś stosuje tą dietę to bardzo chętnie popiszę, pozdrawiam ;).

Oboje siebie warci

Obie panie mają podobny typ urody. Poza kolorem włosów:)