Margaret wraz z raperem Otsochodzi niedawno wypuścili utwór „Reksiu”, w którym piosenkarka śpiewa, że wielkomiejskie życie zamieniła na spokojne życie na wsi. Okazuje się, że to nie puste słowa, a tekst piosenki ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Margaret w utworze opisała swoją obecną sytuację.

Margaret chwali się tatuażem, a internauci patrzą na coś innego. „Wygląda jakby była CHORA”

Margaret mieszka w lesie

Margaret w rozmowie z portalem Ofeminin wyjawiła, że powodem do zmiany dotychczasowego życia był właściwie bieżący rok, a ostatecznym bodźcem była pandemia koronawirusa.

Ten cały rok jest przełomowy. Najpierw zakończyłam współpracę ze swoim wieloletnim managerem i zrobiłam sobie kilka miesięcy przerwy od działania, co było dla mnie nowością, bo ja przecież od 6 lat żyłam non stop w hotelach, samolotach i pociągach. Potem wyjechałam do dżungli w Amazonii, gdzie wzięłam z moim mężem ślub. Wróciłam do Polski, wpadłam w wir oczekiwań i gonitwy. Potem zaczęła się epidemia, która znów kazała zwolnić…Stało się dla mnie wtedy oczywiste, że miasto jest uzależniające. Może powinnam być na to bardziej odporna, ale nie jestem. Wchodzę w te nieistniejące historie, martwię się o rzeczy nieistotne… Dlatego wyprowadziłam się do lasu. To uzdrawia – wyznała.

Artystka opowiedziała też, jak wygląda jej obecne życie. Okazuje się, że żeby skorzystać z internetu musi jechać do sąsiedniej wsi, a jeszcze do niedawna nie miała w domu prądu! Mimo to nie żałuje swojej decyzji i przeprowadzki z dużego miasta. Wyjaśniła, że nie tęskni za miejscem, które w niej „budzi chęć posiadania”.

Pandemia była bodźcem, dzięki któremu w miesiąc wyprowadziliśmy się z mężem z Warszawy do lasu. Nie myślę o powrocie. Nie tęsknię. Miasto we mnie budzi chęć posiadania. Kręcę się w kółko i zjadam swój własny ogon. A na wsi nie mam „nic” i jest świetnie. To wszystko, o czym opowiadam w piosence i pokazuję w teledysku, dzieje się u mnie w domu. Mieszkam w lesie. Jak na razie bez internetu. Kiedy potrzebuję coś zrobić w sieci, to jadę do wsi obok, bo tam jest dobre LTE. Od niedawna mam prąd, ale jak kręciliśmy teledysk, to jeszcze go nie było. Mieszkam w tej holenderce, która jest na teledysku; jak było cieplej, to spałam w namiocie. To jest wszystko true story – wyjaśniła Margaret.

ZOBACZ TEŻ:

Margaret pokazała manicure. Interesujący, ale czy praktyczny?

Poruszenie pod nowym zdjęciem Margaret: Chyba jesteś w CIĄŻY

scena z: Margaret, Piotr Kozieradzki, fot. Piętka Mieszko/AKPA

Margaret na ściance

Margaret/fot. AKPA