Matka Michała Wiśniewskiego o tym, jak syn pomógł jej wyjść z nałogu: Byłam w takim ciągu, że nic do mnie nie docierało
Michał WIśniewski (47 l.) miał trudne dzieciństwo i młodość. Wcześnie trafił do domu dziecka, potem, po latach, spotkał się z matką, która była uzalezniona od alkoholu. Dziś Grażyna Wiśniewska wspomina, jak dzięki Michałowie wyszła z choroby alkoholowej i uratowała swoje życie.
Alkoholizm w rodzinie Michała Wiśniewskiego
Rodzice Michała byli alkoholikami – muzyk nigdy tego nie ukrywał, że już jako kilkuletnie dziecko stracił ich wsparcie. Kiedy w 1975 roku Grażyna i Andrzej Wiśniewscy rozwiedli się, Michał zamieszkał z babcią ze strony ojca. W 1980 roku babcia Michała zmarła i chłopiec trafił do domu dziecka. Później Michał był kilka razy w rodzinach zastępczych.
Zobacz też: Michał Wiśniewski już po piątym ślubie? Wygadał się w trakcie wywiadu?
Ojciec Wiśniewskiego w 1986 roku, dzień po spotkaniu z synem, popełnił samobójstwo. Jako nastolatek Michał przeniósł się do Niemiec, gdzie mieszkała jego mama. Po kłótni z nią wrócił do Polski, przez kilka lat nie mieli kontaktu.
Michał Wiśniewski ocalił życie mamy, Grażyny – wysłał ją na odwyk
Jako dorosły człowiek Wiśniewski znów nawiązał z nią kontakt i pomógł kobiecie wyjść z choroby alkoholowej. Mama Michała, Grażyna, wspomina tamten czas w rozmowie z Faktem. Kobieta nie ukrywa, że jest ogromnie wdzięczna swemu synowi za to, że nakłaniając ją do odwyku ocalił jej życie:
Byłam w takim ciągu, że nic do mnie nie docierało. Już w ośrodku co chwila biegłam przerażona do swojej terapeutki i mówiłam jej, że nic nie rozumiem. Słyszałam wtedy: Poczekaj, to się ułoży. Bałam się ludzi, bałam się wszystkiego. Otaczały mnie osoby wykształcone, nie wiedziałam, czy mnie zrozumieją, ale one wzięły mnie pod swoje skrzydła. Michał wtedy nie przychodził w odwiedziny. Terapeutka tego nie chciała, obawiała się zamieszania, bo przecież wszyscy go znali. Wysyłał więc czasami kogoś do mnie, by się dowiedzieć, czy sobie radzę. Przyznam, że terapeuci, z którymi miałam zajęcia, nie wierzyli, że wytrzeźwieję. Michał chyba jednak we mnie wierzył. Gdyby nie on, może już bym nie żyła. Osoby, z którymi wtedy piłam, już dawno nie żyją. A ja jestem. 23 maja minęło 16 lat bez alkoholu. Jestem bardzo szczęśliwa, że nie piję, okazuje się, że bez wódki można żyć – mówi Grażyna Wiśniewska.
Zobacz też: Michał Wiśniewski spędził SYLWESTRA z Mandaryną (ZDJĘCIE)
Grażyna Wiśniewska, mama Michała, opowiada, jakim był dzieckiem
Matka wokalisty podziwia Michała za to, jakim jest człowiekiem. Grażyna Wiśniewska wspomina, jakim był dzieckiem:
Był bardzo grzeczny. Razem byliśmy tylko 3,5 roku. Potem jak się spotkaliśmy, gdy był już nastolatkiem, zauważyłam, że jest bardzo samodzielny i bystry. Pamiętam, jak miał 14 lat, jechaliśmy pociągiem, a on był taki obrotny, ze wszystkimi nawiązywał kontakt. Śmieję się, że tam, gdzie diabeł nie mógł, tam Michałek mógł. Jest kochany i przede wszystkim ma dobre serce – a to jest najważniejsze. Dziś jestem dumna, że tyle osiągnął w życiu. Jest opanowany. I powtarzam – życzę każdej matce takiego syna. On ma zawsze dobre słowo dla innych, czegóż chcieć więcej – mówi mama Michała Wiśniewskiego.
Zobacz także: Michał Wiśniewski i Dominika Tajner w The Story of My Life
Matka gwiazdora zdradza jeszcze jedną rzecz na temat swego syna. Okazuje się, że Michał świetnie gotuje:
Robi to z chęcią, to są zawsze wyszukane potrawy. Sam jest niejadkiem, ale przygotowuje coś dla nas. Najlepiej wychodzi mu strogonow, jest wyśmienity, palce lizać. Do tego piecze nawet chlebki – opowiada dumna matka.




N km
Wyjść z nałogu – wielka trudność i wielka rzecz
Brawo dla Michała że nie spisał matki na straty i wybaczyl jej a nawet jej pomógł. Mogą się cieszyć sobą nawzajem.