Paulina Smaszcz wątpi w szczerość Kurzajewskiego: “Kasia nazywa to miłością, nie wiadomo jeszcze, jak on (…)”
Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek w sobotę wieczorem ogłosili, że są razem, potwierdzając tym samym plotki krążące już od kilku miesięcy. Spore zamieszanie zrobiła była żona dziennikarza Paulina Smaszcz, która jako pierwsza zdradziła, że prezenterów łączy coś więcej niż tylko praca.
Paulina Smaszcz odpowiada na ogromną krytykę: „Nie jestem zupą pomidorową, by wszystkim smakować”
Paulina Smaszcz o związku Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek
Paulina Smaszcz spotkała się z ogromną krytyką ze strony internautów, ale mimo tego dalej idzie w zaparte i zapewnia, że miała do tego powód, aby ujawnić związek Kasi i Maćka. Teraz zgodziła się udzielić wywiadu dla WP Kobieta, w którym skomentowała ostatni wpis jej byłego męża. Dziennikarz napisał, że “nie pozwoli, by jego była żona raniła jego i jego bliskich”.
Zawsze będę mamą Julka i Franka, matką dzieci Macieja Kurzajewskiego. I odwrotnie – zawsze Maciej Kurzajewski będzie ojcem moich dzieci. Zawsze, do końca życia. Trzeba sobie to umieć poukładać. Dlatego nie wolno pozwolić, żeby ktoś to zniszczył lub zakłócał. Mam nadzieję, że Maciek, pisząc w swoim poście o “bliskich mu osobach”, ma na myśli swoich synów, swoją mamę i siostry. To są dla niego najbliższe osoby i mam nadzieję, że w tym szaleństwie o tym nie zapomniał. Choć mam prawo wątpić – mówi Paulina.
Natomiast największą kontrowersję wywołała tym zdaniem:
W tym wybuchu miłości, który się wydarzył. Kasia nazywa to miłością, nie wiadomo jeszcze, jak on to nazywa – stwierdziła.
Smaszcz zapewnia też, że to nie ona wprowadziła opinię publiczną w błąd, jak zarzucił jej Kurzajewski:
Maciek wie, że jest lista tematów, którymi to on wprowadził opinię publiczną w błąd.I naprawdę mam nadzieję, że nie będę zmuszona w sądzie wymienić tych wszystkich tematów i ich omawiać. Mam nadzieję, że do tego nie doprowadzi, bo niestety zniszczy swoją karierę, a szkoda, bo jest bardzo utalentowany – przestrzega była żona dziennikarza.
Jak widać, Paulina Smaszcz nie zamierza przepraszać i milczeć. Jak myślicie, o co poszło pomiędzy były małżonkami?






Jej żałosne wypowiedzi znowu mi udowadniają,że feministki piorące mózgi kobietom na szkoleniach,kongresach itp itd są samotne,zdesperowane,mają problemy ze sobą,nie są szanowane przez mężczyzn i prawdziwe kobiety,przestańcie kobiety prać sobie mózgi nawzajem,słuchajcie za to opinii mężczyzn w sferach męsko damskich,nie dyskryminujcie mężczyzn,bądźcie kobiece a nie bijcie się na strajkach i krzyćcue,wychowujcie synów na facetów,to nie będziecia narzekać Gdzue ci orawdziwi mężczyźni.Stop praniu mózgu kobietom i dziewczętom!
Ja to już nie wiem śmiać sie czy płakać czytając wywiady jakich udziela pani Paulina.Kobieta 47 letnia,pisze o sobie że jest jak” petarda”aby za moment poniżać się wyznaniami na temat braku miłości ze strony eksmęża…..przecież co bardziej przenikliwi czytelnicy wiedzą,że to małżeństwo trwało dzięki jej teściowi mieszkali w jednym domuPan Maciej tak szanował zdanie swojego ojca,że dla niego trwał w nieudanym związku bez miłości.Zaraz po jego śmierci wystąpił o rozwód już wtedy ze zdradzającą go żoną.Ja wcale nie potępiam związku Kasi z Maciejem bo oboje uwikłali się w związki z partnerami,którzy z czasem stawali sie tylko obciążeniem,zabijali miłość swoim postepowaniem i żądaniami.Marcin sie uspokoił bo znalazł mądrą partnerkę a pani Paulina szaleje i pokazuje nam jaka jest naprawde….taka nielubiana zupa pomidorowa.
Zawistna zazdrosna baba , która po trupach chciała wziąć na nim swój odwet. Na terapie niech idzie bo jeszcze tego rozwodu nie przepracowała . się nadaje bo dalej nie może pogodzić się z rozwodem I TYM ŻE BYŁY MĄŻ JEST SZCZĘŚLIWY !! Jak to szczęśliwy ? Z kimś innym ? Bez niej ?? Nie wolno mu. Nie pozwalam. Nie może być znowu szczęśliwy. Do usranej śmierci powinien być nieszczęśliwy i cierpieć katusze, że zostawił taką wow wspaniała kobietę jak ja. DNO
Teraz każdy jest magistrem i trenerem,buhahaha,być imbecylem aby chodzić na jej terapie i szkolonka po jej wpisach na poziomie dziewczynki z podstawówki,wy feministki to się same wykańczacie,mężczyźni w tym czoworokącie nie drą ryja,zachowują się kulturalnie,milczą,a ta się poniża,obraża wszystkich,zaraz donos napisze????kobiety bez mężczyzn dziczeją
Nie idź ta droga Paulino… nawet jak bardzo cię zranił … nie publicznie, oszczędź dzieci, i obróci się to przeciwko tobie …
Chora baba! Potrafi tylko i wyłącznie z tej zazdrości się Magic i innym życie uprzykrzac….
Przykro to stwierdzic, ale ta kobieta oszalala z zazdrosci. Niestety swoimi wywodami to ona wiecej na tej aferze straci. Z tego co widac wiekszosc czytelnikow sie z nia nie zgadza.
Niestety pani Paulina nie ma klasy. Rozumiem, że mogła cierpieć, ale czy bardziej nie cierpi urażona duma? Życzę żeby się pozbierała, bo ładna kobieta
Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia to lepiej czasami zamilczeć, ale Pani Paulina chyba tego nie rozumie, zero klasy
Co za podłe babsko z tej Pauliny.Nie może znieść szczęścia byłego męża więc sieje zamęt.Przecież ona doskonale zdaje sobie sprawę,że nie była tak kochana w swoim małżeństwie,które przetrwało tylko dzięki teściowi.Jak zmarł to pan Maciej wystąpił o rozwód.Jak ona może pisać …ojca moich dzieci…to są dzieci pana Macieja i pani,pani Paulino…a nie tylko pani.Pan Maciej może spokojnie powiedzieć,że to są JEGO DZIECI.To grożenie i zastraszanie jest poniżej wszelkich zasad.
Pani Paulino, te komentarze to kompromitacja dla Pani, nie ma Pani prawa dyktowac bylemu mezowi kto dla niego jest bliska osoba. Pani juz nie jest. Tak sie w zyciu poukladalo. Gloryfikowanie siebie jako matki Kurzajewskiego dzieci jest salabe, pani jest przede wszystkim matka SWOICH dzieci. Dla niego juz Pani nic nie znaczy i pora sie z tym pogodzic. Mowie to jako rozwiedziona kobieta.
b… wszech czasów
b… cd.
tak kaska wybrala faceta, ktory ojca jej dzieci nazwał zuchem – z okazji urodzin , gratulacje, napomkne tylko , ze w uproszczeniu zucha po chinsku to różnica rezystancji, czy ona juz tą róznice znała , nie moja głowa, jednak w tej gadce pauliny , to chyba ziarno prawdy jest