Sebastian Fabijański o trudnych relacjach z ojcem: “Zimny chów to za mało powiedziane”
Sebastian Fabijański w 2022 roku zaserwował nam jedną z głośniejszych afer polskiego show-biznesu, gdy media obiegły informacje o jego rozstaniu z Maffashion i rzekomym romansie z Rafalalą.
Po udzieleniu kilku kontrowersyjnych wywiadów, które odbiły się szerokim echem w mediach, Sebastian oznajmił, że nie zamierza więcej komentować swojego życia prywatnego i zdecydował się zniknąć z Instagrama, którym w jego imieniu mieli zaopiekować się opłaceni ludzie od prowadzenia socjali. Nie trwało to jednak długo, ponieważ już kilka miesięcy później Sebastian znów samodzielnie publikował instagramowe treści i relacje.
Następnie aktor upewnił się, że jego nazwisko szybko nie zejdzie z pierwszych stron serwisów plotkarskich i wziął udział w Fame MMA, gdzie przegrał z kretesem po zaledwie 35 sekundach. Tuż po walce Sebastian oznajmił, że „walki to nie jego świat i nie ma ochoty ciągle komuś udowadniać”. Jakiś czas później zmienił zdanie i ponownie stanął w oktagonie, gdzie przegrał po 47 sekundach, pobijając tym samym swój dotychczasowy rekord.
Sebastian Fabijański tłumaczy się z niepłacenia alimentów. Odpowiada na atak internautów
Sebastian Fabijański o trudnych relacjach z ojcem i wychowywaniu syna
Teraz Sebastian pojawił się w podcaście WojewódzkiKędzierski, gdzie otworzył się w temacie afery z Rafalalą, swojego zdrowia psychicznego, a także relacji z własnym ojcem i synem Bastkiem.
Ojciec Fabijańskiego zmarł w 2018 roku, gdy aktor spotykał się z Olgą Bołądź. Śmierć tak nim wstrząsnęła, że jego związek się rozpadł, a on sam zgłosił się na leczenie psychiatryczne do szpitala, ponieważ stany lękowe i depresja nie pozwalały mu normalnie funkcjonować. Jednocześnie w różnych wywiadach wielokrotnie podkreślał, że nie miał dobrych relacji ze swoim ojcem, który nie okazywał mu miłości i wsparcia. Teraz zdecydował się rozwinąć temat w rozmowie z Kubą:
Musiałem się bronić przed różnymi atakami, mówię o taki domowym zaciszu. Nie wiem Kuba jaką miałeś relację z ojcem, ja miałem trudną.
Ja miałem dobrą – odpowiedział Wojewódzki
No to zazdroszczę ci i ciesz się bardzo z tego. Żeby była jasność, to nie jest tak, że ja go obwiniam w 100% za wszystkie jakieś moje nieszczęścia, które mnie spotkały w życiu. Nie. Bo to był człowiek, który też miał swoje doświadczenia, które też go poharatały, więc nie chcę go oceniać w ten sposób, tym bardziej, że zmarł, więc jakby nie bardzo chcę tak inwazyjnie w niego wjeżdżać z walcem, natomiast jakby nie patrzeć przyczynił się do tego, że jest jak jest. I w momencie jak masz człowieka pod jednym dachem, który cię non stop a) ocenia, b) non stop krytykuje, nie chwali, przemoc psychiczna, nie okazuje ciepła… Zimny chów to jest moim zdaniem za mało powiedziane, natomiast nie chcę robić z mojego domu jakiejś patologii, bo to nie była patologia. To było po prostu coś, co mnie, Sebastiana Fabijańskiego z taką a nie inną genetyką, jeżeli chodzi o wrażliwość, usposobienie, po prostu zadziałało to destrukcyjnie.
Jednocześnie aktor przyznał, że po latach ojciec uświadomił sobie popełnione błędy i przyznał się do winy, jednak nic nie było w stanie cofnąć straconych lat:
Później, jak już był trochę starszy to przepraszał za to jaki był. Natomiast pewnych rzeczy wiesz… To są mechanizmy, programy, które się po prostu instalują jak jakieś pieprzone wirusy.
Fabijański zdradził również jak on sam odnalazł się w roli ojca dla swojego synka Bastka. Okazuje się, że stanął na wysokości zadania i upewnił się, że nie będzie powielać błędów swojego ojca:
Ja zindukowałem ojca, zindukowałem lęki ojca. Przejąłem je jak gąbka, wchłonąłem wszystko. Ja z moim synem… ja mu w ogóle nie funduje lęków, nawet moja mama, która znała mojego ojca wiadomo, jak patrzy na moje zachowania z Bastkiem, to mówi, że ona jest dumna ze mnie. Bo ja kompletnie jestem kimś zupełnie innym dla mojego syna niż był mój ojciec dla mnie. Staram się mu dawać bardzo dużo ciepła, miłości, przytulać. Mój ojciec tego nie robił i chcę być naprawdę dla niego wsparciem i taką skałą. Trochę pokruszoną przez okoliczności, ale nie ma ludzi doskonałych.
Na koniec Sebastian zaskoczył nietypowym wyznaniem o miłości. Choć miał w swoim życiu wiele kobiet, a z Maffashion doczekał się dziecka, otwarcie wyznał, że nigdy wcześniej przed narodzinami syna nie odczuwał prawdziwej miłości:
Miłości. Myślałem, że umiem kochać wcześniej. Myślałem, że wiem co to jest miłość. Nie wiedziałem. Myślę, że to była kwestia “posiadania”, tutaj takiej miłości prawdziwej to nie było, nie odczułem jej, nie znałem jej.
![]()
Sromotna klęska Fabijańskiego na Fame MMA. Zabrał głos po przegranej








