Skandal podczas spektaklu Kurdej-Szatan. Nagle ktoś krzyknął: “Kiedy przeprosisz żołnierzy?!”
Barbara Kurdej-Szatan niedawno spełniła swoje wielkie marzenie. Aktorka razem z siostrą — Katarzyną Kurdej-Manią zagrała w spektaklu: “Ina. Wolisz, kiedy się śmieję”. Barbara Kurdej-Szatan w całości sfinansowała produkcję tej sztuki. Ostatnio na oficjalnej premierze pojawiła się plejada gwiazd: Edward Miszczak, Anna Cieślak, Filip Cembala. Niestety, ale uroczystą chwilę zepsuła reakcja jednego z widzów w trakcie przedstawienia. Padły mocne słowa!
Barbara Kurdej-Szatan świętuje 40. urodziny w zaskakujący sposób. “Jestem na śmierć zakochana…”
Barbara Kurdej-Szatan zaatakowana w czasie spektaklu. Tak zareagowała na krzyk z widowni!
Barbara Kurdej-Szatan chciała w nowym spektaklu opowiedzieć historię o Inie Benicie. Opowieść o życiu aktorki ma stworzyć parabolę między tym, jak kiedyś były postrzegane aktorki, a jak są dziś. Przed spektaklem była także informacja, że pojawi się w nim wiele odniesień do głośnego skandalu sprzed lat, którego bohaterką była Barbara Kurdej-Szatan.
Uwaga! Przedstawienie nie stroni od odważnych myśli, humoru i (auto)ironii — można przeczytać w opisie przedstawienia.
Tak wygląda siostra Kurdej-Szatan. Wiele razy o nią drżała: „Martwię się o Basię”
Barbara Bursztynowicz popłakała się na wizji! „Jestem w żałobie, którą muszę przeżyć”
Mocna metafora odnosi się też do kontrowersyjnych słów na temat działania Straży Granicznej. Aktorka swego czasu udostępniła ostry wpis w social mediach, który zbulwersował opinię publiczną:
Maszyny bez serca, bez mózgu, bez niczego! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy!!! Mordercy!. Trzęsę się i ryczę — pisała, a opis był jeszcze opatrzony mocnymi wulgaryzmami.
Aktorka dostała od prokuratury akt oskarżenia, ale ostatecznie nie poniosła konsekwencji za swoje słowa, ponieważ uznano, że jej wypowiedź nie nosi znamion czynu zabronionego. Wiele osób jednak nie było zadowolonych z decyzji sądu. Do nich z pewnością należała jedna z widzek, która gościła podczas spektaklu Barbary Kurdej-Szatan. Wykrzyczała w pewnym momencie, co myśli o aktorce!
A kiedy żołnierzy naszych przeprosisz? — wykrzyczała kobieta z publiczności.
Aktorka nie zareagowała na jej słowa i grała dalej. Barbara Kurdej-Szatan jednak odniosła się do wypowiedzi widzki w rozmowie z WP Film. Stwierdziła, że nie wyprowadziło jej to z rytmu i rozumie słowa kobiety, która bardzo wczuła się w przedstawienie:
“Jedna z pań na widowni powiedziała po spektaklu, że myślała, że ten atak słowny był częścią przedstawienia. Rzeczywiście, po bardzo emocjonalnej scenie wojennej, jedna starsza pani, widocznie pod wpływem właśnie ogromnych emocji, tak krzyknęła. Grałam dalej, po prostu. Czasem komuś zadzwoni telefon, czasem ktoś coś odpowie, a czasem, jak widać, krzyknie. Są to zachowania przeszkadzające całej reszcie widowni w odbiorze, ale na szczęście w tym przypadku ani nas z siostrą to nie rozproszyło, ani widowni, wręcz przeciwnie, oklaski po scenach były intensywniejsze, a na końcu owacje na stojąco” — podsumowała Barbara Kurdej-Szatan.


![]()
Nie ogladam , przełączam
Kilka domów kupiła w Hiszpanii w jednym będzie mieszkać resztę wynajmować i z tego żyć nikogo nie będzie przepraszać